#5rp0O

Wyznam anonimowo, że nienawidzę, jak ktoś wyświetla wiadomości i nie odpisuje od razu (albo chociaż najszybciej jak to możliwe). Żyję wedle swojej zasady, że jeśli nie mogę teraz odpisać albo może mi nie starczyć czasu, to nie wyświetlam wiadomości. Dopiero kiedy mam na to czas, to wchodzę w wiadomości, czytam i odpisuję.
A dlaczego o tym piszę? Bo mam taką koleżankę, która nawet jak nie może pisać, to wyświetla wiadomości ode mnie i nie odpisuje albo pisze, że teraz nie jest w stanie odpisać i zrobi to, kiedy będzie mogła, a i tak się upominam.

Na jednym z naszych spotkań powiedziała, że jak chcę jej wysłać jakiegoś tiktoka, to mam się nie krępować i ona bardzo chętnie go obejrzy. No i na czym się skończyło? Na tym, że jakiś czas temu wysłałam jej kilka i nie odpisała mi na żadnego. Podejrzewam, że nawet ich nie obejrzała.

Pewnie brzmi to dosyć dziecinnie, że się spinam o takie rzeczy, ale jest mi po prostu przykro, że ciekawa jestem jej reakcji lub zdania na różne rzeczy, sytuacje, a ostatecznie czekam, czekam i się doczekać nie mogę. Zwłaszcza że sama jak odpisuję, to na wszystko, bez względu, czy to jakaś dziwna sytuacja, czy drama, czy zwykłe tiktoki.

Teraz się tak zastanawiam, czy ktoś jeszcze ma podobne zdanie, czy może to ja jestem taka j*bnięta XD Możecie się podzielić swoją opinią, chętnie poczytam (mówię poważnie).
szarymysz Odpowiedz

"Na jednym z naszych spotkań powiedziała, że jak chcę jej wysłać jakiegoś tiktoka, to mam się nie krępować i ona bardzo chętnie go obejrzy. No i na czym się skończyło? Na tym, że jakiś czas temu wysłałam jej kilka i nie odpisała mi na żadnego."

Powiedziała, że obejrzy, a nie że obejrzy i skomentuje.

"sama jak odpisuję, to na wszystko, bez względu, czy to jakaś dziwna sytuacja, czy drama, czy zwykłe tiktoki. Teraz się tak zastanawiam, czy ktoś jeszcze ma podobne zdanie, czy może to ja jestem taka (piii)"

Nie jesteś (piiii), tyko masz za dużo czasu i nieabsorbującą pracę (albo w ogóle jej nie masz).

Etherus Odpowiedz

Dla mnie ludzie co bardziej ekscytuja się tym co jest w Internecie niż w życiu są zjebami więc te wszystkie tiktoki, instagramy, snapchaty bardzo szybko oddzielają ludzi od tych których nie chce znać. Co do wiadomości mam wyciszone powiadomienia z komunikatorów i wchodzę na nie jak sobie o nich przypomnę

NAUS Odpowiedz

To normalne, że możesz mieć takie a nie inne kryteria i wymagania co do optymalnego przebiegu komunikacji i oczekiwać wzajemności. Z jednej strony to, co piszesz, może wydawać się śmieszne, ale z drugiej strony to przecież trochę tak, jakbyś powiedziała coś do kogoś, a on zwyczajnie zbył Cię milczeniem. Niemiłe.

Nie zapominaj jednak, że jeśli Ty żyjesz według jakiejś zasady - nawet jeśli byłaby ona darem objawionym i jedyną słuszną ścieżką - wcale nie znaczy, że inni to z Tobą dzielą, ani nawet że powinni dzielić.

Co zrobić, by było lepiej?
Komunikuj swoje zasady jak najlepiej, mów z czego wynikają i czego oczekujesz, ale nie wymuszaj ich przestrzegania, a jeśli rozmowa z kimś dostarcza Ci raczej irytacji i nerwów niż przyjemności, to z nim nie rozmawiaj. Jeśli jesteś dla kogoś ważna, nie mówię, że będzie tańczył jak mu zagrasz, ale chociaż zwaliduje Twój punkt widzenia i przyjmie jakiś kompromis. A jeśli nie jesteś ważna, to po co na tego kogoś marnować czas?

Powodzenia.

patinka13 Odpowiedz

jestem osobą po drugiej stronie barykady - potrafię odpisać albo zareagować na wysłaną mi rzecz po tygodniu. wynika to z tego, że potrzebuję czasu, aby zebrać myśli i ułożyć je w sensowną odpowiedź. żeby to zrobić, muszę wyświetlić wiadomość. a dorosłe życie rządzi się swoimi prawami - istnieje MASA ważniejszych rzeczy niż zareagowanie w danym momencie na tiktoka od koleżanki. czasem w nawale myśli i obowiązków człowiek potrafi zupełnie o tym zapomnieć. moi przyjaciele również nie odpisują mi od razu, czasem nie odpisują mi wcale. mimo to utrzymujemy dobre relacje od lat - bardziej liczy się dla nas to, co robimy w realu ;)

Dodaj anonimowe wyznanie