Parę lat temu w ciepłe i słoneczne lato wczesnym wieczorem postanowiliśmy z przyjacielem wybrać się nad rzekę płynącą przez nasze miasto, na jakieś piwko. Stojąc z piwem, zagadani, zauważyliśmy zbliżający się do nas patrol policji. Byli zbyt blisko, żeby próbować uciekać. Podeszli, przedstawili się i powiedzieli: "Poprosimy dowody". Spojrzeliśmy z kumplem na siebie i udając, że usłyszeliśmy "Poprosimy do wody" bez wahania weszliśmy do rzeki. Rozbawieni policjanci za kreatywność darowali nam.
Dodaj anonimowe wyznanie
To jest kawał o blondynkach stary jak świat...