Nadzieja nadziają, a czyny czynami. Podobno, patrząc na pewne badania, dzieci które w czasie ciąży są niechciane, to po urodzeniu jako ludzie mają problemy emocjonalne i z samoakceptacją.
teodorr
Jakby nie było dzieci w pewnym etapie ciąży wyczuwają nastroje matki. Skoro na nas wpływają stany naszych bliskich i czasem nawet osób obcych to co dopiero stan matki na tak małe dziecko.
Myślę, że to co napisałeś o wpływie na przyszłość takiego dziecka jest prawdą, chociaż myślę też, że można z tym walczyć, zmienić to - jak z każdą cechą.
bazienka
bardziej kwestia hormonow stresu np.
ale i tak wieksze znaczenie ma budowanie wiezi po porodzie
Luuuuuuzik
Tak z pewnością płód wyczuwa, ze kobieta go nie chce i później ma problem z akceptacja. No na pewno. Zastanówcie się chwile zanim napiszecie takie pierdoly. Albo minimum dodajcie źródło skąd bierzecie takie informacje.
teodorr
@luzik, spytaj jakiejkolwiek kobiety w ciąży, jak reaguje jej dziecko względem jej emocji. Długotrwałe odczuwanie negatywnych emocji jest szkodliwe - tego chyba nie muszę Ci w żaden sposób argumentować, prawda?
WhiteBaran00
Co to za pseudomedyczne bzdury, subOPie?
Luuuuuuzik
teodorr To był żart tak? W sensie chyba nikt nie może być aż tak głupi.
Shadowcat7
Niechciana ciąża u związany z nią ogromny stres może powodować podwyższony poziom kortyzolu we krwi i tym samym zaburzać prawidłowy przebieg ciąży. Ale to nie tak, że zarodek/płód bez rozwiniętego układu nerwowego "odczuwa niechęć mamusi".
KlaraBarbara ale Ty wiesz, że żeby oddać to najpierw trzeba przeżyć ciąże i poród? W normalnym kraju mogłaby spokojnie i bez problemu pójść na zabieg.
KlaraBarbara
hyde989, tak zauważyłam. I planuję przejść każdą ciążę w jaką zajdę, chyba, że płód będzie zbyt chory. Decydując się na seks wiedziałam jakie są konsekwencje, niestety nie wszyscy zdają się świadomi
Shadowcat7
Dla Ciebie konsekwencją wpadki jest ciąża i poród, dla innych może być aborcja. Zdajesz się nie być tego świadoma.
KlaraBarbara
Shadowcat7, dla mnie zdradzenie przez partnera wiąże się ze smutkiem rozczarowaniem i zerwaniem, dla kogoś innego z morderstwem w ramach zemsty. Nikt nie powinien zdradzać jak nie chce smutnych konsekwencji, a proszę, ludzie giną
Było uważać. Nie istnieją czasami tabletki na poronienie?
Aswq
Istnieją. Ale pod nazwą na inne dolegliwości ;)
bazienka
ale kurde jakie uwazac? jak sie bierze tabsy o okreslonej godzinie
albo uzywa gumek prawidlowo
to gdzie tu nalezy uwazac? co tu jest zalezna od naszej uwagi? bo nie ogarniam
zadna metoda anty nie daje pewnosci poza ubezplodnieniem sie
Czasem, nawet jak się uważa, to wpadka może się zdarzyć. I co? Dramat. Dramat dwóch istot.
dnoiwodorosty
@Kaska wszystko wydaje się proste dopóki samemu nie trzeba przez niektóre sprawy przejść. Wtedy się okazuje jak bardzo to proste wcale nie jest.
Wredna90
Łatwo powiedzieć. Nie znam żadnej metody antykoncepcji która daje 100% pewność, że ciąży nie będzie.
Serwatka31
Ja znam, ale wiąże się ze sporym poświęceniem.
