#3PIdR
I pewnie wielu z was na początku pomyśli sobie, że taki problem to nie problem, dramatyzuję i typ podobne, ale to zaczyna być naprawdę uciążliwe.
Mam hiperrealistyczne sny. I brzmi to dziwnie, bo to tylko sny, ale ja nie odróżniam tego co działo się w śnie od rzeczywistości.
Przykład? Byłem święcie przekonany, że moja ciocia nie żyje, przecież pamiętam, jak ją opłakiwałem, byłem na jej pogrzebie.
Pamiętam jak dziś wisielca na drzewie nad rzeką, w co był ubrany, jak miotało go na wietrze. Co prawda ktoś rzeczywiście kiedyś się tam powiesił, ale nie mogę tego pamiętać, bo było to 60 lat temu.
Pamiętam dokładnie sylwestra, na którym całowałem się z koleżanką i później nie odzywaliśmy się do siebie 3 miesiące. Sęk w tym, że wspominając z kolegami sylwestra okazało się, że w ogóle jej tam nie było. A nie odzywaliśmy się do siebie, bo po prostu raczej rzadko rozmawiamy. I wiem, że to sny, przynajmniej w większości, bo zazwyczaj są to sny, z których się budzę, po czym kładę się od razu spać. Praktycznie nigdy nie pamiętam tych snów po kolejnym przebudzeniu. Działa to też w drugą stronę. Długo miałem paranoję po tym, jak Kinga (imię zmienione), z którą przez jakiś czas byłem w związku, powiedziała mi, że to wszystko nie miało miejsca, ubzdurałem sobie i jestem chory psychicznie. Byłem taki skołowany, że dopiero po paru dniach przypomniałem sobie, że przecież są zdjęcia z tego wesela, mam rozmowy z nią, jej różne zdjęcia zapisane gdzieś w rolce aparatu czy snapa.
Raz kłóciłem się z mamą, że przecież sąsiad żyje, widziałem go w tamtym tygodniu w sklepie, raz nawet mnie podwoził do miasta, żebym nie musiał stać na przystanku.
Doszło do tego, że zacząłem zapisywać każdy sen jaki miałem. Problem tylko w tym, że nie każdy sen wbrew pozorom się pamięta. A w moich snach nie ma żadnych nadnaturalnych zdarzeń. Próbowałem nawet robić reality check (czytanie w śnie podobno nie działa, tak jak sprawdzanie godziny - tak w dużym skrócie), ale średnio mi to wychodzi. Boje się, że w końcu zwariuję.
To chyba nie kwestia realistycznych snów, może czas poszukać fachowej pomocy?
Wiesz co, brzmi bardzo niepokojąco. Zaczęłabym szukać pomocy specjalisty (nie chodzi mi o psychiatrę, ale np. neurologa).
@glebokiepragnienie neurolog się tym nie zajmuje xd
Może znalazłby pomoc w klinice snu? Jeśli w Polsce takie są?
@BisAm zdziwiłbyś się
tez kiedyś nie odróżniałem zbytnio snu od rzeczywistości, i leczyłem to nie tylko u psychiatry ale też i neurologa więc w pierwszej kolejności polecam neurologa
Jako nastolatka miałam tak realistyczne koszmary, że budząc się sprawdzałam, czy nie mam żadnych ran i wszystkie części ciała w całości
A skąd Twój nick na anonimowych?
Chyba każdy tak ma i to normalne. Czasami sni mi sie, że wypadaja mi zęby a kiedy się budzę sprawdzam czy mam je wszystkie. Najlepsze było jak miałem jakiś koszmar, obudziłem sie jeszcze zestrachany i czuje jakiś ciężar na nogach. Pełen strachu powoli patrzyłem w doł po czym zobaczyłem mojego psa który leżał mi w nogach xd
Kurna mam to samo
Podobno środkiem ubocznym niektórych antydepresantów mogą być bardzo realistyczne sny. Jeśli nie bierzesz żadnych - przebadaj się. Nie znam się na fachowych nazwach, ale twój mózg pewnie produkuje za dużo jakiegoś hormonu czy czegoś, co tak działa. Jeśli trwa to od dawna to może mieć to zły wpływ, mózg produkuje głupie sny zeby w pewnym sensie odpocząć. Realistyczne i sensowne zużywają go trochę wiecej energii
Z tymi reality check to jednak nie jest zupełnie jednoznaczna sprawa. U każdego to działa inaczej. (Ja nie mam problemu z czytaniem we śnie.) Realistyczne sny się zdarzają, ale to wygląda na coś poważniejszego. Warto by się udać po profesjonalną poradę.
Ja już w snach pare razy uśmierciłam ojca.
Kupowałam koleżance choinkę na urodziny (miałyśmy wtedy z 15 lat) i to nawet nie było blisko świąt. Podobno jest coś na to. Może jakies tabletki ziołowe pomagające w spaniu (one uspokajają). Myślę, że psychiatra może być pomocny. Przyjmują na NFZ i nie jest to żaden wstyd. Warto przepracować temat jeżeli utrudnia życie. Moje sny są zazwyczaj z dupy i łatwo je odróżnić od rzeczywistości (bo rzadko, który szef ma łóżko przy Twoim biurku w pracy) ale nawet one potrafią być męczące.
Boje się, że w końcu zwariuję. - już zwariowałeś nie rozróżniasz snów od jawy
poszukaj jakichś preparatów na wzmocnienie mózgu na pewno witaminy z grupy B poprawiają pracę układu nerwowego - przebadaj się neurologicznie (nie zaczynaj od psychiatrów czy psychologów) bo prawdopodobne jest, że masz problemy organiczne, czegoś twój organizm nie produkuje albo produkuje za dużo itd. nie chce mi się tego opisywać ale zacznij od szczegółowych badań nie wyłączając obrazowania mózgu
jak pójdziesz do neuorologa i zobaczysz czy zaproponuje najpierw szczegółowe badania to znaczy że warto go słuchać, a jak zacznie od leków to idź do innego
Ja kiedyś miałam tak że byłam pewna że Kraków to stolica Polski, i nie dałam sobie wmówić że jest inaczej 😂