#7GUDA
Wzięłam więc ze sobą książkę "Niezgodna" i wyruszyłam w podróż pociągiem. Nie wiem jakim cudem, ale ja również spotkałam mój ideał chłopaka. Wysoki, umięśniony z powalającym uśmiechem. Pogadaliśmy chwilkę, ja udawałam, że czytam od czasu do czasu książkę przez moją 8-godzinną podróż, aż w końcu zostawiłam książkę z zakładką i poszłam do toalety - zgodnie z planem miał mi napisać swój numer.
Koniec końców jak wróciłam, już go nie było. Szkoda tylko, że wraz z jego zniknięciem zniknął mój portfel i telefon, których ze sobą nie zabrałam... A numeru brak...
Żyć nie umierać.
Chciała żeby ją wyebał, no to ją wyebał tylko że na kasę.
A mógł skraść jej serce...
Jak można zostawić podręczne ważne rzeczy i wyjść z przedziału? :(
Normalnie, tj. bezmyslnie.
skoro ci się spodobał, nie lepiej było zagadać o ten numer zamiast kazać mu się domyślać czegoś, co w standardowej sytuacji tego typu w życiu nie przyszloby nikomu do głowy?
Nie, bo wtedy wykorzystałby ją i skrzywdził. Skoro jest złodziejem to i w innych dziedzinach jego moralność prawdopodobnie jest niska albo w ogole jej nie ma.
A po co Ci jego numer, jak i tak telefonu nie masz 😂
Mistrz :D
Użyłaś złej książki - to tak jakby pomylić zaklęcia.
Sama jesteś sobie winna!
Niezgodna <3