Matka rozwaliła mi moje 4000 puzzli, a potem stwierdziła, że przecież mogę je sobie znowu ułożyć. Zapytawszy, czy chociaż zdjęcie zrobiła (na pamiątkę), usłyszałam, abym nie zawracała jej dupy.
Ale anonimowe nie powinny zawierać tylko i wyłącznie opisów "dramatów życia", gwałtów czy patologicznego dzieciństwa. Sądzę, że jest miejsce na wyznania o nieco mniej dramatycznym wydźwięku.
ad13
Anonimowe mają być przede wszystkim anonimowe (w rozumieniu użytkowników tej strony).
Tragedia, pewnie musisz mieć po tym głęboką traumę.
Doge2
To sobie ułoży jeszcze raz. Nie wiem czy wiesz, ale w puzzlach chodzi właśnie o to, żeby je układać...
FajnyCzlek
W puzlach chodzi żeby je ułożyć a nie układać w nieskończoność, to tak jak z grami, chodzi żeby je przejść a nie grać bez przerwy
Doge2
No koniec świata, dwa razy ułoży te same puzzle.
Wiedźmina 3 ogrywam już chyba 10. raz i tym razem go nie zamierzam przejść.
benlinus
Doge2 akurat do Wiedźmina 3 i ja chętnie wracam. Cała gra ze wszystkimi dodatkami zajęła mi około 250 h. Ale to akurat miałam wolne na kwarantannie :) Pozostaje mi tylko życzyć Ci przyjemnej gry :)
To złóż je od nowa, a później biegnij zjeść obiad, bo stygnie. A poza tym masz zakaz korzystania z telefonu bez zgody mamy. Okaż trochę skruchy. Myślę, że mama chciała coś postawić, np. garnek, na stole, ale nie mogła, bo tam były te je**ne puzzle.
A może puzzle były w takim miejscu, że przeszkadzały?
benlinus
Były rozdzielone na na osiem fragmentów i schowane do szafy. Ale tak, jej przeszkadzały. Miałam je właśnie przetransportować do nowego mieszkania, a następnie powiesić jako ozdobę.
tortczekoladowy
Wieszanie puzzli na ścianie.. Nigdy tego nie zrozumiem.
Waniliowabeza
Nie musisz, grunt, ze rozumieją to ci którzy je wieszają :)
livanir
@tortczekoladowy Ja nie rozumiem osób mających setki bibleotów typu aniołki na szafce. Ktoś inny nie rozumie zbierania znaczków. Jeszcze inna osoba jakiś fikuśnych lamp i malunków na ścianach.
Z bardziej standardowych rzeczy- ja nie rozumiem jak nie można mieć jakiś drobiazgów typu notes i paczki chusteczek na stoliku, a moja babcia uważa to za bałagan.
Każdemu co się podoba
Dosiaa97
Skoro były w szafie, rozdzielone na 8 części, to jak miała zrobić zdjęcie?
Skoro się przeprowadzasz, to ułóż sobie jeszcze raz w nowym mieszkaniu, co za problem. Tam już nikt Ci ich nie zepsuje
Masz jebniętą matkę.
Dramat życia...
Ale anonimowe nie powinny zawierać tylko i wyłącznie opisów "dramatów życia", gwałtów czy patologicznego dzieciństwa. Sądzę, że jest miejsce na wyznania o nieco mniej dramatycznym wydźwięku.
Anonimowe mają być przede wszystkim anonimowe (w rozumieniu użytkowników tej strony).
dosłownie jak moja sąsiadka. Byłem 2 piwnicy, a ta zgasiła mi światło, po czym zorientowała się, że tam jestem i powiedziała "to sobie zapal".
Tragedia, pewnie musisz mieć po tym głęboką traumę.
To sobie ułoży jeszcze raz. Nie wiem czy wiesz, ale w puzzlach chodzi właśnie o to, żeby je układać...
W puzlach chodzi żeby je ułożyć a nie układać w nieskończoność, to tak jak z grami, chodzi żeby je przejść a nie grać bez przerwy
No koniec świata, dwa razy ułoży te same puzzle.
Wiedźmina 3 ogrywam już chyba 10. raz i tym razem go nie zamierzam przejść.
Doge2 akurat do Wiedźmina 3 i ja chętnie wracam. Cała gra ze wszystkimi dodatkami zajęła mi około 250 h. Ale to akurat miałam wolne na kwarantannie :) Pozostaje mi tylko życzyć Ci przyjemnej gry :)
Ale w puzzlach przecież chodzi żeby je układać... i to nawet po kilka razy
Dla niektórych w puzzlach chodzi o to, żeby ułożyć raz i trzymać jako dekoracje
Dlatego wolę puzzle z mniejszą ilością elementów.
Potnij jej pensje w drobny mak i powiedz, żeby sobie ułożyła i nie zawracała Ci dupy
O cholera dobre
To złóż je od nowa, a później biegnij zjeść obiad, bo stygnie. A poza tym masz zakaz korzystania z telefonu bez zgody mamy. Okaż trochę skruchy. Myślę, że mama chciała coś postawić, np. garnek, na stole, ale nie mogła, bo tam były te je**ne puzzle.
A może puzzle były w takim miejscu, że przeszkadzały?
Były rozdzielone na na osiem fragmentów i schowane do szafy. Ale tak, jej przeszkadzały. Miałam je właśnie przetransportować do nowego mieszkania, a następnie powiesić jako ozdobę.
Wieszanie puzzli na ścianie.. Nigdy tego nie zrozumiem.
Nie musisz, grunt, ze rozumieją to ci którzy je wieszają :)
@tortczekoladowy Ja nie rozumiem osób mających setki bibleotów typu aniołki na szafce. Ktoś inny nie rozumie zbierania znaczków. Jeszcze inna osoba jakiś fikuśnych lamp i malunków na ścianach.
Z bardziej standardowych rzeczy- ja nie rozumiem jak nie można mieć jakiś drobiazgów typu notes i paczki chusteczek na stoliku, a moja babcia uważa to za bałagan.
Każdemu co się podoba
Skoro były w szafie, rozdzielone na 8 części, to jak miała zrobić zdjęcie?
Skoro się przeprowadzasz, to ułóż sobie jeszcze raz w nowym mieszkaniu, co za problem. Tam już nikt Ci ich nie zepsuje
A dlaczego ci rozwaliła 4000 puzzli?
Ale kretynka