#6GP85

Moja babcia jest okropną hedonistką. Bagatelizuje zdrowie. Była zakaźnie chora, a stwierdziła, że to idealna okazja, by zaprosić koleżanki. Moi rodzice są na nią źli, doszło nawet do dosyć głośnej wymiany zdań, ale staruszka tylko się śmieje i mówi, że każdy na coś musi umrzeć. Kompletnie bagatelizuje sprawę i nie myśli nawet o nas, że nam też się oberwie, a mamy w domu dzieci. 
Znajoma pracująca w sklepie skarżyła się, że moja babcia maca gołą ręką bułki, chociaż na każdej szklanej powierzchni przy pieczywie jest napisane, że należy założyć rękawiczki jednorazowe.
Wcześniej nie segregowała śmieci, bo ona zaraz umrze i nie obchodzi ją, w jakim stanie będzie planeta po jej śmierci. Szkoda tylko, że mieliśmy podpisaną deklarację, że segregujemy i musieliśmy robić to za nią, inaczej zostalibyśmy ukarani. I tak co jakiś czas kłóci się, że opłaty zdrożały i nie będzie płacić, tylko palić swoje śmieci w piecu.
Nie obchodzi jej, że woda stale kapała z jej kranu, w końcu stać ją na opłaty (tata się zlitował i wymienił uszczelkę).

Anonimowe jest to, że od dwóch dni dosypuję jej leków nasennych do dzbanka z herbatą, którą robi na cały dzień i sama wypija. Miałam problemy ze snem, psychiatra przepisał mi tabletki, ale od kiedy staruszka nas nie męczy, zasypiam bez tych pigułek. W dzień śpi lub chodzi zmęczona i senna, nie ma też ochoty nikogo zapraszać. Na zakupy też nie wychodzi, więc mój mąż robi je za nią.

Nie wiem, co dalej zrobić, na pewno na czas jej choroby będę dalej faszerować ją lekami, żeby ją jakoś spacyfikować. Lepiej tak, niż żeby miała stwarzać ryzyko zakażenia.
NieChceLoginu Odpowiedz

Nie, nie lepiej tak. To, co robi babcia może nie jest super odpowiedzialne, ale stosunkowo normalne. Ty powinnaś zostać za to postawiona przed sądem.

Mam wrażenie, że niektórzy muszą sobie pompować ego traktując starsze osoby jak ubezwłasnowolnione. Babcia to dorosła, autonomiczna osoba. Coś ci się nie podoba? To się wyprowadź.

anonimowe6692

Może to nie ona mieszka u babci, tylko babcia u niej, bo się nią opiekują w jakimś stopniu?

NieChceLoginu

To chyba lepiej żeby się nie opiekowała jeśli to ma robić w taki sposób.

A brzmi jakby to był dobry 3 pokoleniowy, gdzie autorka jest najmłodszym pokoleniem.

Morisson Odpowiedz

Twoja babcia jest dorosłą osobą i podejmuję własne decyzję.
Większość osób bagatelizuje choroby zakaźne i spotyka się ze znajomymi. Nie widziałaś nigdy nikogo chorego w szkole/pracy/na zakupach?
Są ludzie, którzy nie chcą segregować śmieci, po zapłaceniu kilka razy mandatu zaczyna im się chcieć.
Skoro dosypujesz babci leki dwa dni i dwa dni masz spokój to naprawdę czujesz tak szybko szybko poprawę ze swoim snem?
Na koniec mam pytanie - skoro podajesz komuś silne leki, przepisane przez psychiatrę to masz pewność, że nie będą one jakoś reagować z lekami jakie już przyjmuje ta osoba?

Dragomir

Nie bez powodu autorka jest pod opieką psychiatry... Sama powinna brać te leki jak ma problemy ze snem.

AaRr Odpowiedz

Ja rozumiem, że to pokolenie jest często wkurzające, może dlatego, że było wychowane w innych czasach. Jednak jedyny przypadek, że poparłabym dawanie komuś leków potajemnie to jeśli byłyby przypisane tej osobie przez lekarza a ona nie chciałaby ich brać, wtedy można to zrozumieć. W innym przypadku można danej osobie zrobić krzywdę.

Tylkopoco

A z "naszego pokolenia" to wszyscy będą zajebiści na starość? Nie. Po prostu, ludzie są różni, a na starośc po prostu wszystkie zachowania się nasilają bo puszczają hamulce, zaczyna sie demencja, i wiele innych potencjalnych przyczyn.

Dragomir Odpowiedz

Jest hedonistką? To znaczy co? Pije, pali, ćpa, daje dziadkom i ogólnie YOLO?

Myszcz Odpowiedz

Babcia jest hedonistką, bo maca gołą ręką bułki, piękne!

daddysgirl Odpowiedz

ja tam się nie dziwie xdd to ze jest stara to zwalnia ja z tych idiotycznych zachowań? pewnie w domu się zachować nie umie a do domu starcow to juz by nie chciała. z drugiej strony nieodpowiedzialne jest podawanie jakiś psychotropów starszej osobie tez jest ryzykowne bo nie bez powodu są na receptę.
tylko jakie jest rozwiazanie takiej sytuacji? gadanie NIC nie da

Tylkopoco Odpowiedz

Nie wiem... Można by pójść z nią do lekarza, po jakieś bezpieczne leki uspokajające, zaakceptować że taka jest i nie, nie zmieni się (idę o zakład że ona zawsze zachowywała sie "inaczej" tylko machaliscie na to ręką że jej przejdzie), rozważyć dom opieki. A ty wybrałaś metodę która realnie pogarsza jej stan zdrowia i w sumie może ją zabić.

Dodaj anonimowe wyznanie