#5jn8D
Na początku założyłam słuchawki i udawałam, że go nie słyszę, ale nie poskutkowało. On cały czas nachalnie powtarzał mi "Dzień dobry". Chyba za 5 razem w końcu mu odpowiedziałam i miałam nadzieję, że sobie pójdzie, jednak on dalej to ciągnął. Wpadłam w panikę. Szybko wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do kogoś, żeby pogadać o byle czym i starałam się od niego odwrócić, ale jak tylko odwracałam głowę, to on mnie obchodził, żeby spojrzeć mi w oczy. Dopiero po kilku minutach odszedł do innej części autobusu, jednak ja uspokoiłam się w pełni dopiero wtedy, kiedy wysiadł z autobusu.
Wiem, że powinno się inaczej traktować takie osoby, być bardziej wyrozumiałym. Szczerze mówiąc sama dziwię się swoją reakcją. Niestety jestem osobą, która przesadnie analizuje wszystko co jej się przytrafi, więc musiałam się gdzieś wygadać. Mam nadzieję, że nie osądzicie mnie zbyt surowo :)
Wiele osób boi się/ krępuje upośledzonych intelektualnie.
Jeszcze gorzej jak taki menel się dosiądzie i zacznie opowiadać historię życia
E tam.
Do mnie kiedyś w autobusie dosiadł się ewidentnie upośledzony chłopak, który ni z gruchy ni z pietruchy zaczął mi opowiadać, że pracuje w kfc, szef go pochwalił, że ładnie sprzata i może nawet dostanie wolny wtorek w każdym tygodniu bo tak by mu pasowało.
Szczerze ? Aż mi się go miło słuchało :D naprawdę sympatyczny ziomek, pomimo swojego opóźnienia. Jeszcze na koniec zadał mi pytanie "a co Pan studiuje ?". Odpowiedziałem mu, że marketing i zarządzanie a wracałem w kombinezonie roboczym...
Jak tu nie lubić tak pociesznych ludzi kiedy przecież nie są szkodliwi :')
U mnie na kampusie chodził kiedyś chłopak który nachalnie się witał i chciał podawać ciągle rękę dziewczynom.
Myślę że tu chodzi o tę nachalność oraz to że nie wiadomo jak się zachować w takich sytuacjach.
@Bula
Tylko nie mów, że poczułaś się zgwałcona.
@Hvafaen
Ukraińcy i Norwedzy mają jedno wspólne. Kolor skóry.
Prawdziwi rasiści są czarni 🤔
Ostrzenozeinozyczki niekomfortowo owszem. Jak niemalże każdy w takiej sytuacji. Zgwałcona? Absolutnie nie. Nie popadajmy w przesadyzm. Nie idźmy w stronę gdzie zwykłe spojrzenie jest odbierane za molestowanie. (nie urągając tym którzy rzeczywiście spotkali się z molestowaniem).
Hvafaen myślę że w tym konkretnym przypadku szybko byś się zniechęciła akurat. Chłopak niestety był bardzo nachalny i potrafił bardzo długo chodzić za dziewczyną która się zgodziła na podanie ręki. I wyglądało to na zasadzie że chciał cię uściskać ponownie natychmiast jak to zrobiłaś. Nie wiem czy przestawał ale wiem że trochę dziewczyn było tym przerażone.
Ogólnie bardzo mi przykro jak widzę tego typu osoby i rozumiem że to nie ich wina. Jednak w konkretnych przypadkach po prostu bardzo ciężko reagować pozytywnie zwłaszcza gdy nie wie się jak dana osoba reaguje.
@Bula
Bardzo ładnie to ujęłaś, i niestety w niektórych przypadkach tak bywa. Wybacz moje niemądre pytanie, ale tak tylko zastanawiałem się, znając podejście niektórych ludzi.
o Buleczko, tez takiego mialam, tylko w szatni, za kazdym razem wlasnie w taki nachalny sposob sie wital albo mi machal
przestalam zostawiac tam kurtke :/
Trzeba było przesiąść się gdzie indziej, a jakby facet poszedł za tobą dać jasno do zrozumienia żeby się odp...
Po prostu bałaś się tego, co niespodziewanego może zrobić. W sumie na twoim miejscu większość czułaby się niekomfortowo.
Takich osób nie powinno się traktować inaczej. Nikt nie ma obowiązku poświęcać czasu obcym ludziom bez względu na to kim są. Jesteśmy ludźmi, a takie zachowania mogą być zwyczajnie przerażające
tez czje sie nieswojo jak obcy ludzie mysla, ze dobrym pomyslem jest gadanie ze mna o dupie Maryni ( jak pytaja np. ktora godzina, ktorym tramwajem dojada gdzies tam, albo czy powinni tu wysiasc idac do.. to spoko, ale historii cudzego zycia nie jestem ciekawa)
tylko ja im mowie wprost, zeby zajeli sie swoim zyciem, bo ja nie mam obowiazku ich zabawiac rozmowa i przyjaciol na przystanku czy w autobusie nie szukam
oczywiscie mowie to dopiero jak uparcie chca te rozmowe zaczac pomimo mojego milczenia ( zazwyczaj luchawki na uszach plus ksiazka)
srata pierdata :D
zgłoś ich na policję
A myślałam, że ta historia się inaczej skończy. Myślałam, że okaże się, że ten facet to kanar, że będzie chciał spytać autorkę o bilet, a ta go ignoruje
Co Ty masz we łbie xDD
@Ssynapse Takie zakończenie było by śmieszniejsze.
Czyżby Kraków? Byłem świadkiem identycznej sytuacji
W mieście gdzie kiedyś mieszkałem, był taki jeden koleś upośledzony umysłowo, często jeździł autobusami. Miał ksywę "kręciwór" i chyba się domyślacie co zwykle robił podczas jazdy.
I prawidłowo, nie masz obowiązku z nikim rozmawiać.
Niestety mam dla Ciebie złą wiadomość.
Pójdziesz za to do piekła :(