Hitem na każdej rodzinnej nasiadówie jest to, jak w wieku 3 lat przyłapałem rodziców na bara bara.
Niezauważony przez nikogo władowałem się rodzicom do wyra.
Mało tego... Wdrapałem się ojcu na plecy z wesołym okrzykiem "Bujaj tata, bujaj" :)
Nasiadówka to taki rodzaj kąpieli (kąpiel nasiadowa). Chodziło raczej o tzw. "posiadówkę"?
Poecilotheria
Co kraj, to obyczaj...
GrubyKotlet
@Dragomir a może oni faktycznie urządzają rodzinne nasiadówki? Każdy przychodzi ze swoją miską, gacie w dół i kuca. Pani domu chodzi i pyta "komu jeszcze wrzątku? Nikomu? To może sałateczki jarzynowej?". A pan domu opowiada zbereźne historyjki... 😂
ok, szczyt zazenowania zostal osiagniety...
Nasiadówka to taki rodzaj kąpieli (kąpiel nasiadowa). Chodziło raczej o tzw. "posiadówkę"?
Co kraj, to obyczaj...
@Dragomir a może oni faktycznie urządzają rodzinne nasiadówki? Każdy przychodzi ze swoją miską, gacie w dół i kuca. Pani domu chodzi i pyta "komu jeszcze wrzątku? Nikomu? To może sałateczki jarzynowej?". A pan domu opowiada zbereźne historyjki... 😂
Haha :) taka awangarda obyczajowa :)