Moja żona choruje na SM, więc mam do niej dużo wyrozumiałości. Mamy dziecko, aktywne, wymagające uwagi, więc wiele razy ją wyręczam, bo jest chora, niech odpoczywa. Patrzę na inne kobiety – one robią to, co ja. Moja żona jest wyręczana. Nie mam z tym problemu. Problem mam z tym, jak mnie gnoi, a robi to na swój „subtelny” sposób. Co jakiś czas pretensje o gówno, co jakiś czas wypominki o gówno i później odwracanie kota ogonem. Zostawiłbym ją i od dawna mam takie myśli. Kiedyś było mi jej szkoda, bo chora. Teraz mamy dziecko, które jest dla mnie wszystkim i nie rozbiję mu rodziny.
Nie dziwię się, że faceci się wieszają. Ja tego nie zrobię. Pieprzę ją, syn jest dla mnie najważniejszy. Może ją przeżyję i spełnię marzenia.
Dodaj anonimowe wyznanie
"Stwardnienie rozsiane może powodować wiele objawów i zespołów objawów; najczęściej są to zaburzenia ruchowe, czuciowe, móżdżkowe (zaburzenia równowagi), zaburzenia widzenia, zaburzenia autonomiczne, zespoły bólowe oraz objawy psychiatryczne: zaburzenia poznawcze i zaburzenia nastroju. Częstym objawem jest również przewlekłe zmęczenie".
Wszystko co robi może wynikać z choroby i nawet nie wymagałoby to występowania zaburzeń nastroju, sam ból powoduje, że ludzie stają się bardzo drażliwi. To jeden z trudniejszych przypadków tego słynnego "w zdrowiu i chorobie" i trudno Ci się dziwić, że nie chcesz tego znosić.
Jak ja słyszę „czepia się o gówna”, „wiele razy ją wyręczam”, „inne kobiety” itd, to już wiem po czyjej stronie jest problem. W czym ją „wyręczasz”? Co według ciebie jest jej obowiązkiem, a ty robisz jej łaskę, mycie podłóg? Przykładowo ona ci zwróci uwagę, że niedokładnie myjesz, a ty wielce oburzony, bo robisz to za nią, a ona ma jeszcze pretensje? To nie jest miłość, to nie jest wyręczanie. To jest ciągłe utrwalanie w niej myśli, że jest gorszym sortem człowieka, i powinna się cieszyć z minimum, które dostaje. Z obowiązków wykonywanych prawdopodobnie na odpierdziel. Bo jest rzesza lepszych kobiet na jej miejsce. Nie jesteś bohaterem.
A dlaczego zakładasz, że autor wykonuje swoje obowiązki na odpierdziel? Skoro ta sytuacja aż tak źle wpływa na jego psychikę to może faktycznie żona "czepia się o gówna"? Z resztą nawet jeśli autor nie przykłada się do swoich obowiązków to nie usprawiedliwia tego żeby żona go gnoiła
Co to jest SM?
Stwardnienie rozsiane
SM = Sclerosis multiplex = właśnie stwardnienie rozsiane
Może to ona ciebie zostawi i spełni marzenia.
" co jakiś czas pretensje o gówno", " Nie dziwię się, że faceci się wieszają". A ja po tym wyznaniu nie dziwię się że jest epidemia samotności mężczyzn.
Rozumiem ciebie, jest chora, ma ogromną pomoc, a nie ma w niej wdzięczności. Spróbuj postawić sie, buduj granice.