#39iKs
Ostatnie pożary w Australii spowodowały dopiero jakieś większe poruszenie tym tematem w sieci. Jako działacz czuję się bezsilny każdego dnia, bo zwykle spotykam się z ignorancją i obojętnością. Ludzi nie obchodzi problem mikroplastiku w wodzie, którą pijemy; rakotwórczego smogu; dzikich wysypisk w lasach; palenia śmieci; niewystępowania śniegu i zimy w naszym kraju. Piszę, bo tutaj ludzie czytają historie innych i poświęcają im więcej uwagi niż poświęciliby mi na ulicy. W ostatnich 15 latach 5 członków mojej najbliższej rodziny zmarło na raka. 3 moich najbliższych właśnie się leczy. Żyję w chorym oczekiwaniu kiedy to dotknie i mnie.
Rak jest najgorszym co widziałem, śmierć najbliższych najgorszym co w życiu przeżyłem. Działam, bo to daje mi poczucie, że jakoś jestem w stanie zapobiec własnemu zachorowaniu. To odsuwa moje myśli od tego czego najbardziej się boję. Nigdy nie poradziłem sobie z tym co się stało. Wcześniej w mojej rodzinie nikt nie chorował. Walczę o wycofanie szkodliwych pestycydów, o segregację i właściwą utylizację śmieci, o powietrze bez smogu i o czystą wodę bez plastiku i chemii z pól. Dzisiaj proszę was żebyście interesowali się tymi tematami bo to bezpośrednio nas wszystkich dotyczy. Kto się tym zainteresuje jeśli nie ludzie? Wielkie koncerny na degradacji środowiska i naszej bierności zarabiają pieniądze.
Nie należy się na to godzić. To są tematy, o których trzeba rozmawiać a nie ich unikać i z nich kpić. Regularnie słyszę od ludzi, że globalne ocieplenie nie istnieje. Są to ludzie, którzy tak samo jak ja żyją w tym kraju i nie dziwi ich fakt, że nie ma już zimą śniegu. Ślepo zaprzeczają faktom naukowym, ludziom, którzy w ich imieniu chcą walczyć o lepsze jutro. Czasem ktoś wprost mówi mi, że jestem świrem, wyzywa mnie.
Zawsze mnie to dziwiło i bardzo dotykało. Proszę nie stosujcie przemocy słownej czy jakiejkolwiek innej w stosunku do aktywistów i ludzi, dla których ważna jest ochrona środowiska. To jest nasza praca i wykonujemy ją także dla dobra osób, które nas obrażają.
Minus, Greta czy to Ty?
Haha śmieszne, bo wiecie ona jest ekologiem i zależy jej na przyszłości naszej planety. Ciekawe czy będzie ci równie wesoło, kiedy twoje dziecko lub inny bliski będzie mógł przeczytać o niektórych zwierzętach, roślinach lub zimie tylko w książkach, bo tobie jak i innym podchodzącym do tego tematu w ten sposób nie chciało się czegokolwiek zrobić dla dobra Ziemi. Już wolę się nie rozwijać nad tym jaką postawę sobą reprezentujesz praktycznie śmiejąc się w twarz ludziom lub zwierzętom (powiedzmy sobie szczerze - głównie one cierpią) chorującym/umierającym przez zniszczone środowisko. Jakby nie było, mógłbyś się zatroszczyć chociaż o siebie i zrobić coś żebyś ty miał się lepiej - żebyś oddychał dobrym powietrzem, jadł mniej przetworzone jedzenie czy zmiejszyły szansę zachorowania na niektóre choroby.
Też minus -
@Bezpomyslunanazwe W życiu nie widziałam dinozaura, a pingwina jedynie w książce. Nie płaczę. W sumie obojętne mi to, więc stawiam, ze moim rodzicom również. Większości gatunków, które wymarły w ciagu ostatnich 50 lat i tak nigdy bym nie zobaczyła.
Dlatego jak dla mnie argument o zwierzątkach widzianych tylko w książce jest głupi.
@livanir może i tobie jest to obojętne jednak nie chodziło mi o sam fakt tego czy widziałeś pingwina czy też nie i jak bardzo ci na tym zależy, a była to przenośnia dotycząca wymierających gatunków.
Jeśli ma się skończyć epoka danego gatunku to i tak się skończy. I będą znane tylko z książek. My też kiedyś wyginiemy
@Bezpomyslunanazwe ode mnie sto plusów. Ludzie są bezmyślni i uważają się za jakiś nadgatunek, sorry że to ja was uświadamiam ale jako ssaki nadal jesteście zwierzętami, tylko takimi pozbawionymi empatii,fałyszwie przekonanymi o swojej wielkości. Dopiero w momencie kiedy żywioły uświadamiają nam jakim paproszkiem jesteśmy, płaczemy i próbujemy coś zmienić.
