#5WmS0
Piszę to ja, 15-letnia dziewczyna.
Która rok temu została zgwałcona, pobita, i oczywiście zapłodniona.
W opiece nad synem pomagała mi mama. Pomagała, bo już nie pomaga. Raz w tygodniu odwiedzam jej grób na cmentarzu i opowiadam o Kubusiu, którego widuję dwa razy w miesiącu.
Za trzy lata opuszczę dom dziecka.
I tak, chcę żyć. Mam dla kogo.
Podejście "nie wydziwiaj, inni mają gorzej" zamyka drogę do jakiegokolwiek rozwoju...
Będą minusy, ale według mnie mówienie "nie smuć się, inni mają gorzej" jest jak mówienie "nie ciesz się, inni mają lepiej". Każdy dostaje tyle, ile jest w stanie udźwignąć.
@Ciasteczkowaa12 otóż to, zgadzam się całkowicie. Co z tego, że inni mają gorzej, skoro są ludzie, którzy żyją o wiele lepiej, niż ja? Nie cierpię takiego gadania, krew się we mnie gotuje jak ktoś próbuje mnie tak pocieszać. W tej kwestii nie należy się do nikogo porównywać
Powiem Ci bardzo mądrą rzecz która zmieniła moje życie i pewnie ktoś już o tym wyżej pisał. KAŻDY PATRZY NA PROBLEMY PRZEZ PRYZMAT SIEBIE.
Czyli znęcanie się psychiczne mojego ojczyma nade mną odbieram tak samo jak np. Kowalski to, że wdepnął w gówno i nikt nie ma prawa tego oceniać. Każdy ma inne doświadczenie życiowe, inną psychikę... Przyjaciółka z którą zerwał chłopak i uważa, że ma depresję niekiedy przeżywa to tak samo jak osoba zgwałcona...
Brawo! Lepiej nie można było tego ująć.
"Ich zmartwienia inne są niż twe kłopoty,
Lecz dla nich mogą być tak samo straszne
Różne są problemów skale, różne hierarchie,
Ktoś nie ma nogi, ktoś nie ma na flaszkę
Ktoś się teraz topi, ktoś zgubił apaszke"
@Its1am Sokół <3 <3 <3
Patrzmy przez pryzmat danej osoby:
- ktoś ukradł bochenek chleba bo był głodny
- ktoś zgwałcił kobietę bo mu się strasznie ruchać chciało
Wg twojej logiki skoro oboje bardzo tego potrzebowali to te czyny są równe.....
O.o
Czy ciebie pogrzało ????
Jakie patrzenie przez pryzmat ??? Mamy 1 skalę wartości dobro / zło. Problemem jest brat właściwego rozróżniania problemów przez młodzież. Jak popatrzymy tak relatywnie to Hitler tez pewnie chciał dobrze co ??
@Gro9, chyba nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi autorki komentarza...
Krzywdę wyrządzoną drugiej osobie i sobie nie da się usprawiedliwić.
Plus studiując fizykę techniczną zrozumiałam, że wszystko jest względne... nie da się podzielić świata w kategoriach dobry/zły...
@Falcone Racja, naprawdę. "Inni mają gorzej" nie ma kompletnie sensu.
A przynajmniej tak uważam.
Falcone, a studiujesz może w Warszawie? Bo właśnie się tam dostałam i szukam listy książek na I rok żeby wypożyczyć zanim się skończą w bibliotekach :D Jak to nie PW tylko z innego miasta to i tak mogą się pokryrywać.
Nie studiuję w Warszawie, ale program w większości się pokrywa tak jak i książki (głównie Zakrzewski i Halliday). Jednak pewnie nie wiesz, że każda uczelnia ma wykaz lektur na stronie. Wpisujesz w google ECTS i nazwę uczelni, wchodzisz w fizykę techniczną i widzisz poszczególne przedmioty, jak wejdziesz w jakikolwiek przedmiot to masz jego program, tematy ćwiczeń/ wykładów oraz listę zalecanych książek, ale z doświadczenia wiem, że książki do fizyki tak łatwo z bibliotek nie schodzą :P, więc nie masz się co martwić. Ja mam około 14 wypożyczonych i też nie ma potem problemu z przedłużaniem, bo zazwyczaj jest ich jeszcze dużo na półkach. Jedyna książka którą polecam i nie ma jej nigdzie w internecie, jest najbardziej naukowa, rozszerzona i pięknie powyprowadzane jest wszystko, to właśnie tomy Podstaw Fizyki Zakrzewskiego. Powodzenia na tym równie pięknym jak i ciężkim kierunku :)
Dziękuję:)
Niektóre osoby, te które opisujesz pragną jedynie zwrócić na siebie uwagę, inne w ten sposób pokazują, że potrzebują pomocy, przyjaciela. Nie wszyscy są Tobą. Nie są silni psychicznie, są wrażliwi. Nie radzą sobie z problemami jakie daje im życie. Ty sobie radzisz i składam Ci szczere gratulacje. Ale zrozum, że ludzie bywają różni.
