#3HAb7
Gdy miałem już stabilną, dobrze płatną pracę, zaczęliśmy na poważnie zastanawiać się nad zabezpieczeniem finansowym dla niej, gdyby rozjechała mnie ciężarówka albo inna harpia pożarła. Zdecydowałem, że wolę zainwestować w nią niż potencjalnych bankowych złodziei i przekonałem do ukończenia jakichś sensownych studiów, aby ewentualnie mogła utrzymywać się sama. Już z dyplomem wysyłała od czasu do czasu podania o pracę, bardziej dla picu niż z potrzeby. W ten sposób, niejako przypadkiem, dostała świetne miejsce w bardzo atrakcyjnej firmie. Nie zależało jej specjalnie, więc nie miała oporów przed otwartym krytykowaniem błędów i wypaczeń, choćby przychodziły z samej góry. Zostało to przyjęte zaskakująco pozytywnie, a oberguru filii mógł się wykazać inicjatywą oddolną w czasie niespodziewanego audytu.
No i tak awansowała szybko i wysoko, w międzyczasie zarabiając ze dwa razy tyle, ile ja.
Teraz siedzi na sofie z trzema laptopami naraz, robiąc sobie przerwy od nich na zrobienie obiadu, ponieważ pracuje zdalnie.
Ostatnio stwierdziła nieco melancholijnie, że chyba popełniła błąd i otworzyła drzwi, których zamknąć się już nie da. Kto raz posmakował świeżej krwi, ten będzie jej później szukał.
Tak że, drogie Panie, ostrożnie z karierą. Od pewnego punktu jest to droga bez powrotu.
Xd co za nieudolna propaganda. Bardzo dobrze, że twoja żona zarabia, a skoro jej się to spodobało, to ma naprawdę ogromne szczęście. To że zarabia więcej, no cóż zdarza się
"robiąc sobie przerwy od nich na zrobienie obiadu"
I Ty jeszcze marudzisz??
Ja bym na jej miejscu kucharkę zatrudniła, do tych waszych obiadów, a nie jakieś przyziemne przerwy w karierze sobie robić...
"Drzwi, których...
"Ktoś, kto posmakował..."
"Od pewnego punktu jest to droga bez powrotu."
Ktoś tu, widzę, koniecznie chce zabłysnąć złotą myślą......
Żadna droga nie jest "z powrotem", bo - wracając - nigdy nie trafisz w czas, z którego wyszedłeś, ani w okoliczności, które Tobą wtedy powodowały.
(Daruję nam dalszy ciąg, bo to rozkmina bardziej na stronkę typu filozofia pl.)
Hahahahahahhaha no tak, bo nie może się zwolnić czy zmienić pracy.