#1z94U
Jakieś dwa lata temu, czekając na pociąg, który miał mieć półgodzinne opóźnienie, wstąpiłem do kiosku po paluszki i kawę. Następnie usiadłem sobie na ławce koło jakiegoś gościa, na oko 20-25 lat, czyli nieco młodszego ode mnie, i zacząłem czytać książkę i pić swoją kawę. Po pewnym czasie zauważyłem, że ten koleś zaczął mi podbierać paluszki. Myślę OK, nie będę się spinać o paluszki, ale też je zacząłem jeść, biorąc po kilka naraz. Gość, gdy się o tym zorientował, powiedział, że reszta jest dla mnie i odszedł na swój pociąg. Dopiero wtedy zorientowałem się, że... to nie były moje paluszki. Gość cały czas jadł swoje, podczas gdy moje leżały nierozpakowane pod ławką, a gdy to ja zacząłem mu garściami wybierać jego paluszki, to dobrowolnie oddał mi całą paczkę.
Gościu, jeżeli to czytasz, to sorry! I dzięki za resztę Twoich paluszków.
przypał, ale w sumie miło z jego strony :)
Przecież to stara historyjka, nawet jest nagrany filmik z takiej sytuacji tyle że ze starszym uroczym panem i pączkami w roli głównej.
Tzn. jakiś spot odnośnie dzielenia się z innymi
Oooo to ja znam z ciasteczkami i babią :D
Możliwe, że chodziło o coś innego niż dzielenie się ;) w każdym razie była to pewnie jakaś kampania społeczna.
Jest też taka krótkometrażowa animacja. Starsza pani, rudy chłopak i krakersy. :D
No dokładnie, historia stara jak świat.
Ja widziałam taki z dwiema młodymi dziewczynami i czekoladą.
No tak, bo taka historia to tylko jednej osobie się może raz w życiu przytrafić :D
pewnie mu sie ich odechcialo gdy ty je zaczales jesc i dlatego zostawil
dobre😂
Czytałam to już masę razy w wersji z chipsami, czekoladą albo innymi cukierkami.
Ziew.
Fajny koleś!
Jest taka animowana bajka tyle, że z babcią i młodym typem. też czekali na pociąg. Babcia jadła "swoje ciasteczka" i on też je jadł. babcia się na niego złościła przez to. A gdy wsiadła do pociągu okazało się, że ma swoją zamkniętą paczkę ciastek w torebce. nazwa Snack Attack
teraz to by nie przeszło
Dużo osób pisze, że skopiowane...
Życie pisze różne scenariusze, wiele z nich powtarza się u różnych ludzi (popatrzcie chociażby na to, ile osób "d*pa oszukała" w bardzo podobny sposób) 🤷♀️
Mnie kiedyś spotkało coś podobnego - koleżanka wyżłopała najbezczelniej w świecie mojego Kubusia Play, kiedy siedziałyśmy w parku... nic nie powiedziałam, bo byłam strasznie nieśmiałym dzieckiem. Później zorientowała się, że swój zostawiła przy drabinkach i oddała mi w ramach
rekompensaty (malinowy 🤤🤤).
jprdl.... historyjka stara jak świat