Parę lat temu jadąc tramwajem myślałem o tym, żeby umówić się z pewną dziewczyną, którą niedawno poznałem. Wyciągnąłem telefon i napisałem, długo się zastanawiając nad każdym wyrazem "Cześć, tu Kamil, rozmawialiśmy ostatnio na imprezie. Może wyskoczylibyśmy gdzieś w piątek?". Popatrzyłem chwilę na ekran, po czym skasowałem SMS-a i schowałem telefon.
Kilka minut później znowu go wyciągnąłem i napisałem mniej więcej to samo, po czym znowu skasowałem. Ostatecznie napisałem samo "Cześć, tu Kamil" i zastanawiałem się jak to lepiej napisać. Starsza kobieta, która obok mnie siedziała, wstała aby wysiąść i na odchodne powiedziała "A wyślijże to w końcu, nie bądź takim tchórzem".
Dodaj anonimowe wyznanie
Wysłałeś?
Pewnie sama będę taką babcią xD
Jeśli pisałeś zwykle smsy i je usuwałeś, to pamiętaj, że znikały tylko u Ciebie. 🙃