#6cO9G

Jestem ginekologiem i nie lubię swojej roboty. Wkurzają mnie pacjentki, ich ciągłe narzekania, jęki. Przyjmuję prywatnie i wyciągam 150 zł za niecałe 20 minut wizyty. Udaję wtedy miłego i troskliwego, chociaż mam już dość. Poszedłem na medycynę tylko po to, by zarobić.
Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

Chłopie ja na tynkach z akordu potrafię więcej wyciągnąć od Ciebie. I nawet nie musiałem studiów kończyć ;)
Chwalisz się czy się żalisz ?
Zawsze możesz się przebranżowić tylko pytanie czy sam wiesz co tak naprawdę chciałbyś robić w życiu. Co dałoby by Ci satysfakcję. Niektórzy lubią obserwować budynki które sami pomagali stawiać a teraz stoją gotowe i czekają na lokatorów. Inni potrafią projektować piękne ogrody dookoła czyjejś willi. Jeszcze inni mają frajdę z własnej knajpy, kiedy widzą jak stali klienci wracają codziennie na dobry obiad który im zawsze smakuje. A kto inny może sprzątać śmieci ciesząc się z tego, że wykonuje pożyteczną pracę.
Z tego co widzę prędzej czy później puści Ci psycha. A konsekwencje mogą być opłakane i żaden hajs Ci tego nie zrekompensuje.

TylkoRaz

Świetny komentarz :)

latolatowszedzie

no nie wiem czy wyciagniesz wiecej niz lekarz
on pewnie pracuje od rana do wieczora a 450 zl za godz to nie jest malo
plus dyzury w szpitalach itd
no i on nie musi zapierdalac fizycznie w przeciwienstwie do ciebie

Ostrzenozeinozyczki

Jasne, że ja też nie wiem ;)
Dlatego napisałem, że potrafiłbym, co jest uzależnione od jego ilości pacjentek i mojego metrażu który położę. Wiesz, że to było żartobliwe ?
A szydera wynika z tego, że autor zmęczył medycynę tylko dlatego żeby być po niej zarobionym co i tak nie daje mu szczęścia, wręcz przeciwnie, jest wykończony psychicznie od ciągłego zaglądania pod różne "podwozia".
Osobiście wolę już zapierdalać fizycznie i mieć spokojną głowę. Stąd druga część mojego komentarza którą pisałem już bardziej na serio.

Kopnietykalendarz

@latolatowszedzie
A kto powiedział, że praca fizyczna jest jakaś gorsza? Jeśli to pasuje @ostrzeinozyczki to nic nam do tego, a każdy zawód jest potrzebny. Nawet te pracujące fizycznie

Ostrzenozeinozyczki

Spokojnie, myślę, że jej po prostu chodziło o porównanie wysiłku włożonego w zarobki.
Co nie zmienia faktu, że istnieje jeszcze zmęczenie psychiczne, które bywa gorsze od najcięższej "tyry" i z którym właśnie autor ma problem.

asdg

@Kopnietykalendarz
Nawet nie "nawet", a szczególnie te fizyczne prace są pożyteczne

Devops

Autor wyznania nie powiedział nic na temat trudności w zdobyciu wykształcenia, więc Twoja wypowiedź nieco obnaża Twoje kompleksy. Hehe, chwalisz się? Wyciągam więcej od Ciebie, a nie skończyłem studiów.

JestemPomarancza

ale przynajmniej lubi swoją robotę :P

Awtroil Odpowiedz

Trzeba było iść na chirurgię plastyczną.

uwai

Wtedy też by go wkurzało ciągłe narzekanie pacjentek

Velasco

Ale chirurdzy plastyczni zarabiają chyba więcej. Jak nie chciał narzekać na ludzi, to trzeba było wybrać zawód taki, w którym nie ma się kontaktu z obcymi ludźmi.

bazienka

na stomatologie, nie moglyby narzekac z wiertlem w rozdziawionych ustach ;)

Aswq

Ooo a wy jakich macie stomatologów? Rozdziawiona gęba, ślinianki pracują a ona mnie pyta jak weekend minął. No jak to jak yyyee ooo aa ;d

bazienka

mialam taka, co sie lubila rozgadzac prowadzila monologi i dopytywala o moje zdanie a ja dhfduef, ioerhferhug ;p

Anahi

Mój dentysta zawsze ma włączone radio w gabinecie i śpiewa razem z nim :D

ohlala

Chirurdzy plastyczni zarabiają więcej, ale tam już trzeba mieć też sporo talentu, a nie tylko wyuczonej wiedzy. No i też odpowiedzialność większa, bo ginekologowi łatwiej się wykręcić, gdy coś pójdzie nie tak.

minuSH

Anestezjolog to robota dla niego! Jak pacjent zaczyna narzekać, to go usypiasz i masz spokój. A jak nie zaczyna, to też...