Co wy macie z tą Gretą? Skąd ten hejt? Najlepsze jest to ,że ona ma rację, ale przecież lepiej to wyśmiać i udawać, że nic się nie zmienia i, że w sumie to taką fajną zimę mamy, nie za śnieżną...
@Asterix34 Minus, Greta nie umie w polski.
@Hugs Cytując Klaudię Jachirę: "W czym ludzie są lepsi od dzików?*
Jeżeli temperatura powyższy się o 2,5 stopnia, na Ziemi nie będzie warunków do życia dla ludzi. To nie jest tak, że wtedy sobie wyjedziesz na inną planetę albo "ktoś coś wymyśli". Nikt nic nie wymyśli, tylko wyginiemy. To nie jest gadanie, tylko naukowe fakty. Możesz poczytać raporty, a jak ci się nie chce, to pooglądaj na przykład Kasię Gandor na yt.
Uwielbiam komentarze w stylu "mi jest lepiej bez śniegu, wolę jak jest ciepło". Widać tu ewidentny brak wykształcenia ludzi, którzy nie umieją odróżnić KLIMATU od POGODY.
A negowanie tego tematu powodowane jest przede wszystkim strachem. Nikt nie chce wierzyć, że świat może się skończyć.
Czy KLIMAT nie wpływa na POGODĘ?
To tylko opis preferencji. To, że nie lubię zimy nie jest powodem jej zanikania. Milion ludzi może sobie pisać co lubi a czego nie ale to nie ma mocy sprawczej.
Ja nie lubię zimy, wolę jej łagodny przebieg. Nie sprawia mi przyjemności łażenie po śniegu i mrozie ale to tylko mój gust. Niechęć do śniegu nie powoduje magicznie zaniku zimy. Staram się żyć dość ekologicznie typu nie jem mięsa, jeżdżę komunikacja miejska lub chodzę, kupuje mniej ubrań itp ale nadal nie lubię śniegu.
Podchodząc naukowo ... Nie można stwierdzić że mamy globalne ocieplenie. Głównie dlatego że od jakichś 200 lat mierzymy temperaturę, a że żyjemy w epoce holocenu i wycofywania się z epoki lodowcowej to też naturalne że jest coraz cieplej i byłoby tak bez ingerencji człowieka. Zbyt krótki w porównaniu do czasu choćby życia człowieka czas mierzenia temperatury nie pozwala z całą pewnością stwierdzić że to nasza wina. Bardziej martwi mnie fakt plastiku w wodzie i innego świństwa niż to że nie ma teraz mroźnej zimy.
Gdybyś naprawdę podszedł do tego naukowo, wiedziałbyś, że termometr nie jest jedynym sposobem na zmierzenie temperatury. Co więcej, tak, ludzie są w stanie zmierzyć temperaturę z okresu, w którym termometry jeszcze nie istniały, a nawet z okresy, w którym ludzie jeszcze nie istnieli. A jako ciekawostkę dodam, że żyjemy w czasach, w ktorych nasze okolice powinny się wychladzać, jak działo się to regularnie w przeszłości (np. W czasach potopu szwedzkiego kiedy to zamarzl cały Bałtyk).
Nie wazne czy to nasza wina czy tez nie. Co jest wazne, to to, zeby nie przyczyniac sie bardziej do globalnego ocieplenia.
Podchodząc naukowo - tak, temperatura się zwiększa. Problem w tym, że wcześniej to był jeden stopień na setki lat. Teraz to jest jeden stopień na 50 lat.
Czekamy na spustynnienie i migracje z terenów, w których nie będzie dało się żyć.
A nie mylisz czasem globalnego ocieplenia ze sporną kwestią, czy spowodowane jest to człowiekiem czy naturalnie też by się tak działo? Bo z naukowego punktu widzenia klimat się ociepla i z tym nie ma dyskusji, dyskusja jest tylko z jakiego powodu najbardziej.
Mam to samo. Jestem załamana obojętnością ludzi. Łatwiej sobie radzę z czyjąś ignorancją, ale kiedy, mimo przedstawienia faktów, jak chociażby aktualne stanowisko Polskiej Akademii Nauk, ktoś nadal pozostaje obojętny na ten temat, popadam w przygnębienie. Martwię się, jak będzie wyglądała przyszłość, denerwuje mnie, że ludzie piszą w komentarzach o Niemcach, Chinach itp., zrzucają z siebie odpowiedzialność na innych. Nie widzą ton plastiku, który zużywają corocznie. Nie chodzi mi o to nawet, żeby sami zmieniali drastycznie tryb swojego życia, ale żeby zapoznali się z problemem, głosowali na ludzi, którzy nie negują globalnego ocieplenia i będą starali się mu przeciwdziałać, bo tylko odpowiednimi ustawami i nowym kierunkiem w energetyce jesteśmy w stanie zmienić dużo. Trochę mi lepiej, kiedy to z siebie wyrzuciłam. Dzięki za post.
