#6DCSl
Kiedyś dziwiłam się jak gwałtu nie można zgłosić na policję, też tak jak większość krzyczałam: "To się powinno zgłaszać!". Ja zgłosiłam i tego żałuję. Nie chcę nikogo zniechęcać do zgłaszania takich rzeczy, broń Boże. Chcę podzielić się swoją historią i usłyszeć jakieś słowa otuchy.
Nie spotkałam się z żadnymi przykrymi komentarzami ze strony policji, ale dalsze procedury wprowadzają mnie do grobu. Przesłuchiwali mnie godzinami. Już zeznawałam przed sądem, gdzie musiałam podawać drastyczne szczegóły tego zdarzenia (na policji o takie mocne szczegóły nie pytali tylko ogólnie co się wydarzyło). Możecie sobie tylko wyobrażać, jakie to było traumatyczne. Ale mówiłam sobie, że dam radę, że to jest po to, aby ten chory człowiek został ukarany. No i gufno, a nie żadne ukarany.
Typ, który mnie skrzywdził seksualnie i przytrzymywał mnie w zamknięciu przez kilka godzin wbrew mojej woli, a potem przez kilka dni mnie zastraszał i stalkował jest obecnie na wolności. Ba, wyszło na jaw, że nie byłam jedyną taką ofiarą i podobny schemat się powtórzył. Tyle, że tamta dziewczyna tego nie zgłosiła.
Raz nawet pojawił się przed moim blokiem, stał i patrzył. Wezwałam policję. Jak przyjechali to go nie było już. Powiedzieli mi tylko: "Nic nie możemy zrobić, jakby się znowu pojawił to proszę dzwonić.", a komisarz prowadzący moją sprawę zrobił jedynie notkę o tym zdarzeniu i do widzenia. Do tego podczas tej interwencji poinformowano mnie, że w sumie ten koleś nie ma oficjalnego zakazu zbliżania się, więc teraz od kilku dni ścigam prokuratora mojej sprawy, żeby ten papier załatwić. Jakaś kpina.
Może jeszcze coś się zmieni, bo jak mówię - sprawa jest bardzo świeża. Ale póki co dało jedynie taki pozytywny skutek - przekonałam się, że na mojego partnera mogę liczyć i okazał mi wiele wsparcia jak się o tym dowiedział.
Jednak mimo wszystko po tym, że on chodzi po wolności i na razie nie ponosi żadnych konsekwencji tego, co zrobił to czuję się bardziej upodlona niż w momencie kiedy mnie krzywdził.
Morału nie ma, wyciągnijcie go sami.
w Polsce chyba sporo musi się zmienić, by ofiary gwałtów mogły zgłaszać takie sprawy bez ryzykowania dalszych traum. podziwiam, że byłaś w stanie to zrobić.
W postępowaniu karnym chyba jest się uznany jako winny i musi się oczyścić z zarzutów A w postępowaniu cywilnym biorą cię jako osobę niewinną i mają udowodnić winę Ale pewny nie jestem
Zasada domniemania niewinność jest podstawą funkcjonowania sądownictwa. W każdym społeczeństwie. Rozumiem twój ból teraz, ale sprawa się jeszcze nie skończyła chyba.
@wolfdzban co żeś ty wymyślił? Domniemanie niewinności jest podstawą w każdym postępowaniu.
@Geddy - chyba w przypadku mobbingu nie ma zasady domniemania niewinności, w sensie, że wtedy trzeba udowodnić niewinność a nie winę, tak gdzieś słyszałem, ale nie jestem pewien.
Zawsze trzeba udowodnić winę, do szkoły!
"w przypadku pozwu o dyskryminację (np. brak premii, awansu, niesprawiedliwe traktowanie wobec innych pracowników) to przełożony musi udowodnić swoją niewinność" - źródło blog spyshop, może nie jest najbardziej wiarygodne, ale nie chce mi się szukać dokładniej. Owszem, jednak to nie mobbing, ale istnieje wyjątek od domniemania niewinności ;)
335579
Straszne 😭
Niestety, tak już jest, że żeby takiemu gnojowi cokolwiek udowodnić musisz przechodzić przez kolejne etapy procesu z opowiadaniem najbardziej drastycznych szczegółów. A on w tym czasie chodzi zadowolony po świecie.
No, chyba, że go skażą, to mu w pierdlu z dupą zrobią harakiri.
Tyle, że największym problemem tutaj jest fakt, że po ponownym przeżyciu tego całego piekła NIC się nie stało. Facet pewnie na razie dostał zawiasy, skoro chodzi wolno, a autorka się odwołuje, skoro ma jeszcze jakąś nadzieję. I to jest sprawiedliwość? Nawet ci, którzy lądują w pierdlu dostają śmiesznie niskie wyroki. Niby zaostrzyli wyroki, a dalej można zgwałcić kobietę, która ma atak padaczki i dostać DWA LATA (a drugi facet w ogóle został uniewinniony). To ile dali temu kolesiowi z historii, jak myślisz?
No i niestety gówno prawda, że gdyby trafił do pierdla, to by mu cos inni więźniowie zrobili. Może jakby był pedofilem, ale też pedofile są specjalnie pilnowani.
