#2dv44

Może zacznę od tego, że jestem dość nieśmiałym chłopakiem i mimo 19 lat nie miałem dziewczyny. Zawsze mnie to męczyło (zresztą nie tylko mnie, moi rodzice często mi wypominali, że może to już pora kogoś sobie poszukać) i mimo zapewnień moich koleżanek, że z wyglądu nie jest ze mną aż tak źle, nigdy się nie przełamałem. Może inaczej. Kiedy podchodziłem do dziewczyny, która mi się podobała zacinałem się jak sławna blokada w Lotto. Dziwiło mnie to tym bardziej, że zawsze miałem dobre kontakty z dziewczynami. 

Zaraz po maturach nudziło mi się tak mocno, że postanowiłem wybrać się do kina. Jako że nikt z domowników nie chciał jechać ze mną, pojechałem sam. Przecież nikt mi nie zabroni. Jak pomyślałem tak zrobiłem i po jakieś godzince siedziałem już na sali kinowej, czekając na seans. O dziwo sala była prawie pusta, łącznie ze mną było tam może z pięć/sześć osób. 

Nagle obok mnie siada dziewczyna. Nie była typową "pięknością" z makijażem, którego nawet robotnik na budowie nie potrafiłby usunąć. Była wysoka, zgrabna i co najważniejsze naturalna. Uśmiechnęła się do mnie, ja odwzajemniłem uśmiech i skupiłem się na ekranie, co chwile jednak zerkając w kierunku pięknej niewiasty. O dziwo po zakończeniu filmu się przełamałem i zacząłem rozmowę. Było naprawdę fajnie, resztę dnia spędziliśmy razem, odwiozłem ją nawet do domu. Po wspaniałym dniu wróciłem do domu, zjadłem, i poszedłem spać, nawet nie rozmawiając z rodzicami. 

Na drugi dzień, o poranku, tata z mamą obwieścili mi, że muszą ze mną porozmawiać o bardzo ważnej sprawie. Nawet nie zdążyłem się pochwalić, jaki wspaniały miałem dzień, a ojciec do mnie, że akceptuje mnie takim jakim jestem i jeśli przyprowadzę do domu chłopaka w różowej koszuli, to on zaakceptuje mój wybór i zawsze będzie mnie wspierał. Zdębiałem. Kanapka z Nutellą dosłownie runęła na talerz. Że niby ja gejem? Po tym jak odzyskałem kontrolę nad moją szczęką postanowiłem dopytać, dlaczego tak uważają. Mama obwieściła, że nawet młodsi ode mnie prowadzają się z dziewczynami, a ja ani razu nie przyprowadziłem koleżanki do domu. Miałem już wyznać im to jak bardzo się mylą, ale podchwyciłem temat rozmowy i postanowiłem rozegrać to inaczej. 

Minęły trzy miesiące. Postanowiłem przedstawić moją wybrankę rodzicom. Oczywiście wcześniej nie raczyłem ich poinformować, że w ogóle jakąkolwiek sympatię posiadam. Zanim jednak zaprosiłem moją dziewczynę do siebie powiedziałem jej o mojej rozmowie z rodzicami. Ona również podchwyciła temat. Ubrała się raczej po męsku. Oczywiście specjalnie. Po dotarciu na miejsce, wchodzimy razem do mieszkania, tata przyjacielskim tonem wita się z moją dziewczyną, nazywając ją, a jakże per on. Luba nawiązała do mojej rozmowy z rodzicami i od razu dodała, że przeprasza za brak różowej koszuli. Tata się roześmiał i spytał tylko jak nowy osobnik w domu ma na imię, bo wcześniej zapomniał zapytać. Ta mówi mu, że ma na imię Michalina i że bardzo jej miło. Ojciec też przedstawił się z imienia i powędrował do kuchni zapraszając nas, abyśmy poszli za nim. 

W połowie drogi stanął wcięty jakby przykleił się do podłogi, odwrócił się i z miną pełną zaskoczenia spytał jeszcze raz jakie to imię. Mina ojca gdy ponownie usłyszał "Michalina" była najlepszą miną, jaką kiedykolwiek zobaczyłem u człowieka.
JestemNumeremCztery Odpowiedz

Spoko, spoko. Już myślałam, że po ciemku w kinie jednak przelizałeś się z gościem i ktoś znajomy to widział.

ponuryborowik Odpowiedz

Czyli dziewczyna przebrała się w męskie ciuchy, i to magicznie wystarczyło, żeby tata uwierzył że jest chłopakiem? A twarz, głos? No już bez jaj, jeśli wymyślacie wyznanie to róbcie to z odrobiną logiki

dobrytoransu

@ponuryborowik niektórzy mają predyspozycje i wygląd, aby bez problemu "przebrać" sie za płeć przeciwną

bezdomna Odpowiedz

Tak było. Nie zmyślam.

Jakpko537 Odpowiedz

Ja tam bym się poczuł BARDZO dotkniętym w takiej sytuacji.

Karoo21233 Odpowiedz

Hahaha :D taki prank, to mistrzostwo. Gratuluję pomysłowości, no i przede wszystkim dziewczyny, która ma poczucie humoru :D poprawiłeś mi dzień

Dodaj anonimowe wyznanie