#6qKPK

Od kilku lat jestem po rozwodzie, a życie ułożyłem sobie w nowym, nieformalnym już związku. Z poprzedniego związku mam dwoje dzieci, z którymi mam dobry kontakt, bardzo często się widujemy, oczywiście ich matce płacę alimenty itd.

Zabrałem teraz dzieci do siebie na ferie, mała wioska, więc szału atrakcji nie będzie, ale że mieszkamy blisko gór, pomyślałem o urządzeniu kilku małych wypadów w góry. Okazało się jednak, że młodszy syn nie ma butów na śnieg, więc niewiele myśląc, pojechałem do sklepu i kupiłem mu odpowiednie buty i tutaj historia właściwa. Moja obecna partnerka zrobiła mi awanturę, bo to matka dostaje alimenty i to ona powinna kupić buty, a poza tym, jeśli już, to po wycieczce buty powinny zostać u mnie. Ja stwierdziłem, że nic z tego, bo skoro już mu kupiłem, to niech korzysta, kiedy tylko będzie taka potrzeba.

Obraziła się na mnie strasznie, a ja się zastanawiam, czy to ze mną jest coś nie tak? Mam już ogromny mętlik w głowie.
worm Odpowiedz

"samica alfa chce obsikać teren, żeby zaznaczyć, że to ona jest najważniejsza" - czytała Krystyna Czubówna.

Czaroit

worm
No i znowu się zgadzam. :)

Do autora: Tak, z Tobą jest coś nie tak. Źle wybrałeś partnerkę życiową. Jeśli baba robi Ci awanturę o buty dla dziecka, to przemyśl ten związek bardzo poważnie. Skąpstwo i mierność tutaj widzę. A tacy ludzie niszczą swoich partnerów. Szczęścia i piękna w takiej relacji nie będzie.

No chyba, że należysz do tych kolesi, którzy wszystko ładują w poprzednią rodzinę, natomiast obecna partnerka to dla nich tylko plasterek na poranione serduszko. Pocieszadełko-ruchadełko, w które się nie inwestuje żadnych zasobów. Czasu, energii, pieniędzy, serca.

W takim wypadku dziołcha ma częściowo rację, i to ona powinna mocno rozważyć ten związek. Pocieszadełka mają swoją datę ważności. Funkcjonują tylko do czasu, aż facet znajdzie dla nich zastępstwo.

ArabellaStrange Odpowiedz

Dzieci nie powinny odczuwać pogorszenia sytuacji życiowej po rozwodzie rodziców. A jeśli matka wydała już alimenty na dany miesiąc na coś innego (na dziecko, tylko na jego inne potrzeby), to wtedy syn ma chodzić bez butów?

Postawa obecnej partnerki jak dla mnie chora. Awantura za to, że kupiłeś swojemu własnemu dziecku buty na śnieg? Jeśli nie jest tak, że Wasze utrzymanie spoczywa na niej, to dziwne, że tak skrupulatnie liczy Twoje pieniądze.

szarymysz

"jeśli matka wydała już alimenty na dany miesiąc na coś innego (na dziecko, tylko na jego inne potrzeby)"
Postawa ojca jak najbardziej w porządku, postawa nowej partnerki chora. Ale... czy buty zimowe (i w ogóle odzież zimowa) nie są pierwszą potrzebą dziecka zimą??

Szwedacz

Mógł mieć buty zimowe, ale nienadające się w góry. Każdy z nas wie, że nie ma dużo śnieżnych dni w roku.

Solange

Nawet mogło być tak, że dziecko ma te buty zimowe, ale zapomniano je spakować albo buty zimowe przystosowane do innej pogody niż w górach. Albo miał, jak ja, że o tym, że moje buty zimowe już skończyły swój żywot dowiedziałam się w połowie spaceru z psem, gdy dotarliśmy do zaśnieżonego obszaru. Dziura była na wylot, ale podeszwa na tyle gruba, że normalna płaska powierzchnia nie przeszkadzała.

krux7735 Odpowiedz

No to kopnij babsztyla w dupę bo nigdy nie zaakceptuje Twoich dzieci, wręcz będzie dla nich utrapieniem, nie daj Boże gdybyś jeszcze jej zmajstrował dziecko to Twoje pierwsze dzieci byłyby popychadłami dla niej... Weź sobie naprawdę do przemyślenia te słowa, jeżeli nie wiąże Cie z tą babą żaden kredyt, ślub czy inne zobowiązania to kop w dupę za drzwi, Twoje dzieci powinny być dla Ciebie najważniejsze. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twoich dzieci.

Dodaj anonimowe wyznanie