Powstrzymanie się od penetracji waginalnej do czasu np. osiągnięcia stabilizacji życiowej na takim poziomie, by dziecko nie było końcem świata, po prostu na określony czas, zanim wróci się do "normalnej", zawodnej antykoncepcji.
vita
Serwatka, a co z ludźmi którzy wcale nie chcą dzieci?
bazienka
albo z tymi, ktorzy nie lubia np. analu?
poza tym wyjasnialam, z eanal nie chroni przed ciaza, sperma wyplywa i moze wycieknac akurat w przedsionek pochwy i pozamiatane
jedyna pewna metoda to powstrzymywanie sie
na drugim miejscu wazektomia ( dziala po ok 2,5 misiaca od zabiegu) i przeciecie jajowodow, opcjonalnie histerektomia
bezdomna
Ja dzieci nie chcę wcale i nie mam problemu, bo na szczęście żyję w kraju, w którym aborcja jest legalna.
Zawsze jest wyjście.
pfyfka
Akurat wycięcie macicy nie jest zabiegiem polecanym ze względu na gospodarkę hormonalną, stosuje się raczej podwiązanie. I moim zdaniem to jest w ogóle obowiązkowy punkt programu, jak już się skończy etap w życiu pt.: "rozmnażam się". Żeby nie było sytuacji jak wyżej (tak wiem, że to nielegalne w naszym pięknym kraju, wiem, że w związku z tym drogie. ale utrzymanie dziecka do 18 roku życia i dłużej, jeśli zdecyduje się na studia, jest jeszcze droższe.)
Serwatka31
vita
Pytasz poważnie, czy tak sobie narzekasz?
Jeśli ktoś chce mieć 100% skuteczną formę antykoncepcji do końca życia, to w miejscu gdzie w mojej wypowiedzi było "NA PRZYKŁAD do jakiegoś czasu", wstawia sobie "do końca życia", ewentualnie jakiejś menopauzy.
Co to w ogóle jest za pytanie? W sensie, jeśli to po prostu narzekanie, to rozumiem.
Serwatka31
bazienka
Wtedy taki ktoś czyta jeszcze przynajmniej dwa razy komentarz, na który odpowiada, i może za trzecim razem nie gubi w bardzo krótkim tekście całego zdania o dużym poświęceniu.
Ja byłam ostatnią z trójki rodzeństwa. Podobno też wpadka, stary się kiedyś wygadał, z tym, że ja sama od zawsze czułam, że nie powinno mnie tu być, a moje przybycie na ziemię było pomyłką. No ale nic to - zapadł wyrok dożywocia i trzeba wykonać.
A tak apropo wyznania to oczywiście współczuję, nie wyobrażam sobie chociaż jednego dziecka, a co dopiero trójki, no ale mam oczywiście nadzieję, że jakoś się wam tam ułoży.
U mnie trzecie dziecko też wpadka. Ledwo odgrzebałąm się z pieluch i wróciłam do pracy. Cieszyłam się, że wyszłam do ludzi po trzech latach siedzenia w domu, a tu kolejna ciąża. No szczęśliwa nie byłam. Ale jakoś kocham tego darciucha małego i w sumie nie żałuję.
Corazwiecejpustki
Szacuje sie, ze ponad 80% ciaz to wpadki. Tyle, ze na ogol okresla sie to jako "nieplanowane ale akceptowane".
Ja bylem powodem slubu moich rodzicow. Wiekszosc definiuje normalnosc, wiec wszystko jest OK.
Aswq
Jak wy macie teraz dobrze. Macierzyński i tak dalej. W domu ciągle siedzieć przy dzieciakach.
A ja inaczej podpowiem. Po pierwsze, jeżeli masz dobre stosunki z mężem, to pogadaj z nim o tym szczerze.