To nie jest materiał na anonimowe.
Podobnie jak 90% obecnej zawartości :))
A co jest jakiś regulamin co można napisać lub nie? Bo jakoś nie zauważyłam.
Tak jest regulamin
No faktycznie jest, nie wiedziałam.
A ja uważam, że państwa powinny chwycić krótko przy pysku przede wszystkim producentów. Wszyscy się czepiają wyłącznie zwykłego Kowalskiego (wiadomo, że jest mnóstwo matołów, którzy wyrzucają śmieci do lasów albo palą oponami w piecach, ale za to powinny być potężne kary i może to wrednie zabrzmi, ale sąsiedzi powinni takich podpierdzielać). Ludzie wcale nie potrzebują każdej rzodkieweczki czy bananka zapakowanego osobno w folię. I gdyby tego nie było to prostu by nie kupowali. Czy producenci np ciuchów w takich Indiach przejmują się ekologami jak wylewają chemikalia do Gangesu? Wyrąbane mają, bo nikt im nic nie robi. A zresztą a propos ekologii, wiesz jak wygląda biuro WWF w Berlinie? Najdroższe meble z rzadkich gatunków drzew i tony zmarnowanego papieru (na kartce przykładowo mała kreska i w kosz). I ktoś za utrzymanie takich fundacji płaci. Najpewniej ci, którzy myślą, że ta kasa idzie na zwierzątka. Więc ekologia super (ile w tym interesu rozmaitych państw i korporacji to inna sprawa), ale może niech ci najwięksi zaczną dawać dobry przykład na start.
W Niemczech da się kupić jogurt w słoiczku. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak to jest mało popularne i wszyscy kupują w plastiku. Mi obojętnie, dostosuję się do tego co zaproponują producenci. Tylko, że oni patrzą tylko i wyłącznie na zyski
Dokładnie, wszyscy się przypierdalaja, że jakiś "Janusz" kupuje nieekologiczne ciuchy czy wszystko w plastiku. Tylko zwykle ogromną większość jest tak zapakowana. Jeśli to ważne i pilne to nie ma co czekać na oddolna zmianę gdy każdy będzie świadomy i gotowy łazić po 5 sklepach w poszukiwaniu jogurtu w szkle tylko zabronić odgórnie używania plastiku.
Jak tak ci zależy to zacznij najpierw od sobie. Podróżujesz po świecie - z buta ? Bo jeśli samolotami, promami, busami to sam zanieczyszasz planetę. Jeździsz samochodem albo korzystasz z komunikacji ? Zrezygnuj z tego i zasuwaj z buta, bo zanieczyszczasz planetę. Kupujesz mięso , warzywa, owoce ze sklepu ? Zrezygnuj z nich i jazda do lasu coś upolować albo zebrać z drzewa. Wtedy na pewno nie będziesz wspierać mafii pestycydowej. Wydychasz dwutlenek węgla? Przestań oddychać, bo zatruwasz naszą kochaną planetę i powodujesz globalne ocieplenie. Korzystasz z prądu? Zdezygnuj z niego i żyj w ciemności, aby nie zatruwac naszego środowiska. Zacznij najpierw od siebie. Pozdrawiam.
Nie znoszę takiego przerzucania odpowiedzialności. Tak, łatwiej jest wytykać błędy komuś, kto sprawia że czujemy się niekomfortowo z naszymi nawykami. Ale wiecie co? Bycie świadomym i minimalizowanie swojego negatywnego wpływu na świat i tak jest znacznie lepsze niż umywanie rąk w stylu "i tak nie możemy w stu procentach zapobiec zmianom, więc po co robić cokolwiek"
przecież poprzez jazdę publicznymi środkami transportu zmniejsza się liczba wydzielanych spalin. Autor miał na myśli aby szanować planetę przez wyrzucanie śmieci do kosza a nie w srodowisku naturalnym typu las, nie zakopywanie zdechlych zwierzat w ziemie tylko utylizacje, nie wylewanie sciekow z gospodarstw domowych nielegalnie, segregacje śmieci, palenie odpowiednimi piecami i itd a nie o odcinanie się od świata tak jak ty to pisujesz.
