W jeden tydzień dostałem mandat, brałem udział w kolizji wynajmowanym autem (i to jako kierowca), a na koniec wymarzone studia poszły się jebać, bo testy psychologiczne mnie wykluczyły. Zostały dwa dni do końca tygodnia, a mam jechać w trasę, spodziewam się skończyć na drzewie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przy takiej mentalności nie dziwię się że cię wykluczyły. Jeśli nie wierzysz w swe umiejętności jako kierowcy to nie prowadź samochodu. Zwłaszcza że możesz zrobić krzywdę nie tylko sobie ale i innym uczestnikom ruchu.
Mam nadzieję, że wróci Pan cały i zdrowy, a potem uda się Panu zrobić wszystkie rzeczy, o których Pan marzy. Dziękuję, że Pan żyje.
Jest Pan wspaniały i niech Pan będzie zawsze zdrowy i szczęśliwy.