Wreszcie udało mi się umówić z dziewczyną, za którą szaleję już od dawna. Spotkanie było fenomenalne! Momentalnie złapaliśmy silną więź, śmialiśmy się jak szaleni, dogryzaliśmy sobie nawzajem, okazało się, że mamy podobne zainteresowania i podobne poglądy na większość rzeczy. Przegadaliśmy pół nocy, a jak się rozstawaliśmy, to czuć było ten ekscytujący niedosyt i potrzebę dalszego „odkrywania siebie nawzajem”. Wróciłem do domu uskrzydlony, z bananem na twarzy i świadomością, że moje modlitwy zostały wysłuchane.
Kiedy już leżałem w łóżku, usłyszałem dźwięk przychodzącego SMS-a. Jakże się ucieszyłem, gdy okazało się, że to od NIEJ! Z sercem bijącym jak szalone i motylkami tłukącymi się w moim brzuchu otworzyłem wiadomość.
Serce przestało bić, a motylki padły niczym potraktowane środkiem na owady, kiedy przeczytałem: „Przyjaźń! Jakie to piękne uczucie!”.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trzeba było odpisać, że miłość to jeszcze piękniejsze uczucie. Walić głupa jak i ona :))
Trochę ciężko jak chłopak jest rozczarowany. Zresztą kto wysyła takie wiadomości po spotkaniu jak w wyznaniu.
Widocznie ona miała inne odczucia po tym spotkaniu. Widziała, że Tobie się podobało i wolała uciąć to w zarodku. Może nie był to najlepszy sposób ale na pewno do Ciebie dotarło to co miało.
Dlaczego uciąć? Przyjaźń może się przerodzić w miłość
Ale może ona go nie chce.
To po co łazi z nim na spotkania?
Czasem mam wrażenie, że niezależnie co zrobi kobieta, to będzie to potępione. Nie dałaby mu szansy, tylko skreślila na starcie, to zostałaby zjechana od ku*ew, które lecą tylko na hajs, dlatego nie dała szansy "miłemu chłopakowi". Umówiła się z nim (być może z grzeczności albo braku asertywności), to też problem, bo po co w ogóle się umówiła, skoro nie jest nim zainteresowana. Gdy facet się umówi na randkę i po pierwszym spotkaniu da sobie na luz, to jest ok. Kobieta nie ma prawa zmienić zdania i uznać, że koleś nie jest w jej typie. Lepiej, to spotkanie wcale nie musiało być randką. To, że go ku*as swędzi na sam jej widok, nie oznacza, że ona również jest nim zainteresowana jako potencjalnym partnerem. Może uznała, że to kolezenskie spotkanie, a może zgodziła się na odczepnego, bo "Wreszcie udało mi się umówić z dziewczyną, za którą szaleję już od dawna." brzmi tak jakby autor był natrętem, którego nie dało się splawic i na którego nie działały subtelne sugestie, że nie ma szans.
@PiratTomi dziękuję, szukałam właśnie takiego komentarza
Z pewnością tak było.
Nie wierzę że nie zdawała sobie sprawy z twoich intencji. Czyli dziewczę złośliwe bawiące się uczuciami. Możesz spróbować to odwrócić, potwierdzając przyjaźń i twierdząc, że potrzebujesz pomocy swojej przyjaciółki przy zdobyciu dziewczyny z jej otoczenia. To może zmienić jej nastawienie - kobiety nie cierpią wypuszczania zdobyczy ze swoich pazurów.
Czemu nie? Z wyznania wynika tylko tyle, że dziewczyna się z nim spotkała, śmiali się, wygłupiali, a on miał ochotę "poznać się z nią nawzajem".
Bawiące się uczuciami? Bawiłaby się nimi gdyby on jej się nie podobał, ale dawałaby mu fałszywą nadzieję dla swoich korzyści. Ona postąpiła wzorowo. Wyczuła, że on chce czegoś więcej, więc zdusiła to w zarodku. Ale tak, lepiej przedstawiać kobiety jako modliszki.
Nie umówi się z incelem - źle, bo podla suka, bo nawet nie da szansy "miłemu chłopakowi".
Umówi się - też źle, bo podla suka, ktora bawi się uczuciami "miłego chłopaka".
Incele, weźcie się schowajcie w piwnicy niczym w grobowcu i nigdy jej nie opuszczajcie.
Żaden facet nie chce się przyjaźnić z kobietą, jeśli tak jest to znaczy, że chce czegoś więcej (no chyba że pedał).
Co za durnota?:D Przyjaźnię się z facetem od 10 lat, on ma dziewczynę, ja chłopaka, jednak był czas, że oboje byliśmy sami i z żadnej strony nie było żadnych chęci do rozwinięcia znajomości.
W takim razie współczuję osobom biseksualnym, nigdy nie mogą z założenia mieć żadnych przyjaciół :c
Boruta6, dzisiaj trochę za słaba ta twoja prowokacja.
Zainteresowania mężczyzn i mężczyzn się różnią, zainteresowania kobiet i kobiet się różnią . . . Przyjaźń nie istnieje skoro nie można się przyjaźnić z kimś kto się interesuje się czymś innym. Ja się interesuję gotowaniem moja jedna ziomo fotografią a druga ziomo cosplayami i co? Nie możemy być przyjaciółkami? Każda daje po prostu coś unikatowego tej znajomości. A ziomo się interesuje z muzyką klasyczną, śmiesznie było na parapetówie będąc upitym żreć obrzydliwą piccę i słuchać klasycznej muzyki. . . Idiotyczne to założenie że nie można się przyjaźnić z inną płcią.
3274: nie przejmuj się. Boruta jest idiotą, więc czyni idiotyczne założenia. Wszystko się zgadza..
Trudne sprawyyyyyyyy.
Hmm, jak już się bawimy w anonimowych psychologów, może ona celowo tak napisała dla beki? Skoro sobie radośnie dokazywaliście, może pociągnęła to dalej? Ja bym tak zrobiła, żeby się podroczyć i sprawdzić reakcję ;) To zdanie kompletnie nie brzmi jak poważny friendzone.
A tak serio, nie ma co z jednego sms-a wyciągać wniosków, czas pokaże, liczę że autor podzieli się z nami zakończeniem :)
W sumie przyjaźń jest ważnym elementem miłości - może kobita patrzy głębiej. DAJ ZNAĆ ;p
jest opcja, że się jej podobasz, ale boi się odrzucenia, więc chce wybadać twoje nastawienie do sprawy. tak czy siak, jeżeli przystaniesz na tę przyjaźń, to masz małe szanse na popchniecie spraw dalej.
A jest też opcja, że miała całkiem inne odczucia po tym spotkaniu i nie jest zainteresowana autorem jako mężczyzną.
Dwa pierwsze zdania i zakończenie - tyle wystarczy za wyznanie.