#3lWLH

Od kilku lat udaję orga$m. Nie osiągam go nigdy, zawsze muszę udawać. Nigdy podczas stosunku z żoną. Bo jestem mężczyzną.
Mam wytrysk, er3kcję w miarę okej, ale nie potrafię się podniecić. Podczas współżycia też nie mam prawie żadnych doznań.
W końcu postanowiłem coś z tym zrobić. W tajemnicy przed żoną udałem się do seksuologa. Podjęliśmy terapię. Okazało się, że przyczyną dolegliwości jest uzależnienie od p0rnogr@fii i m@sturbacji. Mimo że nie praktykuję tego od około czterech lat. Faktycznie, kiedy jeszcze to robiłem (już po ślubie), zawsze miałem super doznania. A z żoną lipa.
Dodam jeszcze, że w nałóg wpadłem, mając około 12 lat (p0rn0gr@fia doszła później wraz z dostępem do internetu) i trwał on przez kilkanaście lat. Gdybym mógł cofnąć czas...
Mam nadzieję, że uda mi się z tego wyjść. Może będę kiedyś musiał to wyznać żonie? Nie wiem...
Dragomir Odpowiedz

Jak nie marszczysz od 4 lat i nie oglądasz tego syfu, a nadal nie masz orgazmu to coś jest nie tak. Powinno się unormować pod warunkiem że wszystko inne jest OK.

Ale coś się tu nie klei. Jak jesteś w stanie postawić rozbójnika na baczność bez podniecenia? A poza tym wytrysk u mężczyzny i orgazm są ze sobą ściśle związane, a żeby "skończyć" z drugą osobą trzeba być twardym, a to trudne do osiągnięcia bez podniecenia...

SamoZycie

Seksuolog bardziej szkodzi tu pacjentowi niż pomaga.

SamoZycie Odpowiedz

P-@rn nie jest uzależnieniem. Seksuolodzy są bardzo nie na czasie. Słuchaj swojej intuicji. Razem z mężem razem uprawiamy @sturbację i jesteśmy szczęśliwi.

ArabellaStrange

Oczywiście, że pornografia może uzależniać, to jest naprawdę szeroko opisane zjawisko.

Dragomir

Na podstawie komentarzy pod tym wyznaniem (niektóre inne też, ale tu szczególnie) zastanawiam się, na ile poważnie mam traktować użytkowniczkę @SamoZycie...

SamoZycie

Autor tekstu nie ma żadnego problemu. Problem ma społeczeństwo, które odwróciło sie od natury. :) Życzę normalności.

Dragomir

Aha. Bombardowanie mózgu cyfrowymi wyzwalaczami łatwej dopaminy (które samo w sobie jest uzależniające) ma niby być naturalne... Powiedz w takim razie, w których czasach w dziejach ludzkości oglądanie pornosów było naturalne?

SamoZycie

Od czasu ulepienia z gliny cytatej Wenus w czasach prehistorycznych. W Indiach na szczęście rysuje się ,,ptaki" na domach i nikt nie robi z tego problemu. Jeżeli Bóg czy wyższa idea miałaby problem z @sturbacją, to by jej nie stwarzała. Mój mąż uważa mnie za super żonę właśnie za to, że nie jestem nawiedzona jak inne katoliczki. Zauważ, że Jezus mówił, że jego uczniowie są jak dzbany z młodym winem. Nie będą pościć.

karlitoska

SamoZycie tak serio, czy nie rozumiesz? Problemem nie jest masturbacja, ona rzeczywiście jest naturalna. Problem to przesycenie bodźcami z filmów pornograficznych, które kreują nie rzeczywistą wizję seksu. Jak się tego nadużywa to realny seks przestaje być tak podniecający, bo jest się przyzwyczajony do obrazów, które mocniej stymulują.

SamoZycie

Oglądamy z mężem programy typu ,,Adam szuka Ewy" i dobrze się bawimy. :*

SamoZycie Odpowiedz

Do komentatorów: mnóstwo ludzi na Anonimowych pisze, że musi odwiedzić prostututkę i jakoś to nikomu nie przeszkadza. W temacie @sturbacji lud zaczyna się odzywać: ,,a fe!".

SamoZycie Odpowiedz

Nie rozumiem absolutnie żon, które mają problem z @sturbacją u mężów. Gdyby nie to naturalne zjawisko, wszyscy byśmy mieli po 15 rodzeństwa oraz byśmy głodowali.

ArabellaStrange

Ja z kolei nie rozumiem ludzi, którzy są zupełnie pewni, że nie ma potrzeby ani możliwości panowania nad swoimi popędami. A tymczasem można się trzymać przyjętego przez siebie systemu moralnego i podejmować decyzje o tym co się robi, a czego nie.

SamoZycie

Arabem, po co panować nad czymś, co jest naturalne? Mam nie pić wody, bo co? Bo mi zabronisz? Chcę sie kochać to wołam męża lub sie m@sturbuje, bo jestem normalna.

Dodaj anonimowe wyznanie