Ja w drugiej ciąży też nie chciałam kolejnego dziecka. Ale w pewnym momencie spojrzałam na pierwsze dziecko i uświadomiłam sobie, że to drugie kiedyś będzie jak te pierwsze - będzie się śmiało, biegało, dawało buzi itd. Teraz mam dwa maleństwa pełne miłości i jestem z tego powodu szczęśliwa. :)
Luuuuuuzik
No i?
Wrath1
Zwruszajonce.
MamDwaPsy
To, że chce, aby autorka spróbowała spojrzeć inaczej na ciążę? Aż tak trudno to wywnioskować?
Luuuuuuzik
MamDwaPsy A tobie aż tak trudno pojąć, ze każdy jest inny i ma inna sytuacje życiowa? To, że tobie się sprawdziło nie oznacza że komuś innemu tez. I co to znaczy, że ,,te pierwsze będzie dawało buzi”? Naprawdę zastanów się co piszesz.
KlaraBarbara
Luuuuuuzik , idąc tym tokiem rozumowania nikt nigdy nie zmieni zdania, plus lepiej dla psychiki zaakceptować sytuację niż cały czas myśleć o poronieniu, zdrowiej tak
Luuuuuuzik
Baśka serio? Autorka nie chce tego dziecka, a ty uważasz ze lepiej dla psychiki żeby przestała o tym myśleć i w sumie co dalej? Udawała ze za 9 miesięcy nie urodzi się dziecko i nie będzie go musiała wychować? Bo nie rozumiem tej twojej pokrętnej logiki.
KlaraBarbara
Luuuuuuzik, nie będzie musiałą go wychować bo może oddać. A wmawianie sobie nieszczęścia i smutku i rozczulanie nad sobą nie jest dobre dla psychiki więc warto nie podchodzić negatywnie do wszystkiego co nas spotyka w życiu szczególnie jesłi jest to konsekswencja akcji której byliśmy świadomi
Życzę ci szczęśliwego urodzenia wspaniałego dzieciaka i tego żebyś go pokochała. Będzie cudowne zobaczysz :) już jest cudowne. Dasz radę, będzie dobrze :) Wszystkiego dobrego!
Nadzieja nadziają, a czyny czynami. Podobno, patrząc na pewne badania, dzieci które w czasie ciąży są niechciane, to po urodzeniu jako ludzie mają problemy emocjonalne i z samoakceptacją.
Jakby nie było dzieci w pewnym etapie ciąży wyczuwają nastroje matki. Skoro na nas wpływają stany naszych bliskich i czasem nawet osób obcych to co dopiero stan matki na tak małe dziecko.
Myślę, że to co napisałeś o wpływie na przyszłość takiego dziecka jest prawdą, chociaż myślę też, że można z tym walczyć, zmienić to - jak z każdą cechą.
bardziej kwestia hormonow stresu np.
ale i tak wieksze znaczenie ma budowanie wiezi po porodzie
Tak z pewnością płód wyczuwa, ze kobieta go nie chce i później ma problem z akceptacja. No na pewno. Zastanówcie się chwile zanim napiszecie takie pierdoly. Albo minimum dodajcie źródło skąd bierzecie takie informacje.
@luzik, spytaj jakiejkolwiek kobiety w ciąży, jak reaguje jej dziecko względem jej emocji. Długotrwałe odczuwanie negatywnych emocji jest szkodliwe - tego chyba nie muszę Ci w żaden sposób argumentować, prawda?
Co to za pseudomedyczne bzdury, subOPie?
teodorr To był żart tak? W sensie chyba nikt nie może być aż tak głupi.
Niechciana ciąża u związany z nią ogromny stres może powodować podwyższony poziom kortyzolu we krwi i tym samym zaburzać prawidłowy przebieg ciąży. Ale to nie tak, że zarodek/płód bez rozwiniętego układu nerwowego "odczuwa niechęć mamusi".
Chętnie zapoznam się z badaniami na ten temat.
Nie lepiej usunąć? Raczej wątpię, że poronisz.
