#6sN5o

Mam 33 lata i od ponad dwóch lat jestem w związku z 25-letnią kobietą. Kocham ją, jest wspaniała i świetnie się dogadujemy, ale... moja dziewczyna nie jest za grosz romantyczna.

Zaczęliśmy się spotykać we wrześniu, w grudniu były święta, dałem jej z tej okazji drobny upominek, bo chciałem sprawić jej radość. Karolina ładnie podziękowała, ale powiedziała, że nic dla mnie nie ma, bo u niej w rodzinie nikt nie daje sobie prezentów i jest do tego nieprzyzwyczajona. OK, powiedziałem jej, że nie ma problemu, bo naprawdę nic się nie stało.
Dwa miesiące później - walentynki. Z własnego doświadczenia z dziewczynami wiem, że lubią obchodzić ten dzień, więc postanowiłem zaprosić moją ukochaną do restauracji na kolację i dałem jej prezent - a konkretnie bransoletkę. Karo zapytała z jakiej to okazji, ja myślałem, że robi sobie jaja, ale ona pytała całkowicie serio - powiedziałem jej, że są walentynki. Stwierdziła, że nie obchodzi tego "gównianego święta", prezentu nie przyjęła i nawet nie pozwoliła zapłacić za siebie.
Później był Dzień Kobiet - dałem jej bukiet tulipanów, podziękowała, ale poprosiła, żebym nie dawał jej więcej kwiatów, bo to bez sensu, odrzucają ją cięte kwiaty i w ogóle nie widzi potrzeby obchodzenia tego święta. Sama na Dzień Chłopaka dała mi czekoladki.
Następne były jej urodziny - kupiłem jej kolczyki i czekoladki, kolczyki mi oddała, bo "nie może przyjmować ode mnie tak drogich prezentów".

Zbliżała się nasza pierwsza rocznica związku, wiedziałem, że musimy to jakoś uczcić. Zaprosiłem moją kochaną do restauracji, w której byliśmy na jednej z naszych pierwszych randek. Kupiłem jej zegarek. Zjedliśmy, pośmialiśmy się i postanowiłem wręczyć Karolinie prezent. Zrobiła wielkie oczy i zapytała z jakiej to okazji. Wkurzyłem się, bo tego było już zbyt wiele. Powiedziałem jej, że dzisiaj jest pierwsza rocznica naszego związku i miałem cichą nadzieję, że będzie o tym pamiętać. Jak stwierdziła, dla niej "to tylko daty, czyli nic nie znaczące pierdoły" i ma ważniejsze rzeczy na głowie. Zapłaciłem i wyszedłem, musiałem ochłonąć.

Kocham ją, ale nie mogę zrozumieć dlaczego jest tak negatywnie nastawiona do świętowania różnych okazji. Uważam, że obchodzenie rocznic związku czy urodzin jest bardzo ważne i zbliża ludzi. Zazdroszczę kumplom, którzy narzekają na swoje dziewczyny i to, że "znowu sobie wymyśliła walentynki w spa".
karolyfel Odpowiedz

A ona wie, że jesteście w związku?

bazienka

ej ej nie kazda kobieta lubi kwiaty
dla mnie to marnowanie hajsu na cos, co po kilku dniach zdechnie i wyladuje w koszu
to juz wole np. slodycze, zalki czy cos
podobnie jak nie mam parcia na jakies miesiecznice czy walentynki, dzien kobiet itp
nie ma to nic wspolnego z byciem w zwiazku i nie wyklucza mozliwosci jego zawarcia
nie kazda kobieta ma hopla na tym punkcie, dla mnie to denerwujace i pewnie dziewczyna autora ma podobnie