Jumalatar

@minusH: Ale anestezjolodzy tak dobrze nie zarabiają, jak ginekolodzy. Autor historii i tak się stara, mimo, że nie lubi tego, co robi - poświęca pacjentce AŻ 20 minut (nie jest to sarkazm) - wielu poświęca najwyżej 10 (za ta samą cenę).
A swoją drogą - gdyby nie miały na co narzekać, to pewnie do lekarza by nie szły :D

Werka1993 Odpowiedz

Zaskoczę Cię. Spora grupa ludzi pracuje tylko dla pieniędzy i jest miła dla ludzi, którzy ich wkurzają. W każdym razie na następnej wizycie u mojego ginekologa będę się doszukiwać fałszu 😅. Wyjątkowo miły facet.

PrzezSamoH

Mój bywa gburem i jest homofobem, jestem bezpieczna - lekarz z powołaniem :d

Mmpp00 Odpowiedz

Nie pozdrawiam. Dlatego żałuję wszystkich pasjonatów, którzy stracili szansę na wymarzony zawód, bo taki gbur jak ty zajął im miejsce na uczelni.

Corazwiecejpustki

Nie jestem pewiem czy masz racje. Gosc wykonuje swoja prace solidnie i efektywnie. Bez empatii z pacjentka nie traci czasu na pogaduszki, zarazem bedac milym i sprawiajac wrazenie troskliwego. Pomoze wiekszej ilosci kobiet niz pasjonat. No i o to wlasciwie chodzi.

Mrowkojad

A musi kochać tą robotę, żeby być w niej dobry? Ważne, że wykonuje swoje obowiązki jak należy, a miejsce na uczelni, należało mu się tak samo, jak wszystkim innym.

Mmpp00

Zawód lekarza jest bardzo odpowiedzialnym zawodem. Jeżeli ktoś wykonuje go czysto ze względów finansowych, to zdarza się, że nie obchodzi go zdrowie pacjenta, tylko zysk, jaki może czerpać z kontraktów. To też nie jest dobre rozwiązanie. Znam takich specjalistów i nie mają wcale dobrych opinii. Mojej koleżanki synowi lekarz zapisywał antybiotyk na ALERGIĘ, bo akurat taki miał podpisany kontrakt. Przez 2 lata leczył go nowymi specyfikami, bo miał z tego korzyść. Chłopak w końcu trafił do normalnego lekarza, który od razu zlecił odpowiednie badania. Można nie lubić swojej pracy o ile bierze się pod uwagę dobro klienta. Szkoda mi tylko osób, którym podwinęła się noga a z chęcią uczyliby się całe życie do swojego zawodu. Zresztą jak autor wyobraża sobie trwać w tym zawodzie skoro musisz całe życie się uczyć i doszkalać? Jak wiarygodny będzie za kilka lat, kiedy technologia się zmieni a on nie wyraża chęci rozwoju? To nie jest tak, że nauczą cię wszystkiego na studiach.

Corazwiecejpustki

@ Mmpp: To jest bardzo kompleksowa sprawa. Skrajne przyklady mozna dawac na absolutnie kazdy rodzaj zachowania. Tym niemniej jestem zdania, ze najbardziej rozpowszechniona i wyjatkowo szkodliwa cecha lekarzy to arogancja. W stosunku do wszystkiego i wszystkich. Polbog w bieli posyla do piachu wieksza ilosc ludzi niz chlodno kalkulujacy rzemieslnik. Przypadki skrajnej chciwosci sa, a przynajmniej staram sie w to wierzyc, wyjatkiem.
Fakt uzyskania dyplomu jest punktem wyjscia/startowym dla wiekszosci zawodow wymagajacych wiedzy. Raczej swiadczy on o tym, ze jego posiadacz jest w stanie ja sobie przyswoic po dluzszym lub krotszym czasie.

bazienka2

@Mmpp00

Brzmisz jak jedna z tych pasjonatek, o których piszesz - a mająca solidny ból dupy - o to, że nie dostałaś się na medycynę. I teraz musisz odreagować.

Mmpp00

Bazienka2, żadnego bólu dupy nie mam. Wyrażam swoje zdanie na temat ludzi, którzy wykonują odpowiedzialną pracę tylko ze względów finansowych. Nie popieram tego, bo z doświadczenia widzę jak to się kończy.

bazienka

mmpp00 pisala juz kilkukrotnie, ze jest lekarzem, tylko specjalizacji nie pamietam
no sa ludzie z pasja i rzemieslnicy, jak w kazdym zawodzie
mnie tez leczono na grype przez 3 miesiace, a okazala sie alergia
a gin eksperymentowal na mnie z tabsami zamiast zlecic badania, bo mial procent od sprzedazy...