Ok. Nigdy nie mam prawa być smutna, bo miliony ludzi na świecie mają ode mnie gorszą sytuację.
Nie o to chodzi, większość tych gimbow robib to na pokaz, nie bo ,,cierpią"".
Ano widzisz ty masz przynajmniej dla kogo żyć.... A inni nie mają. Nie ma co porównywać innych do siebie, każdy ma swoje problemy, każde są tragedią, cierpieniem i bólem. Jeden ma bardziej błahe, ktoś inny bardziej poważne, ale każdy problem działa tak samo negatywnie na człowieka.
serio Ty tak na poważnie? niektórzy się chlastają bo ich krasz (do którego trzęsą dupe się odezwać) ma dziewczyne a ojciec nei chce kupic srajfona...kiedyś czegoś takiego nie było. To jest ból cierpienie i tragedia? serio?
@Fusoo ty tak na poważnie? Ludzie są różni, dla niektórych ogromną tragedią jest to, że ich krasz ma dziewczynę, a dla niektórych, gwałt, ciąża, śmierć rodzica i dom dziecka to nie jest coś, co spowodowałoby brak chęci do życia. Każdy ma inną wytrzymałość. To, co dla ciebie jest ledwo rysą na szkle, dla kogoś może być rozbitą szybą. Zaakceptuj to.
MarineraRou, krasz (crush) jest to określenie osoby, która się nam podoba.
Tak czy siak - powodzenia autorko
cytując pewnego youtubera "kim ty jesteś żeby wartościować czyjeś problemy?". Nie cierpię takich ludzi którzy uważają że skoro mieli gorzej niż inni ze swojego otoczenia to automatycznie nikt inny nie ma prawa się czuć smutny, przygnębiony. Masz ciężko w życiu, to fakt i życzę ci jak najlepiej, ale nie możesz mówić ludziom kiedy mogą być przygnebieni a kiedy nie, bo ktoś jest w lepszej sytuacji od ciebie.
Co to za youtuber?
Gargamel
To, że nie zostałam zgwałcona i pobita, znaczy, że nie mogę mieć swoich własnych problemów? Może dla mnie one są poważne?
Bycie grubym czy nieszczęśliwa dziecięca miłość, a trauma na całe życie to co innego.
Co nie zmienia faktu, że dla innych takie rzeczy mogą być bolesne. Spytaj grubego człowieka, czy w szkole nikt go nie wyśmiewał, czy nie był poniżany... Mówienie, że moje problemy są gorsze, bo komuś zdarzyło się "tylko" to, a mnie AŻ to jest żałosne. Współczuję autorce, ale ludzie mają różną psychikę i umniejszanie ich cierpieniu nie jest okej.
Moim zdaniem każdy ma inne podejście do problemów. To co dla ciebie może być błahostką, dla innych może być poważnym problemem.
Słusznie. Uwielbiam kiedy ktoś próbuje wmówić, że nieszczęśliwe zakochanie to wcale nie problem
Problem ale nie na tyle żeby się ciąć zaraz zacznijmy sie ciąć bo nie tem program w tv leciał ludzie ogarnijcie sie
Pamiętajcie, że cokolwiek się dzieje, to INNI MAJĄ GORZEJ!!!!!!!!!!!!111!! I nie macie prawa narzekać!!!!!
tak widzę to wątpliwej wiarygodności wyznanie.
JezdemPsychiatrą
Ale ona nie napisała, że jest z nim w tym samym domu dziecka.
Napisała, że syna widuje dwa razy w miesiącu. Nie ma słowa o tym, że z nim mieszka.
Inni mają gorzej to najgorsze co możesz powiedzieć osobie chcące się zabić, to jakbyś mówił jesteś słabym idiotą, przestań ryczeć
Nie rozumiem was... autorka nigdzie nie napisała, że przebywa z synem w tym samym domu dziecka ani, że go wychowuje. Nie napisała też, że jest szczęśliwa i nie ma traumy. Moim zdaniem zachowuje się bardzo odpowiedzialnie jak na swój wiek. Odnoszę wrażenie, że niektórzy użytkownicy odwiedzają anonimowe tylko po to, żeby podważyć autentyczność wyznań. Potraktowaliście ją tutaj jakby 15letnia dziewczyna nie mogła zostać zgwałcona ani odpowiedzialnie się zachować. Żenujące.
A mnie denerwują takie osoby jak autorka. Każdy ma swoje problemy, mniejsze i wieksze. Chcesz żyć, spoko. Nie każdy musi myśleć tak jak ty.