#ebtxJ
Druga sprawa, że strasznie dużo je. Jak któregoś domownika nie ma w domu, obiad trzeba mu odłożyć, bo ojciec wszystko zje. Nieważne, ile się nagotuje, i tak wszystko zjada. W liceum chodziłem na treningi. Kilkakrotnie szedłem spać głodny, a on narzekał, że go brzuch boli z przejedzenia. Kiedy w wakacje pracowałem całe dnie w polu u znajomego, siostra przyniosła mi obiad ze szkoły (po maturze, obiady z MOPS-u). Wróciłem o 21 do domu, a obiad oczywiście on zjadł. Takich przykładów są setki.
Mama tak samo pracuje jak on, ale ona musi gotować, prać, sprzątać, prasować. On nie musi w domu robić NIC. Stolarz z zawodu, a meble rozwalone, bo mu się nie chce ich skleić.
Przez jego zachowanie brak mi pewności siebie. Nie umiem zwracać komuś uwagi, bo wychodzę z założenia, że i tak to nic nie da.