KuropatwaWDrzewie

@bazienka słodycze tez zbyt długo nie zagoszcza w domu 😁

Rattonowa

U mnie w domu w zasadzie tylko mama naciska na obchodzenie urodzin, czy dnia matki, więc dostaje jakiś upominek i życzenia. Ani ja, ani siostra, ani tata nie mamy na to parcia. Osobiście nie widzę w tym kompletnie żadnego sensu, po prostu idea wręczania prezentów i świętowania w ogóle, nie trafia do mnie. Na święta też nie wręczamy sobie prezentów, tyle że jemy wspólnie nieco inny niż zazwyczaj obiad (bo siadamy zwykle między 15, a 16). Dlatego też nie chciałam od mojego faceta żadnych upominków - wydaje mi się to wywalaniem kasy w błoto. No bo co jest takiego niezwykłego w tym, że jestem o rok starsza? Albo w tym, że akurat mam czternasty dzień lutego, a ktoś sobie kiedyś wymyślił, że to święto zakochanych? Te wszystkie "świąteczne" dni są dla mnie po prostu zwykłymi dniami, które niczym nie różnią się od pozostałych 350. I tak jak nie świętuje Dnia Pizzy, tak nie widzę sensu w świętowaniu Dnia Kobiet, czy Walentynek 🤷

2579937

Od zawsze ludzie ustalali święta i rytuały społeczne po to, by dzielić rok. Ludzka pamięć pomija zupełnie dni, które są powtarzalne, z tego powodu starym ludziom "szybciej płynie czas", bo nie dość że ostatni rok jest mniejszą częścią ich całego życia, to pamiętają tylko wydarzenia. Jeśli codziennie chodzili do pracy i później siedzieli przez tv, te dni zostają "wycięte" z pamięci. W ten sposób życie się jakby marnuje, dlatego warto inwestować swoją energię w nowe doświadczenia (rozwijają też umysł). Oprócz tego świętowanie pozwala odświeżyć relacje - przypomnieć sobie wzajemnie, że jest się dla siebie ważnym, że interesuje się sobą nawzajem (np. poprzez kupienie komuś czegoś, o czym marzy, wysyłamy komunikat: jesteś dla mnie ważny, słucham cię, chcę ci sprawiać przyjemność, chcę żebyś był szczęśliwy). Na samym końcu: po prostu po to, żeby sobie sprawiać przyjemność, bo świętowanie jest przyjemne.
Jeśli nie jest, albo nie jest szczere, to dobra okazja ku temu by przemyśleć swoje relacje i podejście do życia.

Hugs

@2579937 dzięki za ten komentarz ❤

ciemnamasa

Wie. Ja mam tak samo. Nie obchodzę rocznic, sralentynek i urodzin. Mąż poszedł za moim przykładem. Nie brak jej romantyzmu, po prostu jest praktyczna.

GabberForLife Odpowiedz

porozmawiaj z nia na ten temat... na spokojnie. "Hej, widzialem, ze nie lubisz otrzymywac prezentow, dlaczego tak jest?".. moze ma jakis powod. a jak nie, to po prostu jej powiedz, ze dla Ciebie takie rzeczy sa wazne, i chcialbys robic sobie prezenty. Pojdzcie na kompromis - np. ustalcie, ze na swieta, urodziny i walentynki robicie sobie jakies prezenty do kwoty XXXPLN, a reszty swiat nie bedziecie obchodzic. Jezeli nie potrafi pojsc na kompromis, to raczej nie powinienes z nia byc, bo jak z takim czyms nie uda wam sie dojsc do porozumienia, to w przyszlosci z czyms bardziej blahym tez sie nie uda.

Jawiem1210 Odpowiedz

Zachowujesz się jak stereotypowa baba. Chcesz świętować każdą byle okazję, narzucając ten obowiązek partnerce, ale nawet tego nie uzgadniasz z partnerką, a potem wielki foch, bo nie wiedziała. Kobita ma 25 lat, a nie 15. Nie wszystkie w tym wieku lubią marnować kasę na głupoty typu walentynki, czy rocznice. Jak chcesz cos obchodzić to masz język w gębie, odezwij się i to z dziewczyną uzgodnij zamiast się żalić w netach, ze dziewczyna nieromantyczna.

