#4Z0oj

W mojej miejscowości w SOSIR szukają kasjera, ale nawet ludzie, którzy nie pracują rok czy dwa lata nie chcą, bo nie interesuje ich praca, gdzie 2-3 weekendy w miesiącu plus niektóre święta są zajęte. Efekt jest taki, że szukają od ponad miesiąca i nikt się nie zgłosił. Ludzie są wygodni i chcieliby pracować od poniedziałku do piątku i ewentualnie dwie soboty w miesiącu.
radiant Odpowiedz

Chyba problem nie leży w dniach wolnych. Są niektóre branże, gdzie normą jest praca w weekendy, czy święta (ofc. nie każde), a wolne ma się w inne dni.
Jak płacą? - Pewnie minimalna krajowa? Co od osób bezrobotnych dłuższy okres, to lokalny urząd bezrobocia chyba deleguje takich do pracy, a jeżeli taka osoba odrzuci ofertę, to jest skreślana z listy i nie przysługuje jej ubezpieczenie. Zresztą skąd wiesz, że szukają. W niektórych spółkach/instytucjach państwowych rekrutacja trwa tak długo, bo nawet na kasjera musi być konkurs.

Tak. Teraz mi jedna osoba to wyjaśniła. Dużo weekendów w roku a brak dodatków za te dni więc ludzie nie chcą być wykorzystywani. Co do bezrobotnych to po zmianie ustawy już nie są wykreślani za nie przyjęcie oferty.

radiant

@Katarina22
"Co do bezrobotnych to po zmianie ustawy już nie są wykreślani za nie przyjęcie oferty" - o tego nie wiedziałem, może dlatego, że nie byłem na bezrobociu od bardzo dawna.
Odnośnie pracy zmianowej w tego typu instytucjach - tu też obowiązuje kodeks pracy. Etat to 40 h/tyg, co przy zmianach 8h daje 5 dni pracy i 2 wolne. W systemie zmianowym nie muszą to być sobota i niedziela. Za pracę w dzień wolny przysługuje wolne w inny dzień, lub rekompensata 100% dniówki, gdy pracodawca nie jest w stanie zapewnić innego dnia wolnego za pracę w dzień wolny. To samo "dni ustawowo wolne" - za pracę w taki dzień przysługuje dzień wolny, lub rekompensata. Przy pracy w takim systemie obowiązuje 1 niedziela wolna na 4 tyg.
To nie jest żadne wykorzystywanie - to po prostu błędne myślenie większości, że pracuje się tylko pn - pt, a weekend wolny, zapominając że w Polsce ponad milion osób pracuje w "dni wolne" i tego się nie da zmienić, bo świat funkcjonuje 24/7/365 i są zawody/branże, które muszą funkcjonować w "dni wolne", bo taka jest ich specyfika, czy po prostu inaczej się nie da.

Dragomir

A poza tym w tygodniu bedzie wolne za to, i wtedy jest czas na przyklad na spokojne zakupy lub urzedy/lekarza czy nawet szukanie innej pracy na korzystniejszych warunkach. Ja bym wolal juz tak niz siedziec na kuroniowce i udawac ze nie ma w tym kraju pracy dla ludzi z moim wyksztalceniem.

anonimowe6692 Odpowiedz

Nie wiem za bardzo ani co w tym złego ani co w tym anonimowego. To mówisz, że ludzie chcieliby mieć przestrzeń na jakieś życie poza pracą? No bezczelni

Dragomir

Siedzenie na zasiłku w przypadku gdy jest się zdolnym do podjęcia pracy to bezczelność. Tu masz rację.

Nonameuser Odpowiedz

No fascynujące, co dalej ?

Sandysss Odpowiedz

A przyszło ci do tego zakutego łba że niektórzy mają dzieci i nie będą pracować w takie dziwne dni?

wyzwolonaa Odpowiedz

To niech podwyższą pensję i dadzą w zamian dni wolne w tygodniu. Proste, z niewolnika nie ma pracownika

dni wolne za weekend dają

wyzwolonaa

W takim razie zostaje podwyżka. Powiedzmy o 500 zł netto, a jak dalej nikt nie będzie chciał to powtórzyć procedurę. I tak do skutku

zdystansowany Odpowiedz

Wezmę tę pracę. Proszę o teleportację do Słupska celem podjęcia jej.

Uonderful

Istnieje coś takiego jak przeprowadzka. Bierzesz życie w swoje ręce, wynajmujesz pokój, mieszkanie, czy na co Cię tam stać, pakujesz manele do wybranego przez siebie środka transportu i zostajesz kasjerem w Słupsku. Nie musisz marzyć o magicznej teleportacji.

Cystof

Czyli rzucasz w cholere wszystko i jedziesz wynajmować pokój by zostać kasjerem w Słupsku. No wspaniały plan...

Dodaj anonimowe wyznanie