A można oddać bez zabijania?
KlaraBarbara ale Ty wiesz, że żeby oddać to najpierw trzeba przeżyć ciąże i poród? W normalnym kraju mogłaby spokojnie i bez problemu pójść na zabieg.
hyde989, tak zauważyłam. I planuję przejść każdą ciążę w jaką zajdę, chyba, że płód będzie zbyt chory. Decydując się na seks wiedziałam jakie są konsekwencje, niestety nie wszyscy zdają się świadomi
Dla Ciebie konsekwencją wpadki jest ciąża i poród, dla innych może być aborcja. Zdajesz się nie być tego świadoma.
Shadowcat7, dla mnie zdradzenie przez partnera wiąże się ze smutkiem rozczarowaniem i zerwaniem, dla kogoś innego z morderstwem w ramach zemsty. Nikt nie powinien zdradzać jak nie chce smutnych konsekwencji, a proszę, ludzie giną
Było uważać. Nie istnieją czasami tabletki na poronienie?
Istnieją. Ale pod nazwą na inne dolegliwości ;)
ale kurde jakie uwazac? jak sie bierze tabsy o okreslonej godzinie
albo uzywa gumek prawidlowo
to gdzie tu nalezy uwazac? co tu jest zalezna od naszej uwagi? bo nie ogarniam
zadna metoda anty nie daje pewnosci poza ubezplodnieniem sie
to trzeba było uważać.
Czasem, nawet jak się uważa, to wpadka może się zdarzyć. I co? Dramat. Dramat dwóch istot.
@Kaska wszystko wydaje się proste dopóki samemu nie trzeba przez niektóre sprawy przejść. Wtedy się okazuje jak bardzo to proste wcale nie jest.
Łatwo powiedzieć. Nie znam żadnej metody antykoncepcji która daje 100% pewność, że ciąży nie będzie.
Ja znam, ale wiąże się ze sporym poświęceniem.
Powstrzymanie się od penetracji waginalnej do czasu np. osiągnięcia stabilizacji życiowej na takim poziomie, by dziecko nie było końcem świata, po prostu na określony czas, zanim wróci się do "normalnej", zawodnej antykoncepcji.
Serwatka, a co z ludźmi którzy wcale nie chcą dzieci?
albo z tymi, ktorzy nie lubia np. analu?
poza tym wyjasnialam, z eanal nie chroni przed ciaza, sperma wyplywa i moze wycieknac akurat w przedsionek pochwy i pozamiatane
jedyna pewna metoda to powstrzymywanie sie
na drugim miejscu wazektomia ( dziala po ok 2,5 misiaca od zabiegu) i przeciecie jajowodow, opcjonalnie histerektomia
Ja dzieci nie chcę wcale i nie mam problemu, bo na szczęście żyję w kraju, w którym aborcja jest legalna.
Zawsze jest wyjście.
Akurat wycięcie macicy nie jest zabiegiem polecanym ze względu na gospodarkę hormonalną, stosuje się raczej podwiązanie. I moim zdaniem to jest w ogóle obowiązkowy punkt programu, jak już się skończy etap w życiu pt.: "rozmnażam się". Żeby nie było sytuacji jak wyżej (tak wiem, że to nielegalne w naszym pięknym kraju, wiem, że w związku z tym drogie. ale utrzymanie dziecka do 18 roku życia i dłużej, jeśli zdecyduje się na studia, jest jeszcze droższe.)
vita
Pytasz poważnie, czy tak sobie narzekasz?
Jeśli ktoś chce mieć 100% skuteczną formę antykoncepcji do końca życia, to w miejscu gdzie w mojej wypowiedzi było "NA PRZYKŁAD do jakiegoś czasu", wstawia sobie "do końca życia", ewentualnie jakiejś menopauzy.