PiankaRyzowa

Dokladnie

Angelunia1234

Też jestem zdania że nie każda kobieta musi kochać świętowanie. Osobiście u mnie z mężem wygląda to tak że " jutro jest jakieś święto co dostanę? Odpowiedź:buzi"

milA00

Lepiej bym tego nie ujęła. Też nie obchodzę z mężem walentynek bo to dla mnie głupota, nie pamiętam daty naszej pierwszej randki bo nie ma to dla mnie większego znaczenia. Nie wszystkie kobiety są takie same i oczekują tego samego od partnera, a autor powinien to uszanowac lub właśnie pogadać z partnerką, żeby doszli do jakiegoś kompromisu jeśli mu to przeszkadza.

bazienka

no kurcze moje pierwsze skojarzenie, ze role pod tym wzgledem im sie odwrocily

TumpTumpTump

@Bazienka też miałam takie skojarzenie
Ja nie lubię dostawać kwiatów i prezentów
Kilka lat temu mój były obdarował mnie bukietem czerwonych róż i strasznie głupio się z tym czułam

Nordek Odpowiedz

Ojeju! Co za przykre zderzenie z rzeczywistością! Ludzie są różni i niektórych mogą nie obchodzić jakieś konsumpcyjne święta, bo cieszą się teraźniejszością i nie czują potrzeby świętować wszystkiego! No nie!

StaryTapczan

Ale jego dziewczyna nie zachowuje się w porządku. Nie lubi obchodzić świąt czy innych specjalnych dni, spoko. Ale skoro jej facet już się postarał, to bardzo nie na miejscu jest rzucanie tekstami w stylu „a bo to gówniane święto”. Mi by było przykro, nie lepiej ładnie podziękować i na spokojnie wytłumaczyć, że nie przepadam za świętami, więc następnym razem żeby skonsultował ze mną kwestię prezentu? Jej teksty są po prostu chamskie. Skoro jedno z nich lubi święta i inne okazje, drugie nie, to jak już ktoś napisał, mogliby pójść na kompromis.

bazienka

no jasne, ale jak on zrobil to raz- zobacyzl reakcje, drugi raz- zobacyzl, z eona nic dla niego nie ma plus ze tego nie lubi, to po co na sile robi to 3 raz i kolejne?
zeby ja przekonac?
toz wiecej dalaby rozmowa albo zarzucenie tematu

WariatkaNieLekarka

@StaryTapczan po pierwsze najpierw mężczyzna powinien się zapytać czy kobieta obchodzi te święta. Po dwudziestce walentynki stają się zwykłym dniem, a nie świętem zadurzonych nastolatków. Urodziny - było minęło. Rocznica pierwszej randki - no to już przesada zupełna, to nie 50 rocznica ślubu (wtedy przynajmniej jest ci świętować - obydwoje w końcu jeszcze żyją).
Ja dla przykładu nie obchodzę urodzin/imienin/walentynek itp. nie widzę sensu.
A jeżeli autorowi tak bardzo zależy na świętowaniu takich rzeczy to może niech poszuka osoby z podobnymi potrzebami, albo porozmawia a nie obraża się jak księżniczka, bo kobieta mu powiedziała, że rocznice i święta nie mają miejsca w jej życiu.

Mycholina Odpowiedz

Serio nie rozmawialiscie nigdy o tym? Ja obgadałam z chłopakiem jakie okazje są dla nas ważne. Przed świętami uzgadniamy czy w tym roku mamy wystarczające fundusze i chęci żeby robić sobie prezenty i jak drogie. Strasznie mnie dziwi, że nie zajawiłeś rozmowy, np. przed walentynkami, dopytując jak chciałaby ja obchodzić, itd. Zakładanie z góry, że Twoja dziewczyna coś lubi, bo Twoje byłe lubiły jest słabe. Poza tym nie każdy lubi drogie prezenty, a Ty właśnie takie kupujesz. To zobowiązujące. Jak chcę żeby mój facet pamiętał o rocznicy to mu po prostu raz na jakiś czas przypominam "oooo już niedługo rocznica...". Jak wygląda Twój związek skoro nie rozmawiasz ze swoją dziewczyną?

sloneczniki Odpowiedz

Ja mam bardzo podobnie. Walentynki i jakieś dni kobiet czy coś, to takie nadmuchane święta i naprawdę nie potrzebuje kwiatka, którego później wyrzuce do śmieci. Jeśli chodzi o drogie prezenty to jesteście razem dosyć krótko,więc mogą ją wprowadzać w zakłopotanie. Szczególnie , że w domyśle jest, że ona ma Ci kupić coś o podobnej cenie, a może jej nie stać albo nie chce wydawać kasy na coś co Ci nie będzie potrzebne.

