#5t76n
Mama, zdenerwowana pierwszym dniem w szkole, ukryła się gdzieś w pobliżu budynku za jakimś rogiem i odpaliła sobie papierosa. A tu nagle wpada mężczyzna z uśmiechem i mówi:
- Ooo, tutaj zawsze kogoś przyłapuję! Pieniądze od matki na fajki panienka wydaje? To proszę za mną, porozmawiamy z dyrektorem!
Mama, w szoku, rzuciła fajkę na ziemię, co szybko zostało skomentowane i musiała grzecznie fajka podnieść i wyrzucić do kosza, po czym podreptała w milczeniu do gabinetu dyrektora. Grzecznie się przywitała, mężczyzna też, a dyrektor uśmiecha się serdecznie i pyta:
- Pani XX, widzę, że już poznaje pani kolegów. Proszę się nie denerwować, pierwsze dni w nowej pracy są zawsze najgorsze!
Ojciec to oczywiście ten nauczyciel, który "przyłapał" mamę na paleniu ;)
Dla tych, którzy nie rozumieją juz wyjaśniam. Mama autorki pewnie młodo wygląda. Rozpoczynała pracę jako nauczyciel w nowej szkole przez co była zestresowana i poszła zapalić. Tam przyłapał ją nauczyciel , który myślał, że jest to uczeń i zabrał mamę autorki do dyrektora. Jak się później okazało to nie była uczennica tylko nauczycielka. Tak poznali się rodzice autorki. Nauczyciel który przyłapał "uczennice" to ojciec autorki.
Autora* 😊
Niedoczytanie z mojej strony.
No shit Sherlock!
A ja dziękuję, mega mętnie napisane to wyznanie...
Dziękuję. Jak by nie szło od razu tak napisać. -,-
Jak można tego nie rozumiec XDDDDDD
Chwała ci! A tak na serio... Dzięki 😂
Dzięki. 2 razy czytałam i dalej nie wiedziałam o co chodzi :)
I nauczycielka - dorosła osoba - "przyłapana" na paleniu daje się prowadzić jak dziecko do dyrektora? Bzdura.
Pamiętam jak chodziłam do szkoły i robiliśmy mnóstwo ćwiczeń polegających na przeczytaniu jakiegoś tekstu i odpowiedzeniu na pytania. Zawsze mnie to wkurzało i uważałam, że takie ćwiczenia są bez sensu skoro jeśli w tekście jest napisane, że "Tomek gra w piłkę nożną i koszykówkę" to odpowiedź na pytanie czy "Tomek jest sportowcem?" oczywiście jest "tak". Nie rozumiałam, po co w ogóle to robimy.
Teraz kiedy różnymi wyznaniami pojawiają się komentarze "nie rozumiem" czy "nie czaję" w końcu zrozumiałam, jak ważne są zajęcia z czytania ze zrozumieniem w szkole!
Dokładnie! Ja też zawsze zastanawiałam się, po co kładzie się taki nacisk na czytanie ze zrozumieniem. Przecież skoro tekst jest przed nosem, to każdy głupi odpowie na pytania. Jednak nie - jak widać, czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka, którą osiągają tylko nieliczni... I to nie jest problem wyłącznie młodszych pokoleń. Dzisiaj pracuje z ludźmi w przedziale 40 - 65 lat i to samo, przeważnie nie rozumieją co się do nich pisze.
@Xmee, no litości! To, że ludzie są na tyle głupi (inaczej się nie da), że nie rozumieją słowa pisanego, bo nie wszystko jest napisane dosłownie to nie jest wina autora wyznania. Wyznanie jest opisane w taki sposób, że możesz wyobrazić sobie jaką reakcje miał ojciec. Na początku myślał, że to uczennica (popatrz, tak samo jak czytelnik), a potem nagle zonk- to nauczycielka.
Z Anką i Danką te zajęcia nie pomogły
I nauczycielka - dorosła osoba - "przyłapana" na paleniu daje się prowadzić jak dziecko do dyrektora? Bzdura.
"Pierwsze dni w nowej pracy zawsze są najgorsze" A ja właśnie za 3 godziny idę ja pierwszy dzień pracy... Dziękuję anonimowe
Ale super historia!
O co wam chodzi, ludzie?
Historia jest brdzo urocza i poznanie się w ten sposób to fajna sprawa,
Myślałam, że nie da się nadinterpretować tak krótkiego zdania. Jednak się myliłam.
Czy teraz w internecie trzeba używać emotikon, żeby wszyscy wiedzieli, czy coś jest sarkazmem czy nie?
"Ale super historia :/" - "Co za dno."
"Ale super historia :D" - "No pozytywnie, pozytywnie"
"Ale super historia :(" - "Urocza, szkoda, że mi się takie coś nie przytrafia :("
TheDarkestLarrie
Jest jeszcze zdanie "Ale super historia." lub "Ale super historia...", które mogą wydawać się sarkastyczne :D
Czytajac to wyznanie, kolejno bylam Pewna, ze to dziewczynka , ktora dopiero zaczyna pierwsza Klasy, Potem, ze moze nastolatka, a na koncu pomyslalam, ze moze nauczyciel to pedofil, skoro jest razem ze swoja uczennica. Oczywiscie koncowy komentarz ze strony Dyrektora jest puenta, ale sama tresc jest istotnie niejasna. To nie fair nazywac ludzi glupimi, tylko dlatego, ze nie rozumieja tego opowiadania od razu.
Niezbyt kumam o co tutaj chodzi
I dorosła osoba "przyłapana" na paleniu daje się prowadzić do dyrektora? No to musi mieć wyjątkowo słabą konstrukcję psychiczną, to jest kompletnie anormalna reakcja.
Ale myślę że po prostu ta historia jest zmyślona.
Czy tylko ja nie łapie?
Ja też nie
nie czaje
Mama autorki jest nauczycielką
Mogłaś dodać, ze mama zaczyna PRACĘ w szkole. Ile niepotrzebnych pytań, by to oszczędziło.
to odebrało by urok temu wyznaniu :/
Ale ejo, ja chciałem zrobić niespodziankę :D
Jakbym napisał na początku, że mama zaczynała pracę w szkole, to na końcu nie byłoby zaskoczenia :<
Pewnie autor założył, że ludzie umieją czytać ze zrozumieniem. W podstawówce tego uczą.