#jx9vn
Pamiętam to jak dziś, była bardzo piękna i ciepła niedziela. Okołu południa na tablicy wyświetliła się 1 i 3. Wiedzieliśmy, że wyjeżdżamy do wypadku, ale to nic niezwykłego w naszym rejonie. Po dojechaniu na miejsce zastaliśmy jedno auto w rowie, drugie zaś blokowało oba pasy jezdni. Zaczęliśmy akcję od wycięcia uwięzionej, nieprzytomnej kobiety. Zaraz po tym, jak została wydobyta, odzyskała przytomność, a jej pierwsze słowa zaparły dech w piersiach nam wszystkim: „A co z moim dzieckiem?!”. Od razu poszedłem do jej auta, w którym faktycznie leżały porozrzucane pieluchy i zabawki. Początkowo myślałem, że po prostu po uderzeniu ma jakieś urojenia, ale musiałem to sprawdzić. Wcisnąłem się do auta i zobaczyłem coś, co zapamiętam do końca życia. Pod tylnym siedzeniem leżało dziecko, całe we krwi. Nie mogłem się pozbierać, ale wziąłem je na ręce i razem opuściliśmy wrak. Krzyk matki był tak przeraźliwy, że cały czas czuję na plecach ciarki. Dziecko niestety nie przeżyło wypadku.
Myślałem, że już nic mnie nie ruszy, ale gdy zobaczyłem to niewinne dziecko, po powrocie nie mogłem dojść do siebie. Przez kilka godzin wyobrażałem sobie, że to mogłoby być moje dziecko i moja żona. Rozbiło mnie to do tego stopnia, że zacząłem płakać. Tutaj opowiadam to po raz pierwszy. Nie mogę też zrozumieć, jak można być tak bezmyślnym i przewozić dziecko w samochodzie bez fotelika!
#Vv2De
Okazało się, że to, co zawsze w dzieciństwie podkradałam rodzicom i maczałam w coli, nabierałam jej do tego i potem strzelałam nią sobie do ust, jest przedmiotem, który moi rodzice używali do lewatywy.
No cóż...
#v5lOH
Narzekałem na spotkaniu rodzinnym, że mam w pracy kilka osób, które są, delikatne mówiąc, wrzodami na dupie. Obijają się, piją, donoszą na innych do kierownika i tak dalej. Przez ich zachowanie reszta brygady ma więcej pracy i złą reputację w firmie, mimo że są naprawdę dobrymi ludźmi.
No i mówię: „Jak to jest, że jedni są normalni, a inni wręcz przeciwnie, są wrzodami na dupie?”.
I tu babcia: „A ty głupi jak i oni, myślisz, że przez te sto lat zaborów ruskich oni się nie mnożyli? Teraz masz tego skutki...”.
I wróciła do kawałka ciasta, jak gdyby nigdy nic.
Kocham moją babcię, cięty język zawsze w modzie :)
#n6WS0
Wracam do auta i podchodzą do mnie strażnicy miejscy (stali kawałek dalej pod dachem), dumnie recytują mi, jakie właśnie wykroczenie popełniłem i przechodzą do wypisywania mandatu. Na nic zdały się tłumaczenia i kilku świadków, przecież nawet oni widzieli, że pomagałem starszemu panu...
PS Mandatu nie przyjąłem :)
#0w118
Byłam z młodszą siostrą na basenie. W tym miejscu zawsze ściągam moje soczewki z racji tego, że mogłabym je zgubić. Siostra przez chwilę bawiła się ze mną kolorową piłką. W pewnym momencie piłka odpłynęła i wpadła w ręce innego dzieciaka. Ja chcąc pocieszyć siostrzyczkę, mówię: „Nie martw się. Widzisz tamtą różową piłkę po drugiej stronie basenu? Nikt się nią nie bawi, przyniosę ci ją”. Na co moja ośmioletnia przestraszona siostra odparła: „Ale to głowa jakiejś pani w czepku”.
#Fa0vs
#fm8tv
Wszyscy pracownicy oprócz mnie, bo przecież sam złożyłem wypowiedzenie...
#uJeHn
Mój chłopak pracuje.
On tego nie wie, ale codziennie, jak wychodzi, ubieram się w ładne rzeczy, szpilki, sukienkę, robię sobie staranny makijaż i fryzurę – mimo że nigdzie nie wychodzę, bo nie mam znajomych i okazji, aby założyć takie ładne rzeczy. Siadam do biurka i uczę się do nowej pracy albo udaję, że jestem duszą towarzystwa, rozmawiam sama do siebie.
Przed jego przyjazdem zmywam makijaż, przebieram się w normalne ciuchy.
Boże, jestem taka samotna :/