#7ZWvo

Boję się. Moje życie nie było idealne, ale jeszcze wczoraj nie miałem większych zmartwień. Dzisiaj zaczęło mnie boleć. Jeszcze dzisiaj zapisałem się do internisty. Po badaniu USG skierował mnie do szpitala. W trybie pilnym. Już jestem po badaniach. Droga leczenia jest tylko jedna: amputacja jądra. Najprawdopodobniej to rak złośliwy. Jutro operacja pod narkozą. Boję się, że już się nie obudzę. A jeśli nawet otworzę oczy, to boję się, czy nie będą przerzuty...
KurzaStopa Odpowiedz

Dziś zaczęło boleć, dziś był internista, USG, szpital, badania. Jutro operacja. Musisz mieć strasznie długi dzień.
Onkologia jest jak każdy inny oddział szpitalny. To miesiące badań i oczekiwania. "W trybie pilnym" to nie znaczy za godzinę, tylko za kilka tygodni lub miesięcy.
Przed operacją są często miesiące chemioterapii.
Nie ma powodu, żeby się nie obudzić po amputacji jądra, następnego dnia wypisują cię do domu.
Zanim będą przerzuty, też będą miesiące badań, rehabilitacji, kontroli, może radioterapia, po niej znowu rehabilitacja...
Nie róbcie z raka pośmiewiska.

3210

Nie zawsze przed operacją jest chemioterapia, ale oczywiście nie trafia się pod nóż z dnia na dzień. Tym bardziej że najpierw trzeba zrobić różne badania. Kilka tygodni to minimum.

vylarr Odpowiedz

Pocieszę Cię.
Pewien bardzo znany austriacki malarz (znany bynajmniej nie z swojej twórczości malarskiej), też miał jedno jajo.

chybajednaknie

No i co? Dzieci miał?
Ty to potrafisz pocieszyć...

Dodaj anonimowe wyznanie