#2KYZQ
Miał dużego psa, owczarka niemieckiego, bałam się go od zawsze. Pies mnie ewidentnie nie lubił. Zbliżaliśmy się do domu, chłopak twierdził że jest zamknięty i nie będzie problemu z wejściem. Okazało się jednak ze nie. Powiedział "Złapię go, a ty idź do mnie do pokoju". Pies jednak się wyrwał i potargał mi kurtkę łapiąc pyskiem za rękaw.
W końcu po tym małym niefarcie weszłam do domu. Byłam przejęta, zestresowana sytuacją. Nie chciałam budzić rodziców chłopaka, wiec szłam po omacku. Droga jest prosta. Wymacałam ręką drzwi i przełożyłam nogę przez próg, żeby się nie potknąć. Niestety, wybrałam nie te drzwi które powinnam. Zamiast wyjść po schodach na górę z impetem wpadłam na dół do piwnicy, przewracając wiadra z ziemniakami i wszystko co znalazło się po drodze.
Zanim zdążyłam się pozbierać przy drzwiach stanęli zaaferowani rodzice chłopaka. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Byłam trzeźwa, a narobiłam większego szumu niż niejeden pijany! Chłopak za to wytrzeźwiał w 5 minut.
Przeczytałam "miał dużego penisa" o.O
Hahahaha
Głodnemu... :-D
Głodny głodnemu wypomni xd
Głodny głodnego nakarmi :D