Moja dziewczyna prowadzi swoją działalność. Przez pomoc od państwa, którą otrzymała w czasach koronawirusa, zaoszczędziła sobie jakąś tam sumę na koncie. Teraz dosłownie na każdym kroku wypomina, jak to ona potrafi świetnie dysponować pieniędzmi oraz przechwala się, ile to ona ma oszczędności. Szkoda, że już zapomniała, jak jeszcze 2 miesiące temu musiałem jej pożyczać kasę na czynsz i kremiki do buzi – czego zresztą do tej pory mi nie oddała. Kocham ją i nie chcę od niej pieniędzy, ale mogłaby się już zamknąć z tymi tekstami o tym, jak to ona świetnie zarabia i jaka jest samowystarczalna.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie możesz zwyczajnie jej tego powiedzieć? Rozmowa to klucz, a skoro już teraz nie potraficie rozmawiać o tak błahych rzeczach to gdzie tu dalej
Dokładnie. Jak można być takim idiotą i rozwlekać takie rzeczy na anonimowych zamiast najzwyczajniej w świecie otworzyć gębę i pogadać.
Bo z niektórymi babami nie da się rozmawiać, i nawet szkoda strzępić ryja, bo jeszcze kłótnia z tego wyniknie i jeszcze się obrazi. Serce nie sługa
To po co się wiązać z osobą, z którą nawet rozmowa nie wychodzi? Serce sercem, ale masz też mózg czlowieku
Tak się rodzą toksyczne związki. Duszenie jakiś wątów do partnera zacznie rosnąć i rosnąć aż w końcu zrobią się z tego poważne, codzienne kłótnie. Lepiej po prostu powiedz jej co ci nie pasuje. Rozmowa to klucz do każdych drzwi.
Powiedz jej to, a nie nam 😉
Nie ma to jak taki Janusz udający kapitalistę za państwowe pieniądze.
jej to powiedz a nie tutaj. Musze cie rozczarowac ale tutaj tego typu tematy nie cieszá sié zainteresowaniem. No chyba, ze jej nasrasz do torebki. Wtedy bédzie szalowo:))))
To jej to delikatnie wypominij, zanim obrośnięte do reszty w piórka
Jedna z bardzo niewielu sytuacji w ktorej powiem: Odpusc sobie. Lepiej dzisiaj niz jutro.
Rozumiem, że ty nie jesteś w stanie z nią o tym szczerze pogadać, skoro to nam się żalisz?
Coś jej się udało, więc się cieszy i często to wspomina. Ciebie to denerwuje, ale nic jej nie powiesz. Potem wybuchnie jakaś kłótnia i jej to wypniesz, a ona nie będzie wiedziała skąd ci się to wzięło, bo nigdy jej nie zwróciłeś uwagi. Kto tu jest winny?
"Kremiki do buzi", "mogłaby się już zamknąć"?! Oj, widzę że "kompleksiki" się odezwały, wydajesz się toksycznym typem. Zachowania dziewczyny nie popieram, ale to wyznanie napisane jest w taki sposób, że ja na jej miejscu oddałabym Ci kasę i kopnęłabym Cię w dupę.
Zacznijmy od tego, ze żaden myślący mezczyzna by sie nie zwiazał z tobą, bezmózga, zakompleksiona incelko.
@SpencerPootis Zakompleksiony to sam jesteś. A skoro tak bardzo dotknęły cię moje słowa, tzn. że pewnie jesteś wyznania. Ja za to od lat żyję w szczęśliwym związku, więc no niestety, pudło ;-)