#3AGhn

Byłam, jestem i pewnie w przyszłości również będę nieśmiała. Ta moja jakże znienawidzona cecha przyczyniła się w przeszłości do poniższej sytuacji.

Jako dziecko miałam kolegę. I jakoś tak się złożyło, że głównie to on był gościem w moim domu, a ja u niego nie za często. Niespodziewanie jednak przyszedł ten moment - zostałam zaproszona. Po kilku godzinach zabawy poczułam, że jak to się mówi: świstak wychodzi z norki. No i właśnie pytanie o lokalizację łazienki przekraczało mój zasób treści, o które nie wstydziłam się zapytać. Jak nietrudno się domyślić, wkrótce moje majtasy były pełne. Na szczęście lub nieszczęście końcowy produkt mojego układu trawiennego był w formie stałej, więc wszystko zostało w obrębie wyżej wspomnianych gaci. Chcąc zachować twarz, mój dziecięcy rozumek doszedł do wniosku, że czyn trzeba ukryć. Spędziłam resztę wizyty za wielkim fotelem, który stał w kącie, udając, że to właśnie tam jest centrum wszelkiej rozrywki - bawiliśmy się takimi metalowymi krążkami z Pokemonami, więc każdy miał swoje miejsce na podłodze.

Drogę powrotną do domu pokonałam idąc niczym robot z szeroko rozstawionymi nogami, by nie utracić ładunku. Mama miała niespodziankę :)
Tabaluga1992 Odpowiedz

Nie mieć odwagi zapytać o toaletę, a mieć jej tyle żeby zaryzykować świstaka w gaciach i tym samym zwrócenie na siebie uwagi.

Ylifosretrik

Ja jestem nieśmiała, ale w takiej sytuacji krążyłabym i szukała łazienki sama.

DelikatnyMoorderca Odpowiedz

Te metalowe krążki z pokemonami pamiętam do dziś, to było coś

bazienka2

A im więcej żetonów, tym większy szpan w klasie... 😌

GeddyLee

metal tazo :)

Kurina3

Tazosy :) ale jesteśmy starzy

Slasher

Ja miałam ledwo kilka, bo jeszcze byłam za mała na ekscytację Pokemonami, ale pamiętam 😎 poza tym nie jesteśmy starzy, mamy ciągle tyle lat ile chcemy a reszta to tylko doświadczenie 😂

DisabledBunny Odpowiedz

Wolałaś się zesrać w majtki niż spytać gdzie jest toaleta? Też byłam kiedyś mega nie śmiała ale cieszę się, że nie aż tak bardzo 😅

Ylifosretrik

Dla mnie wygląda to wręcz na fobię społeczną, a nie tylko nieśmiałość, skoro przeszkadzało jej w normalnym funkcjonowaniu.

PrzezSamoH

Yliofo - nie mam fobii społecznej, nie jestem też jakoś bardzo nieśmiała (tak trochę, zwłaszcza w nowym środowisku) i też mam problem z pytaniem się o toaletę lub z szukaniem jej np w knajpie (jak już, muszę to robię). Nie wiem, skąd to mam. Jeśli wiem, gdzie ktoś ma łazienkę to problem znika i korzystam bez problemu. Tak samo pójście z kimś jest dla mnie łatwiejsze.

Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Ojej, musiało śmierdzieć.

KrowkaMaja Odpowiedz

Ale smrod musial byc fuu xD

WhiteBaran00 Odpowiedz

Mam do dzisiaj pełny tych tazosów, począwszy od pierwszych wydań :) Do tego Duel masters i Yugioh.

Dodaj anonimowe wyznanie