Nie zrobią, bo gwałcicielom nic nie robią. Pomyliło Ci się z pedofilami, wtedy fakt, tacy więźniowie są gorzej traktowani przez innych osadzonych, ale też są przez to bardziej pilnowani.
pfyfka oj roznie to bywa
musialam kiedys jednemu wyklejanke, jaka sobie zrobil z wyroku, xerowac, zeby go w celi nie dojechali
typ tez zgwalcil kobiete i ja przetrzymywal- ale kilka dni
Wow. Podziwiam Twoją siłę i determinację. Nawet nie umiem sobie wyobrazić, przez co przeszłaś... To prawda, łatwo jest mówić o zgłaszaniu gwałtów, o walce z oprawcą, dopóki to dotyczy kogoś innego... ale tak naprawdę mało kto byłby w stanie się tego podjąć. Ciebie to spotkało, ale się nie złamałaś, tylko podjęłaś tę walkę. Niestety, wymiar sprawiedliwości w tym kraju kuleje, ale mimo to mam nadzieję, że w końcu dopadnie tego śmiecia, który Cię skrzywdził. Mocno trzymam kciuki, żeby stało się to jak najszybciej, i równie mocno za to, żeby udało Ci się odzyskać spokój i zaleczyć rany. Trzymaj się i nie poddawaj 💪
Szukaj kogoś, kto będzie Cię dobrze reprezentował w sądzie i zbieraj dowody na stalking. Nawet jeśli jakimś cudem nie udowodnią zwyrolowi gwałtu, może chociaż dostanie zakaz zbliżania się.
dokladnie, nagrywaj filmiki, z eon wystaje pod twoim blokiem, lazi za toba, rob zdjecia
jak za gwalt dostal zawiasy, to za stalking pojdzie siedziec hrtowo
no i dobrze zalatwic ten zakaz zlizania go, za jego lamanie tez sa konsekwencje
czesto realizuje sie go w sde, wtedy na lamanie sa dowody w centrali zapisane a urzadzeniach i z tego sie nie wymiga dziad
aha, nalezy pamietac, ze zakaz orzeka sie na okres czasu, wiec nalezy odpowiednio wczesniejs skladac papiery o przedluzanie go
kochana jestem bardzo z ciebie dumna- zrobilas to, czego wiekszosc kobiet nie robi
przykro mi z powodu tego, jak zostalas potraktowana przez sad, niestety prawo i jego egzekwowanie w tym kraju kuleje
nie zrazaj sie, doprowadz sprawe do konca, apeluj, jesli trzeba
na jego wystawanie pod blokiem zbieraj dowody, rob zdjecia, filmiki itp., jak trzeba zaloz sprawe o nekanie
mozesz takze na tej podstawie wnioskowac o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu jesli czujesz sie zagrozona- jest to jak najbardziej przeslanka do orzeczenia ta
powodenia i przytulam cie mocno :)
Czyli po prostu nie udało się jeszcze udowodnić winy?
To gdzie tu jest jakikolwiek element zaskoczenia, przez który ta historia miałaby coś wnosić do tematu.
Nikt Ci nie robił problemów, musiałaś zeznawać dokładnie tylko przed sądem, wymiar sprawiedliwości z policjantami się starali Ci pomóc udowodnić, bo jak by się nie starali, to o to o tym byłby sens pisać wyznanie... Więc, gdzie tu się wydarzyło coś nie tak?
Rozumiem, że jest to okropne, że się nie udało, ale to wyznanie brzmi jak by do kogoś tu powinny paść pretensje, a na winę (oprócz samego zwyrodnialca) nie wskazuje niczyją.
Anonimowe wyznanie, dziewczyna po prostu postanowiła się z nami tym podzielić, może dobrze jej to zrobiło, może ktoś w komentarzu też podzieli się swoją historią, kto wie, wiadomo że dla nas to może nie brzmieć aż tak strasznie jednak ciągle mówienie szczegółów gwałtu musi być paskudne.
Chodzi o to, że ona biega od urzędu do urzędu, musi opowiadać co chwila ze szczegółami swój gwałt, załatwiać papiery, pewnie spotyka się z ostracyzmem, a tamten łazi zadowolony po ulicach i cieszy się wolnością. Później w sądzie ona musi jeszcze raz wszystko opowiedzieć przy ludziach, a tamten tylko powie "To nie ja". Takie są procedury, ok. Ale nie zmienia to faktu, że to boli.
Nie żałuj zgłoszenia, może on teraz próbuje cię zastraszyć, żebyś wycofała zeznania, bo wie, co mu grozi. Podziwiam cię, jaka jesteś silna. Przeszłaś piekło i ciągle się nie poddajesz. Możesz być wzorem dla innych skrzywdzonych dziewczyn.
Przecież masz wyrok sądu i uzasadnienie, dlaczego go nie skazali. Przeczytaj, niech adwokat złoży apelację. Chyba, że sprawa dalej w pierwszej instancji.
Mam tylko nadzieje, ze sq***skonczy zle. Bez obrazy ale od zerowki mialam kolezanke, zaprosila mnie tam na strych i.. Stalam sie lepsza kolezanka. Mialam 6lat.teraz mam sporo wiecej mam traume dzieci nie jezdza komunikacja.. Jada ze mna.
Masz jaja, że zgłosiłaś to, naprawdę. Podziwiam Twoją odwagę i mam nadzieję, że w Polsce coś się zmieni i ofiary nie będą bały się iść na policję i to zgłosić, ale chyba jeszcze długa droga przed nami. Poza tym, kwestia wyroków dla gwałcicieli jest po prostu śmieszna. Jestem facetem i zupełnie nie wiem co bym zrobił na Twoim miejscu, chyba bym po prostu stchórzył, dlatego gratuluję Ci że jednak postanowiłaś coś z tym zrobić. Cieszę się że masz też osobę która Cię w tym wspiera, to mega ważne. Mam nadzieję że wszystko się wyjaśni, jak mówisz to świeża sprawa, może dziewczyna która też była jego ofiarą postanowi to zgłosić. Nóż się otwiera jak czytam takie sprawy, trzymaj się!