Jestem z patologicznej rodziny. Mój ojciec alkoholik przynajmniej raz na dwa tygodnie musiał pobić moją matkę i mnie za to, że jej broniłam. Byłam bezsilna na to co się dzieje. Matka nie chciała się z nim rozstać i oboje zakazywali mi mówić o tym, co się dzieje w domu. Nie wiem co się działo w mojej głowie, ale w wieku 12 lat zaczęły pojawiać się w mojej głowie bardzo dziwne pomysły. O samookaleczaniu nawet nie będę się rozpisywać, ale jedno mnie martwi do tej pory. A mianowicie - zaczęłam się znęcać nad naszymi kotami. Raz doszło do tego, że jednego z nich zaczęłam dusić... do momentu, gdy zobaczyłam, że zaraz może umrzeć. Od tamtej pory całkowicie przestałam przejawiać jakiekolwiek agresywne zachowania wobec nich. Bardzo żałuję i jest mi ich żal. Czuję ogromny wstyd.
Dodaj anonimowe wyznanie
A mi wstyd, że na świecie są rodziny, w których dzieją się takie rzeczy. Gdzie dzieci muszą uciekać się do takich czynności, by odreagować. Mam nadzieję, że teraz jest już lepiej, Autorko
Biedactwa- i Ty i koty. Cieszę się, że w porę się opamietalaś. Mam nadzieję, że sytuacja w domu uległa poprawie. 3mam kciuki!
To się nazywa np. transfer gniewu.
Ta agresja (czynna lub bierna) którą dostajesz musi iść dalej, znaleźć jakieś ujście.
Idź do psychiatry i na psychoterapie. Zapewne bardzo ci sie przyda, gdy traumy odreagowujesz na zwierzetach. To bardzo niepokojący objaw.
Pytanie na jak długo. Póki co jesteś wystraszona, ale skoro wykazywałaś taką agresję względem bezbronnych zwierząt, to może się to przerodzić w coś, nad czym nie będziesz mieć kontroli. Praca nad sobą to najcięża z możliwych, ale powinnaś ją kontynuować.
Nazwijcie mnie wyrodną suką, ale bardziej przejęła mnie część o kocie, niż twoja sprawa z rodziną. Współczuję Ci tak zjebanych rodziców i wiem, że człowiek pod wpływem agresji popełnia błędy ale naprawdę - najbardziej w tym wyznaniu było mi szkoda zwierzaka.
@MrsMarvel co za dziwne zjawisko, ludziom czasami bardziej szkoda zwierzęcia niż człowieka
@Liarxxx Co w tym dziwnego? Ludzie bywają źli, zwierzęta mają instynkt nie inteligencje.
@JedenDziewiecTrzy ale tu nie chodzi o to że ludzie bywają źli itp. wiadomo że takim ludziom się mniej współczuję
ale jednak przejmowanie się bardziej losem zwierząt niz ludzi jest co najmniej dziwne zwłaszcza że taka osoba zjada zwierzęta na obiad. A te zwierzęta przeżyły coś dużo gorszego niż jakieś podduszanie
Cóż, dla osoby, która całe życie spędziła wśród zwierząt praktycznie bez przyjaciół czy znajomych, całkowicie normalne jjest dbanie o zwierzęta bardziej niż o ludzi. Może to też dlatego, że to właśnie ludzie są odpowiedzialni za to, co się dzieje z niektórymi zwierzętami.
projektowalas to, co ci sie przydarzalo na slabszych, czeste
jest taki obrazek w internecie- szef krzyczy na pracownika, ten na zone, zona na dziecko, dziecko na kotka czy misia
to nie twoja wina, ale dobrze, ze przestalas to robic
mam nadzieje, ze juz sie od nich odcielas, a jesli nie, zglos to do opieki spolecznej
na szczęście duszenie to delikatna forma znęcania się więc tamtym zachowaniem naprawdę daleko ci do prawdziwych zwyrodnialców.
A to wyznanie pokazuje że wychowanie ma naprawdę duży wpływ na przyszłe kryminalne zachowania dzieci. morderstwa, gwałty itp
niewielki odsetek takich seryjnych morderców pochodzi z w miarę dobrych rodzin
Wreszcie jakieś dobre wyznanie.
@wcaleniechutliwe co jest dobrego w znecaniu się nad kotami?
dylan ciągle wypisuje jakieś głupoty popierające męczenie zwierząt i prawdopodobnie dlatego spodobało mu się wyznanie - bo jest w nim wzmianka o męczeniu kociąt.
@Eureenergie nick zobowiązuje
poczytaj sobie o dokonaniach dylana klebolda o ile ich jeszcze nie znasz
Dylan zrobił to, co zrobił, bo znęcano się nad nim w szkole. Dał lekcję pokory bandzie szczyli razem z Ericem. Dzisiejsze cipeczki w rurkach tego nie zrozumieją, ale tak sie składa ze czytałem pamiętnik Dylana, więc wiem lepiej jak się sprawy miały, niż jakiś random.
@dylanklebold hmm to ciekawe dlaczego zabił niewinne osoby których nie znał a te które się znęcały nad słabszymi zostawił... na jego miejscu wybrałabym inne ofiary. Dlatego mogli to lepiej zaplanować bo strzelanie do losowych osób raczej sensu nie ma
ale byli chorzy psychicznie (ten drugi na pewno) wiec nie powinno się oczekiwać od nich logicznego myślenia
Brawo, dylan, brońmy masowych morderców. W ogóle coś ty nimi taki zafascynowany? Jeszcze jakieś czytanie pamiętniczków. Homosiem jesteś, czy co?
Fakt, sporo się mówi o tym, że Eric miał duży wpływ na Dylana i zmienił go w potwora, ale jak dla mnie oni obaj byli po równo sponiewierani przez otoczenie i się wzajemnie wspierali. Z charakteru byli różni, wiadomo, ale nie uwierzę w te teorie, że świr Eric zepsuł grzecznego Dylanka.
Eure, tak, jestem nimi zafascynowany, jakiś problem?
@dylanklebold wiesz moze dlaczego zabijali losowe ofiary a nie osoby ktore sie nad nimi znecaly?
Bo zabijanie tych co się znęcali jest już okej xd