Qzin

Byłem nauczycielem pasjonatem. Jaki jest sens tej pracy jeśli pierwsza oferta pracy gdziekolwiek poza szkołą daje mi 2.5 razy tyle na rękę?

Pasjonaci też nie będą pracować za darmo. W tym tkwi problem.

Mmpp00

Oczywiście, że nie Qzin. Wielu lekarzy również nie zarabia kokosów. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że większość. Człowiek, który idzie na medycynę dla pieniędzy może się nieźle przeliczyć. Wyobraźmy sobie, że autor nie dostałby się na specjalizację i byłby zmuszony siedzieć w przychodni na NFZ w robocie, której nie lubi i nie zarabia tyle, ile by chciał. Nie popieram bezmyślnego wybierania studiów, po prostu.

TorcikO

Mmpp00 wiesz, jakby nie patrzeć, to na uczelnię dostają się osoby z najlepszymi wynikami. Nie można powiedzieć, że zajął komuś miejsce, bo po prostu był lepszy. Już lepszy taki lekarz, który nie jest zbyt empatyczny, niż taki, który nie ma zbyt dużo wiedzy, ale zamarzył sobie zostać lekarzem.

rybaczki Odpowiedz

Szczerze, dopóki dobrze wykonujesz swoją pracę to twoje pobudki mnie nie interesują. Ważne, żebym ja jako pacjent czuła się komfortowo i została wyleczena. Skoro jesteś specjalistą to nawet nie jest jakaś wygórowana super mocno cena. Chyba że takim specjalistą, który nie potrafi recepty wypisać i specjalnie naciąga na następne wizyty i w końcu trzeba zmienić lekarza bo nijak nie pomoże. Nie wiem czy oczekiwałes autorze współczucia czy linczu czy co?

Ostrzenozeinozyczki

Nikt nie wykonuje dobrze swojej pracy jeżeli sam jej nie lubi.

Corazwiecejpustki

@ Ostrze: Niekoniecznie. Jest wtedy zainteresowany aby zrobic swoje mniejszym wysilkiem. Idealny wynalazca.
Ewentualnie robi dokladnie i starannie to co powinien aby do tego nie wracac.

bezdomna

Czemu z góry zakładacie, że autorzy wyznań czegoś oczekują? Znaczna większość pisze swoje wyznania żeby wyrzucić z siebie coś, co im ciąży, albo podzielić się czymś śmiesznym, głupim, dziwnym, strasznym.
Jeśli ktoś nie prosi w wyznaniu o współczucie, lincz, umoralnianie, obrażanie, to naprawdę nie ma potrzeby tego robić.

Mmpp00

Corazwiecejpustki, uważasz, że lekarz, który nie przykłada się do pacjenta i robi wszystko podręcznikowo to dobry lekarz? Muszę cię zasmucić, ale to właśnie kiepski lekarz. To tylko osoba, która potrafi czytać. Niektóre choroby dają tak nieoczywiste objawy, że budzą poruszanie w całym budynku pracy. Kolega miał pacjentkę, którą męczyły notoryczne nawroty grypy, osłabienie, złe samopoczucie psychiczne i drżenie mięśni a okazało się, że kobieta ma boreliozę. Okazało się, że parę lat wstecz ukąsił ją kleszcz. Lekarz myślący podręcznikowo nie zleciłby badań pod tym kątem dopóki kobieta nie powiedziałaby o ukąszeniu.

Corazwiecejpustki

@ Mmpp: Twoj przyklad jest jednostkowy. W tym konkretnym przypadku masz oczywiscie calkowita racje. Wez jednak duza liczbe lekarzy i przemnoz ja przez duza liczbe pacjentow. Nastepnie przeanalizuj wyniki i otrzymujesz procedury. W pojedynczych przypadkach zawodne a nawet wrecz szkodliwe. W swojej masie dajace najwyzsze korzysci. Jesli procedura jest naprawde dobra, to przewiduje przekazanie nietypowego przypadku do indywidualnego rozpatrzenia przez innych specjalistow. Itd. itp. Dr. Judym ze wzgledow oczywistych przestaje byc optymalnym lekarzem gdy musi zajac sie szpitalem polowym po wlasnie przegranej bitwie.

