#2FSIu

W wakacje i weekendy dorabiałam sobie w sklepie zoologiczno-wędkarskim. To było prawie rok temu. Sklep znajduje się w dość popularnej miejscowości turystycznej, której główną atrakcją są liczne jeziora, co przyciąga wielu wędkarzy. 

Aby spokojnie i legalnie łowić na owym jeziorze, należy wykupić specjalne zezwolenie - różne w zależności od tego, czy chce się łowić z brzegu (z kładki) czy z łodzi i jak długo. Pewnego dnia do sklepu przyszły dwie kobiety w średnim wieku. Oznajmiły, że chcą wykupić zezwolenie na połów ryb. Kolega, który zajmuje się działem wędkarskim, wyciągnął dwa różne druczki i spytał: 
- Z brzegu czy z łodzi?
Na to kobiety spojrzały na siebie i nieco zmieszane odpowiedziały:
- My? Z Wrocławia...
LudzkaPowloka Odpowiedz

Tak żeby dobarwic ta historie
Brzeg to mała mieścina między Wrocławiem i Opolem (dosłownie pomiędzy sprawdźcie sobie)

Dodaj anonimowe wyznanie