#73aEv
Owy X był zagrożony z wielu przedmiotów w swoim gimnazjum. Ja byłam dobrą uczennicą, nawet jeśli młodszą, postanowiłam, że mu pomogę. Plan był taki, że on po powrocie ze szkoły wejdzie na komunikator i na wideo chacie, pouczymy się.
Bardzo się ucieszyłam, przecież taka beznadziejna osoba jak ja, może zrobić coś dla świata, tak więc wzięłam podręczniki starszego brata i uczyłam się tego żeby mu pomóc.
5 godzin, tyle się uczyłam rzeczy, które musiałam zrozumieć - dla niego.
Kiedy o danej godzinie weszłam na komunikator i go nie zobaczyłam zdziwiłam się, ale czekałam.
Czekałam tak godzinę, aż dałam sobie spokój.
Okazało się, że zupełnie zapomniał o tym, że mamy się uczyć. Był na imprezie, spił się. Bo to normalne, że w gimnazjum pije się alkohol, prawda?
Powiedziałam mu, że mi przykro, długo się przygotowywałam.
Stwierdził że jestem nic nie warta i jak mam zamiar ciągle, pie*dolić o nauce, mam spie*dalać.
Rozpłakałam się.
Dziewczyno, miałaś niesamowite szczęście - patus sam się od3,14erdolił. On by Cię pociągnął tylko na dno. Życzę dużo zdrowia i radości w życiu.
Chyba, nie chodziło mu o naukę. Dobrze dla ciebie.
Lepiej pocierpieć teraz przez chwilę, niż cierpieć przez całe życie z powodu patusa.