Mmpp00

Zgadzam się z tobą w kwestii, że przestrzeganie procedur przynosi pewne wyniki, ale trzeba wziąć poprawkę, na to, że każdy pacjent reaguje na leczenie inaczej a człowiek powiązany z nauką chcąc czy nie chcąc musi uczyć się na bieżąco. Po czasie będzie niewiarygodny. Nie wyobrażam sobie programisty zatrzymanego zawodowo na roku 2015. Nikt do takiego nie wyśle zlecenia. Wkurza mnie po prostu takie lekkomyślne traktowanie swojej pracy, jakakolwiek by nie była. Tym bardziej, że masz do czynienia z ludzkim zdrowiem. Potem ludzie krzyczą, że lekarze do gbury i dupki, bo źle zdiagnozował i po 10 minutach wyprosił z receptą na nie to schorzenie. Tak się kończy praca dla pieniędzy. Nie znam pojedynczego przypadku, niestety. Wielu takich się przekwalifikowuje na kosmetykę.

Corazwiecejpustki

Mozliwym wyjasnieniem roznic naszych spojrzen na te sama kwestie jest fakt, ze ja jestem cynicznym czlowiekiem, pozbawionym zludzen, uwazajacym lekarzy (w swojej masie) za nieszczegolnie madrych wyrobnikow. Ty najwyrazniej nie. Cala reszta to konsekwencja roznic punktow wyjsciowych.
Wolalbym sie mylic.

Mmpp00

Rozumiem twój punkt widzenia. Nie mniej jednak znam mądrych lekarzy jak i tak zwane dziobaki, które uczą się tego, co trzeba znać, żeby zdać egzamin a reszta ich nie obchodzi. Poznasz dobrego specjalistę po wiedzy wykraczającej podstawy na studiach. Niestety wielu mądrych ludzi zniechęca się do studiowania wymagających kierunków, bo są właśnie pozbawieni złudzeń i zdają sobie sprawę na co by się pisali. Mówię tu zarówno o medycynie, jak i na przykład budownictwie. A szkoda.. :) Mózgi analityczne mają niestety tendencję do braku wiary we własne możliwości.

Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Przewalone. Cip sie naogladasz... A potem w domu następna.

Kopnietykalendarz

Weź pod uwagę, że to nie tylko młode i piękne "muszelki". 😂

SzaraReneta Odpowiedz

Aż się zastanawiam czy nie jesteś czasem moim ginekologiem. Wydaje się miły, odpowiada na pytania konkretnie ale gdzieś tam siedzi mi w głowie że chyba nie ma ochoty tego robić

Modelka123 Odpowiedz

Odpowiedzcie mi proszę, bo zawsze mnie to ciekawiło. Czy taki ginekolog ma kiedyś dość oglądania pochw i jak to się przekłada na jego życie seksualne? Czy może nie wiem, nie ma ochoty na seks czy coś?

zjemcikota

A jeśli ktoś jest piekarzem, to w domu nie je chleba, bo mu się przejadł? ;)

Mmpp00

Nie przekłada się. Praca to tylko praca, w domu czeka na niego,, swoja". :)

Anahi

Zjemcikota, ale ginekolog często widuje pochwy zaniedbane, z infekcjami, niehigieniczne, śmierdzące. Nawet najgorszy zakalec piekarza nie równa się z widokami, jakie gin ma na co dzień. Też się zawsze zastanawiałam czy to się przekłada jakoś na życie prywatne.

zjemcikota

Oj wydaje mi się, że piekarze, którzy widzą 'czystość' w niektórych zakładach, myszy, to z czego czasem się robi wyroby, też mają ciekawe widoki. :)

Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

A to nie jest tak, ze nawet jesli przyjmujesz prywatnie, to kasa idzie do kliniki, a ty dostajesz z gory okreslona wyplate? Ktora wcale nie jest jakos mega duza, dlatego wlasnie wiekszosc lekarzy pracuje w wielu miejscach, aby miec lepsza pensje.
Zeby faktycznie zarabiac jako lekarz musialbys, poza studiami, miec mase kursow, lata doswiadczenia itd. Samo ukonczenie medycyny nijak nie gwarantuje dobrego zarobku.

latolatowszedzie

jak ma swoj gabinet to niekoniecznie przyjmuje w klinice
moze miec po prostu otwarte cos swojego w kupionym czy wynajetym lokalu

agn123

ale dalej musi odprowadzić vat i dochodowy i zapłacić za czynsz i rejestratorkę, więc musiałby brać 300zł, żeby mu 150 zostało w kieszeni, co jest mało realne chyba, że jest profesorem

PrzezSamoH

Lekarze różnie zarabiają. Niektórzy mniej niż w typowych korporacjach.

maIasarenka Odpowiedz

Współczuję pacjentkom.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie