#8EZsP

Zdradzam męża, ale niestety nie to jest najgorsze. Zakochałam się w kochanku. Mam w głowie okropny bałagan, bitwę emocji. Moje małżeństwo nie ma sensu, nic nie ma sensu. Wypaliłam się jako żona. Powinnam mieć okropne wyrzuty sumienia, a ja ich nie mam. Nigdy żaden mężczyzna, i nie mówię tu o mężu, nie doprowadzał mnie do takiego stanu. Czuję się przy nim jak nastolatka, czuję, jakby on wyprzedzał każdą moją myśl i wiedział, czego pragnę. Nigdy żaden facet tak na mnie nie działał. Dostrzegłam jak szare i beznadziejne stało się moje życie, praca, obowiązki domowe, seks od niechcenia raz w tygodniu. Zdradzam, ale nie jest to do końca moja wina, mąż ciągle pracuje, nie poświęca mi czasu, a ja nie jestem samowystarczalna. Cały dzień nie ma go w domu, a kiedy przychodzi, to otwiera piwo i nic go nie interesuje, bo on jest zmęczony. Zmienił się.  Tęsknię do czasów, kiedy nie mieliśmy nic, ale za to potrafiliśmy iść do łóżka kilka razy dziennie.

Chciałam odejść, ale mój kochanek nie widzi we mnie swojej kobiety. On chce tylko fizycznych przyjemności. Ja też na początku chciałam tylko tego, ale wraz z upływem czasu zakochałam się w nim. Chciałam z nim być, chciałam odejść dla niego od męża, próbowałam go w sobie rozkochać. Nic mi się nie udało, nawet życie zawodowe to porażka. Praca za minimalną krajową od zawsze. Nie byłabym nawet w stanie sama się utrzymać, a przecież nie mam 20 lat, żeby żyć na wynajętym pokoju ze studentami.

Kiedy jesteśmy razem, przepełnia mnie szczęście, cieszę się tymi chwilami, cieszę się tym, jak mnie dotyka i całuje, jak do mnie mówi. Jesteśmy idealnie dobrani fizycznie i emocjonalnie, działamy na siebie jak przyciągające się magnesy. Kiedy od niego wychodzę, ogarnia mnie smutek. Zaczynam rozumieć, że to wszystko jest na chwilę, że on chce tylko zabawy, a ja przez to cierpię. Mimo że to wszystko wiem, nie potrafię przerwać tego błędnego koła. Wracam do domu i czekam na męża. On nie potrafi już ze mną rozmawiać, nie interesują go moje problemy, nie interesuje go, co robiłam cały dzień. Jedyne czym się interesuje, to co mu zrobiłam do jedzenia i czy nie zapomniałam kupić piwa. Nie lubię już, kiedy mnie dotyka, robię to, żeby jak najszybciej skończył, obrócił się plecami i poszedł spać. Szukam sobie innych zajęć, kiedy razem mamy wolne dni, sprzątam, gotuję, robię wszystko, byleby być zajętą. Wolę, żeby w weekend szybko się napił i poszedł spać, nie chce mi się z nim siedzieć wieczorami.

Piszę to wszystko i sama nie wierzę, jak koszmarne stało się moje życie. Jestem nieszczęśliwa i nie potrafię nic zrobić, żeby to zmienić.
TakaOna100 Odpowiedz

Kochanek Cie nie chce, męża Ty nie chcesz, ale nic nie zrobisz, żeby coś zmienić. Ty chyba najbardziej nieszczęśliwa to jesteś sama ze sobą

Dragomir

W punkt!

Dragomir Odpowiedz

Młody wyczuł okazję i dyma jak królik, ale związek to nieee, przecież takich "przyjaciółek" jak ty może mieć kilka jednocześnie. Mąż też czuje że to nie to, że nie dotykasz go jak kiedyś, nie przytulasz, więc po całym dniu roboty chce coś zjeść i trochę spokoju. Ponieważ twój romans na sto procent nie prowadzi do niczego dobrego, polecałbym zerwanie kontaktów z lowelasem i naprawę małżeństwa WSPÓLNIE z mężem.

HansVanDanz

Piszesz jakby relacje z mężem umarły z tylko jej winy.
Facet traktuje żonę na służbę domową z "bonusem". Nie tłumaczę jej zdrady, ale obwinianie jej samej za rozkład małżeństwa jest słabe.

Dragomir

Masz rację, tak to zabrzmiało ale oczywiście tam musiało się dużo wcześniej coś psuć, i to raczej wina obojga że nie starali się kiedy płomień zaczął przygasać.

ArabellaStrange Odpowiedz

Energię, którą powinnaś włożyć w naprawę relacji z mężem, marnujesz na emocjonalny rollercoaster z kochankiem. I jeszcze szukasz sobie tłumaczeń. Przecież nie będzie się dobrze układało w małżeństwie, w którym jedna ze stron zdradza drugą. Mąż o Ciebie nie dba? Skup się na sobie - to Ty nie dbasz o niego, to Ty zdradzasz.

worm Odpowiedz

zdradzasz i jest to tylko i wyłącznie twoja wina, niezależnie od tego co ta cała zaczadzonaa napisze/powie i od tego co sobie będziesz wmawiać. Bądź dorosła i najpierw rozwiedź się, a potem sobie bzikaj.

Dragomir

Nie stać ją na samodzielne życie (dziękujemy wszystkim rządom po '89). Więc woli zdradzać, póki Alvaro nie kopnie jej w piczę bo znajdzie inną.

agawaana Odpowiedz

wybolcowana zaraz napisze, że jak miała 19 lat bzykała się z 15latkiem i to było cool. Siema ludzie.

Dzisjestdzisiaj Odpowiedz

Znasz powiedzenie "happy wife happy life"? Można je przekręcić "happy husband happy life". Ciężko stwierdzić po krótkim opisie, ale mąż może mieć depresję. Możliwe, że jak mu poświęcisz więcej uwagi, poczuje się kochany i odwzajemni uczucie. O ile jeszcze zależy Ci na ratowaniu związku.
Kochanek jasno pokazał, że nie jest Tobą zainteresowany na stałe, więc spotkania z nim raczej pogorszą tylko sytuację - Twoje uczucia będą rosły, ranisz męża, jedyną zaletą to oderwanie od rzeczywistości i poczucie swojej wartości (a są na to inne sposoby).

RykSilnika Odpowiedz

Trafiłaś na dwóch beznadziejnych facetów. Kochanek to niebieski ptak, który chce się tylko pobawić a mąż chyba na objawy alkoholizmu bo codzienne picie piwa nie jest normalne. Jak dla mnie to powinnaś kopnąć obu w 4 litery. Piszesz że zarabiasz najniższą krajową, ale może jest szansa na jakieś kursy, dokształcenie się czy w ostateczności wyjazd za granicę żeby zarobić? Może możesz wrócić na trochę do rodziców? Wszystko jest lepsze niż krążenie od jednego patafiana do drugiego.

Rumek Odpowiedz

Normalne kobiety najpierw kochają, a potem idą do łóżka i nie kończą w taki sposób. Dlatego należy unikać kobiet, które miały wielu partnerów w łóżku i ogólnie kobiet otwartych seksualnie. Trzeba je co najwyżej traktować jak ten kochanek, jako przedmiot użytkowy.

wyzwolonaa Odpowiedz

Z opisu wynika, że to wyłączna wina twojego męża. Jeżeli on się nie zmieni masz prawo robić to co robisz. A co do kasy, spróbuj sprzedawać zdjęcia stóp. To idealna praca jeśli nie chcesz się rozbierać, a klientela jest gotowa zapłacić każdą cenę

Maniack37

Jak mam 48 rozmiar buta, to ile z tego dukatów nastukam? Czy rozmiar nie ma znaczenia?

wyzwolonaa

Znaczenie ma gładkość skóry. Ja np. mam rozmiar 37, ale nikt nigdy o to pytał. Jeśli jesteś kobietą z zadbanymi stopami to świat stoi otworem, jeśli facetem to możesz liczyć tylko na desperatów

Dragomir

Równouprawnienie. Człowiek by sobie chciał dorobić do pensji wysyłając zdjęcia gir, a tu mosz, matriarchalizm i seksizm skierowany przeciwko mężczyznom. Potrzeba rewolucji patriarchalnej.

wyzwolonaa

Faceci i tak zarabiają średnio 3 razy więcej. W dzisiejszych czasach to kobiety muszą kombinować żeby przeżyć

agawaana

Jeśli jesteś kobietą z zadbanymi stopami to świat stoi otworem. W twoim przypadkiem z każdym otworem, nawet tym, który masz zamiast mózgu wybolcowana.

agawaana

wybolcowana teraz się żalisz na słabe zarobki? Przecież tyle zarabiasz. Może zainwestuj w mózg, a nie doopę.

Dragomir

Chyba wybolcowanyy stoi otworem do całego świata. Dosłownie.

wyzwolonaa

@agawaana ja akurat mam dobre zarobki, bo nie pracuję na etacie. Jako kobieta bez znajomości masz właściwie dwie opcje: zatrudnić się w jakimś januszeksie, gdzie powyżej minimalnej zarabiają tylko faceci (oczywiście po zapewnieniu janusza, że nie będziesz zachodzić w ciążę ani chodzić na L4) albo założyć własną działalność tak jak ja. Nie żalę się na moje zarobki, po prostu opisuję smutne fakty

Dodaj anonimowe wyznanie