@Janek,
Ja się czuję bardzo komfortowo z moimi "antyekologicznymi" przyzwyczajeniami. A jeżeli autorowi posta tak bardzo zależy, niech zacznie od siebie i daje dobry przykład.
Są ludzie, którzy już dają dobry przykład, więc może byś się ich przyczepił i zaczął naśladować?
Jeszcze co do kołowrotka oskarżeń: Polacy mówią o Niemcach, Niemcy oskarżają Stany, Stany oskarżają Chiny, Chiny oskarżają europejskie miasta - bo skoro one nie są w stanie ograniczyć konsumpcji, żyjąc na najwyższym poziomie, to dlaczego nakazują to Chinom, gdzie większość ludzi dopiero co wychodzi z biedy. Zwykli ludzie winą obarczaja korporacje i rządy, korporacje i rządy winą obarczają zwykłych ludzi, bo skoro jest popyt, to i jest podaż, bo skoro głosują na nas, to tego chcą.
Jeśli 8 członków Twojej rodziny choruje/chorowało na nowotwór to radziłabym wybrać się do genetyka, być może po przeanalizowaniu historii chorób w Twojej rodzinie lekarz zaproponuje Ci badania genetyczne wykrywające mutacje genów odpowiedzialnych za występowanie nowotworów. Takie nagromadzenie chorób nowotworowych w jednej rodzinie może wynikać z obecności dziedzicznie uwarunkowanej predyspozycji, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Nie wiem jakie nowotwory występowały w Twojej rodzinie, ale być może dotyczy was zespół Lyncha, Li-Fraumeni, FAP, HBOC lub inny zespół uwarunkowany genetycznie, a kolejnych zachorowań uda się uniknąć dzięki właściwie ukierunkowanej profilaktyce?
I dobrze, niech gatunek ludzki wyginie, nawet jeśli to oznacza, że zabierzemy że sobą kilka ekosystemów. Ludzie są gorsi od pasożytów, bo nawet one wiedzą, że nie zabija się swojego ostatecznego żywiciela.
Ty tak serio ? Ekozjeb.
@LaniaLania serio, I nie jestem ekozjebem. Po prostu nie lubię ludzi 😊 pięknego wieczoru Ci życzę Laniutkowa
Pasożyty wiedzą żeby nie zabijać żywiciela? Które niby takie mądre? A jeśli chcesz żeby ludzie wyginęli, to zacznij proszę od siebie.
Pasożyt żyje tylko tak długo jak jego żywiciel.
I zaczęłam od siebie, bo nie planuję mieć dzieci.
I nie, nie mam zamiaru się zabić, przynajmniej na razie, bo czekam aż George RR Martin skończy pisać Grę o Tron :P
To że pasożyt zazwyczaj nie zabija bezpośrednio swojego żywiciela nie znaczy że ma tego świadomość, a Ty postawiłaś właśnie robaka albo pleśń wyżej od człowieka. Na takie poglądy nie ma argumentów, co najwyżej jakieś tabletki na receptę.
Daj dobry przykład i zacznij od siebie
Właśnie, a my mamy świadomość i dalej brniemy w niszczenie żywiciela. Czyli, jesteśmy gorsi niż tasiemiec. Zresztą tasiemiec się elegancko rozmnoży i jego potomstwo znajdzie nowego żywiciela.
A Ty @Dragomirze znalazłeś już nową planetę, gdzie wszyscy razem zamieszkamy, kiedy na ziemi będzie za gorąco by ludzie mogli optymalnie funkcjonować?
I dlaczego uważasz, że moje poglądy potrzebują leczenia? Bo są inne niż Twoje?
Stawiasz wyżej tasiemca od człowieka, wiec zastanawiam się czy jesteś zdrowa. Może to jakaś forma depresji czy coś. Ja mimo wszystko wierzę w ludzi. Zmiany klimatyczne są nieuniknione, zresztą już dawno zostało to przepowiedziane i teraz się wypełnia. Też bym wolał żyć na czystej planecie wśród przyjaznych ludzi. Ty pewnie byś wolała wśród tasiemców :)
@kozsczek to pewnie potrafi kozaczkować w internecie. Ja Ciebie nie nazywam w niekulturalny sposób. Właśnie sam sobie udowodniłeś, kto jest nieużyteczny na tej planecie, bo Twoje IQ jest tak niskie, że nawet nie potrafisz wdać się w moją i Drogomira dyskusję. Nie masz żadnych argumentów, dlatego rzucasz wyzwiskami. Biednyś
@Dragomir - polać mu , dobrze Gada
@Kurina3 - nie Laniutka tylko Lania - od Łani ;) fainie ze nie lubisz ludzi , ale wydaje mi sie ze to sie leczy , wiesz?