Stayweird

Dokładnie. Mnie zawsze wkurzały walentynki, bo miałam wrażenie, że wszyscy świętują więc i mój były miał parcie, że też musi. O wiele bardziej by mnie ucieszyło wyjście do restauracji czy drobny upominek bez okazji. Myślę, że na wielu dorosłych kobietach kwiaty robią mniejsze wrazenie niż kupienie czegoś o czym się kiedyś wspomniało, że się lubi albo o tym marzy a facet to usłyszał i zapamiętał

TheDarkestLarrie Odpowiedz

Szału bym dostała, gdybym miała obchodzić każdą pierdołę, strasznie męczący się wydajesz.

bazienka

tak, ale o tym sie rozmawia przy pierwszym zgrzycie a nie brnie na sile i ma pretensje do swiata

WendyWu

Rocznica to nie pierdoła ;) ale ktoś tu chyba jest sam

bazienka Odpowiedz

ja tam nie rozumiem twojej determinacji godnej lepszej sprawy zeby obchodzic te wszystkie rocznice sryce, walentynki i inne mimo ze laska wprost daje ci znaki, ze tego nie lubi? po co kolejne prezenty skoro wiesz, jak ona na to reaguje? i ciagle kupujesz jej drogie prezenty mimo ze jest zazenowana
poza tym nie mozecie zwyczajnie o tym pogadac? ty masz tak, ja mam inaczej, wypracujmy zloty srodek? jesli jej nikt nigdy nie nauczyl celebrowania rocznic, to nie bedzie to dla niej naturalne i tyle, nie ma sie co wsciekac, nikt nie ejst jasnowidzem
to naprawde blahy problem... w porownaniu do tego, co sie moze dziac zlegow zwiazku i obyscie mieli tylko takie

Redhairdontcare Odpowiedz

Ja nienawidzę przyjmowac prezentów. Tłumacze ludziom, że jestem praktyczna i mogą mi kupić nowego mopa, a oni uparcie kupują mi jakieś bzdety typu zegarek. Ja nawet nigdy nie nosiłam zegarka. Także jak dziewczyna sobie nie życzy to to uszanuj. Ja z chłopakiem niczego nie obchodziłam, prócz urodzin, bo ustaliliśmy, że reszta jest dla nas nieważna. Ja nawet nie znam dokładnej daty, kiedy zaczęliśmy być razem

AnonimowaDziewczyna1

Ja za to, nie cierpię dostawać praktycznych prezentów, bo mopa mogę sobie sama kupić. Sama wyznaje zasadę, że prezent ma cieszyć. Nie zawsze się trafi z prezentem, ale liczą się intencje. Dlatego bardziej się ucieszę z książki autora, którego nie cierpie, niż, np. z ciuchów, których mam mało, czy jakiś rzeczy do domu.

PrawieTakSamo

co pokazuje, że każda z nas jest inna i warto rozmawiać, aby otrzymać taki prezent, jaki chcemy :)

PoraNaPiwo Odpowiedz

Porozmawiaj z nią, pójdźcie na kompromis. Ja też romantyczna nie jestem, aczkolwiek dla faceta z którym byłabym w związku mogłabym się nieco poświęcić, o ile byłoby to dla niego ważne. No i o ile on też poszedłby na kompromis.
Zaproponuj np: prezenty w urodziny i Święta (we wcześniej umówionym budżecie). Wspólna kolacja w rocznice (bo to ważna dla was data), ale np zrezygnuj z walentynek.
A co do nieprzyjmowania prezentów, to może jej zwyczajnie nie stać na odwzajemnienie potem takiego prezentu. No bo jeśli przyjmie kolczyki na urodziny, to powinna się odwdzięczyć w podobnym budżecie na Twoje. Pogadaj z nią szczerze.

Zobacz więcej komentarzy (25)
Dodaj anonimowe wyznanie