#2jhMw
Czekam 30 minut, a jego nie ma i nie ma. Idę do łazienki. Wielki zdziw, co jest grane, nie ma go. Szok, przeszukuję wszystkie pomieszczenia. W końcu wychodzę na pole. Deszcz, burza, a on leży na podjeździe przed domem. Pytam "Co ty odpierd*lasz?". A ten do mnie "No co, kazałaś mi się kąpać, to się kąpię". Do tej pory wydaje mi się, że to jednak nie był tylko alkohol, ale i coś więcej.
"no to ja mop, woda i sprzątam" - ale czemu? On powinien posprzątać po sobie, gdy już by doszedł do siebie
bo, jakby to... wytrzeźwiał pewnie po paru godzinach, a rzygi leżą i śmierdzą
I potem nauczy się taki, że nie musi nic robić wokół siebie, bo zawsze ktoś po nim posprząta
@imaginarium - nie koniecznie...
Jednym jest wstyd i będą chcieli się odwdzięczyć a inni będą to wykorzystywać.
A i siostra wypominająca bratu ta historie może na tym zyskać...
każdy
ma
to
w
dupie
Ja nie mam
Jak masz to w dupie to to wyjmij lub wysraj bo będzie bolało
To swoja musisz mieć niesamowicie pojemną...
To była... kreatywność! 😉