#2PiMi

Odrazu powiem, ponieważ może wydawać się to dziecinne mam 18 lat. Parę lat temu zakończyłam za porozumieniem obu stron, bardzo długą i ważną dla mnie przyjaźń. Mimo że obie wiedziałyśmy że to już koniec, ja długo nie potrafiłam się z tym pogodzić. Gdy tylko była okazja pisałam do tej osoby, wręcz szukałam tematów żeby cokolwiek napisać i podtrzymywać rozmowę, chociaż przez chwilę poczuć się jak dawniej.
Po zakończeniu tej przyjaźni nasz kontakt ograniczył się głównie do życzeń urodzinowych i czasami krótkiego pisania co tam u nas. Ja jednak zawsze czekałam i odliczałam dni do jej urodzin, bo wiedziałam że wtedy znowu będziemy miały okazję popisać. Pytałam ją nawet, czy może chciałaby kiedyś spróbować to wszystko naprawić, ale twierdziła że nie już nie potrafi.

Kilka miesięcy temu sama zakończyłam inną przyjaźń. Ta relacja bardzo mnie męczyła, a nasz kontakt też nie był już taki jak kiedyś. Wiedziałam że dla tej osoby nasza przyjaźń była ważna, ale ja po prostu już nie dawałam rady i nie chciałam jej dalej ciągnąć.
Wczoraj właśnie ta druga przyjaciółka miała urodziny. Napisałam jej życzenia i zapytałam, co u niej. Po dłuższej chwili zauważyłam że zaczęła trochę na siłę ciągnąć rozmowę, szukać kolejnych tematów i pisać właściwie o czymkolwiek.

I wtedy nagle zrozumiałam, jak bardzo byłam kiedyś głupia. Zobaczyłam w niej dokładnie to co sama robiłam kiedyś tej pierwszej osobie. Pisałam byle co, szukałam jakiegokolwiek tematu, żeby tylko rozmowa trwała trochę dłużej, bo tak naprawdę nie chciałam jej kończyć. Wiem że ta druga przyjaciółka prawdopodobnie tęskni za naszą przyjaźnią, bo sama wiem jak się wtedy czułam. Tylko że teraz jestem po drugiej stronie i mimo że wiem co może czuć, nie jestem w stanie tej przyjaźni odnowić. I chyba dopiero teraz naprawdę zrozumiałam że czasami człowiek dopiero po czasie widzi jak wyglądał z drugiej strony.
HansVanDanz Odpowiedz

A jakie były powody zerwania tych przyjaźni?
Może z tobą jest coś nie tak.
Dziwacznie się to czyta.

MaryL4 Odpowiedz

Zdolność do autorefleksji jest bardzo rzadka i cenna. To nic złego zakańczać przyjaźnie, które nie służą. W tym wieku człowiek się bardzo zmienia i coś ci kiedyś działało może przestać działać. Choć dziwne wydaje mi się zakańczanie w taki sposób jak zrywanie w związku. Z przyjaźniami to jest raczej tak, że stopniowo się rozluźniają do zera

Dodaj anonimowe wyznanie