Ostatnio zaprowadziłam młodą do moich rodziców, a po pracy wróciłam po nią. Kiedy usiadłam na herbatę, mama zaczęła mi opowiadać, co młoda odwaliła, mianowicie: mój tata poszedł do sąsiada na piwo i pogaduchy męskie, a ona wyczaiła moment, poleciała do nich i zaczęła sępić (ma 5 lat). „Dziadek... a babcia wie? Za 5 złotych nic nie powiem”. No i mój tata dał drobne młodej w nadziei, że moja mama się nie dowie, ale cwaniara do niej poleciała. „Babcia, dasz 5 złotych, to powiem, co dziadek robi z sąsiadem”. Mama też dała jej kilka złotówek, oczywiście mała wszystko powiedziała, ale kiedy mama zapytała, z którym sąsiadem, musiała zabulić znowu. Na koniec poleciała do mego taty i wysępiła 10 złotych za newsa dnia, który brzmiał: „Dziadek, uważaj, babcia wszystko wie i tu idzie”. Oczywiście tata dostał opiernicz, a młoda zarobiła ok. 30 złotych.
Nawet nie wiedziałam, że mam tak obrotne dziecko...
Dodaj anonimowe wyznanie
Brawo, Twoi rodzice właśnie w ten sposób pokazali jej, że szantaż jest ok i można na nim zarobić. Nie wiem z czego tu się cieszyć.
Oj tam. To tylko polityka gromadzenia i przetwarzania danych, oraz handlowanie nimi. Odbywa się codziennie w sieci na niewyobrażalną skalę i nawet w tej chwili ktoś może płacić za dane o Tobie samym.
Econiks
Prawda? Też bym się nie cieszyła, że moje dziecko już w tym wieku szantażuje rodzinę. Zarówno dzieciak jak i dziadkowie mieliby poważną pogadankę.
Poza tym zawsze mnie zadziwia, jak wielu ludzi myli przebiegłość i wyrachowanie z inteligencją i operatywnością.
Musi mieć semickie korzenie.
Jak twój bóg 😉
Twój też. Nawet jeśli w niego nie wierzysz.
@Dragomir
Zakładając, że masz rację, to czy posiadacze niesemickich korzeni są szlachetni, więc świadomie rezygnują z tego typu zachowań, czy zbyt dupowaci aby kombinować?