Co to w ogóle jest za pytanie? W sensie, jeśli to po prostu narzekanie, to rozumiem.
bazienka
Wtedy taki ktoś czyta jeszcze przynajmniej dwa razy komentarz, na który odpowiada, i może za trzecim razem nie gubi w bardzo krótkim tekście całego zdania o dużym poświęceniu.
Ja byłam ostatnią z trójki rodzeństwa. Podobno też wpadka, stary się kiedyś wygadał, z tym, że ja sama od zawsze czułam, że nie powinno mnie tu być, a moje przybycie na ziemię było pomyłką. No ale nic to - zapadł wyrok dożywocia i trzeba wykonać.
A tak apropo wyznania to oczywiście współczuję, nie wyobrażam sobie chociaż jednego dziecka, a co dopiero trójki, no ale mam oczywiście nadzieję, że jakoś się wam tam ułoży.
Teraz to faktycznie przechlapane - nie może pojechać do sąsiadów, aby pozbyć się problemu.
Może zamówić misoprostol przez internet.
U mnie trzecie dziecko też wpadka. Ledwo odgrzebałąm się z pieluch i wróciłam do pracy. Cieszyłam się, że wyszłam do ludzi po trzech latach siedzenia w domu, a tu kolejna ciąża. No szczęśliwa nie byłam. Ale jakoś kocham tego darciucha małego i w sumie nie żałuję.
Szacuje sie, ze ponad 80% ciaz to wpadki. Tyle, ze na ogol okresla sie to jako "nieplanowane ale akceptowane".
Ja bylem powodem slubu moich rodzicow. Wiekszosc definiuje normalnosc, wiec wszystko jest OK.
Jak wy macie teraz dobrze. Macierzyński i tak dalej. W domu ciągle siedzieć przy dzieciakach.
Może z czasem przejdą Ci te myśli...
A ja inaczej podpowiem. Po pierwsze, jeżeli masz dobre stosunki z mężem, to pogadaj z nim o tym szczerze.
Ja w drugiej ciąży też nie chciałam kolejnego dziecka. Ale w pewnym momencie spojrzałam na pierwsze dziecko i uświadomiłam sobie, że to drugie kiedyś będzie jak te pierwsze - będzie się śmiało, biegało, dawało buzi itd. Teraz mam dwa maleństwa pełne miłości i jestem z tego powodu szczęśliwa. :)
No i?
Zwruszajonce.
To, że chce, aby autorka spróbowała spojrzeć inaczej na ciążę? Aż tak trudno to wywnioskować?
MamDwaPsy A tobie aż tak trudno pojąć, ze każdy jest inny i ma inna sytuacje życiowa? To, że tobie się sprawdziło nie oznacza że komuś innemu tez. I co to znaczy, że ,,te pierwsze będzie dawało buzi”? Naprawdę zastanów się co piszesz.
Luuuuuuzik , idąc tym tokiem rozumowania nikt nigdy nie zmieni zdania, plus lepiej dla psychiki zaakceptować sytuację niż cały czas myśleć o poronieniu, zdrowiej tak
Baśka serio? Autorka nie chce tego dziecka, a ty uważasz ze lepiej dla psychiki żeby przestała o tym myśleć i w sumie co dalej? Udawała ze za 9 miesięcy nie urodzi się dziecko i nie będzie go musiała wychować? Bo nie rozumiem tej twojej pokrętnej logiki.
Luuuuuuzik, nie będzie musiałą go wychować bo może oddać. A wmawianie sobie nieszczęścia i smutku i rozczulanie nad sobą nie jest dobre dla psychiki więc warto nie podchodzić negatywnie do wszystkiego co nas spotyka w życiu szczególnie jesłi jest to konsekswencja akcji której byliśmy świadomi
Życzę ci szczęśliwego urodzenia wspaniałego dzieciaka i tego żebyś go pokochała. Będzie cudowne zobaczysz :) już jest cudowne. Dasz radę, będzie dobrze :) Wszystkiego dobrego!