#KrnqU

Zawsze szanowałem to, co zrobili dla nas nasi dziadkowie i babcie w czasie drugiej wojny światowej, nadal to szanuję.
Zawsze też uważałem, że zrobiłbym to samo, co oni wtedy. A teraz, gdy mogłaby wybuchnąć trzecia wojna światowa, zacząłem się bać. Mam nadzieję, że w odpowiednim momencie nie będę się bał i zrobię to, co będzie potrzeba i będę bronił dumnie kraju z orzełkiem na piersi.
Postac Odpowiedz

A ja będę uciekać jak tylko będę miała gdzie. I mam nadzieję, że mój mąż ze mną lub nawet wcześniej, zanim mężczyźni zostaną siłą wcieleni do wojska.

Dragomir Odpowiedz

Powiem Ci czego będziesz bronił. Interesów sprzedajnych kvrw (syjonistów lub szabesgojów, ich przydatnych sługusów) którzy jak wpakują nas w ten bigos, to wylecą stąd pierwszym samolotem i to nie pasażerskim, a specjalnie dla nich wyczarterowanym. A Ty się będziesz cieszył jak dostaniesz karabin przed śmiercią, bo może być różnie - tak rozbrojonym narodem jesteśmy w naszej części Europy.

SceptCyn

Stara prawda, jak to ze sto lat temu pisał Tuwim "Twoja jest krew a ich jest nafta"

SamoZycie Odpowiedz

Przyrodę interesuje tylko przeżycie genów a nie pojęcie krajów.

HansVanDanz Odpowiedz

Mój dziadek był partyzantem i tępił żołnierzy armii czerwonej.
Nie robili tego, bo chcieli, bo byli odważni i heroiczni. Robili to, co uważali że trzeba zrobić.
Jedni w obliczu zagrożenia uciekają, inni walczą. Obie reakcje są naturalne.

Dodaj anonimowe wyznanie