#2DMAT

Pewnie większość z was potraktuje te wyznanie jako wyżalanie się zwykłej gówniary, że och, ach, jakich to złych ma rodziców. Kompletnie już wariuję i chciałabym wiedzieć czy coś ze mną, czy z nimi, jest nie tak.

Moja matka to prosta kobieta. Codziennie gotuje obiad, a później wegetuje kilka godzin przed TV. Wszechwiedzącą i wszechobecna, na wszystkim się zna, jak nikt inny. Cały czas coś ją boli, ciągle lata po lekarzach.

Mój ojciec to zwyczajna świnia. Pijak i prostak, jakich mało. Codziennie musi być po kryjomu wódeczka. Jeździ pod wpływem, ale jeszcze ani razu nie został złapany. Myśli, że wie najlepiej. Zawsze głosuje na tą jedną, jedyną partię. Gdy ktoś myśli inaczej, od razu jest zwyzywany od lewackich k.. Uzależniony od komputera, potrafi kilka godzin siedzieć przed nim i grać w jedną grę, którą przechodzi od paru dobrych lat.

Matka nie potrafi wyjść z toksycznej relacji. Mimo, że ojciec jest w stanie podnieść na nią rękę po pijaku, cały czas więzi mnie z nim w jednym domu. Niegdyś mówiła coś o rozwodzie, jednak była to zwykła ściema. Ciągle płacze po każdej kłótni, a jednak nic nie robi w związku z ojca pijaństwem. Traktuje go jak księcia, któremu trzeba wszystko zrobić i przynieść. Potrafi nawet bzykać się z nim, gdy jest pijany, mimo że jeszcze dzień wcześniej ciągnął ją za włosy (wiem, bo śpimy w jednym pokoju i nie potrafię przez nich zasnąć).

Całą sytuację odreagowuje na mnie. Gdy nie ma starszego rodzeństwa, drze się na mnie, policzkuje, rzuca moimi rzeczami. W każdej kłótni wspomina mi o tym, że jestem chora psychicznie, że wywali mnie z domu, zapisze do psychologa, odda do domu dziecka, albo, że wyląduję w poprawczaku za swoje zachowanie. Zawsze twierdzi, że to moja wina, że jest pijany. Podobno cały czas robię mu na złość, specjalnie coś robię, byleby go zdenerwować. Do tego dochodzą wyzwiska i śmianie się w twarz, że w tym domu nie mam żadnych praw. Po wszystkim udaje ofiarę, bo ona taka biedna, bo jej własna córka nie chce jej słuchać. Ostatnio wmawiała rodzeństwu, że ją biję, gdy sama kilka minut wcześniej uderzyła mnie parę razy w twarz. Nie jestem w stanie jej odpowiedzieć. Ma gdzieś mój płacz.

Dzisiaj była powtórka z rozrywki. Twierdziła, że to moja wina, że ojciec chleje.

Mam dość. Po prostu, chcę już od zakończenia 6 klasy zniknąć. Zasnąć i się nie obudzić, no wiadomo o co chodzi. Nie wytrzymuję tego.
Nie chcę żadnych wizyt u psychologów. Nie chcę nic ze swoją psychiką zrobić.

Chcę umrzeć, ale jestem zwykłym tchórzem, który potrafi tylko wypłakać na jakiejś stronce i wrócić do codziennej patologii.

Nie obchodzi jej mój stan zdrowia. Nawet, gdy wywróciłam się i nie mogłam chodzić przez kilka dni. Nie poszła ze mną do lekarza, gdy bolało mnie ucho.

Widziała moje podrapane nadgarstki. Nic z tym nie zrobiła, o nic nie pytała.
WendyWu Odpowiedz

Zadzwoń na policję, kiedy ojciec wsiądzie po pijaki. Możesz to zrobić anonimowo, a może ocalisz cudze życie

Retiro

Tylko zrób to bardzo ostrożnie. WendyWu ma rację - nie tym razem to może następnym - w końcu kogoś zabije, zabierze komuś ukochaną osobę, zniszczy rodzinę, zrujnuje życie kalectwem. To nie jest kwestia zemsty czy ukarania ojczulka, możesz zapobiec czyjemuś nieszczęściu.

MamDwaPsy

Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale moim zdaniem powinna na nich zbierać dowody. To jak ją matka wyzywa czy bije, jak ojciec jest pijany. Pisze to, ponieważ przypomniały mi się historie, gdzie rodzice próbowali pozwać dziecko o alimenty dla nich. Nie znam się na tym, może ktoś bardziej zorientowany w temacie się wypowie.

WendyWu

Może zbierać dowody i zadzwonić. Najlepiej jedno i drugie

Mmpp00 Odpowiedz

Wiem jak się czujesz. Towarzyszy tobie uczucie zdrady. W końcu rodzice mieli o ciebie dbać, mama miała rozmawiać z tobą o chłopakach a tata miał być opiekuńczy i bronić cię przed niebezpieczeństwem. Chciałabyś zaznać sprawiedliwości, aby ktoś stanął w twojej obronie, chciałabyś usłyszeć, że to nie twoja wina. I nie jest. Niczemu nie jesteś winna. Twoja matka wypiera z umysłu to, co ci robi. Ona chce mieć monopol w byciu ofiarą przemocy twojego ojca. To ona chce, żeby ktoś jej współczuł, bo jest uzależniona od robienia z siebie pokrzywdzonej. Nie możesz się uwolnić, rozumiem. Policja nic nie robi, rozumiem. Próby zwrócenia na siebie uwagi nie działają - rozumiem. Ja do dzisiaj miewam ataki paniki, kiedy mama zrobi mi awanturę a mam ponad 30 lat :). Masz prawo do płaczu, masz prawo tak się czuć. Pamiętaj, że istnieją na świecie osoby, które przeżyły coś podobnego. Pod żadnym pozorem nie idź do pedagoga. On ci nie pomoże, bo jedyne co może zrobić, to zadzwonić do rodziców. Ja zrobiłam ten błąd. Skończysz 16 lat i będziesz mogła iść do pracy. Uzbierasz trochę pieniędzy i będziesz mogła pójść do psychologa. Istnieją linie pomocy dla młodzieży. Znajdź numer, tam na pewno ktoś cię wysłucha. Nie raz tak robiłam, niewiele taka osoba może zrobić przez telefon, ale za to wiele razy pani pomogła mi poradzić sobie z atakami histerii.
To przeszywające uczucie, ten ból w klatce i ucisk w gardle podczas płaczu świadczy o tym, że nie dajesz sobie psychicznie rady z tym całym stresem. Samookaleczanie też odwraca twoją uwagę. To nie jest wyjście. Życzysz sobie śmierci, bo nie potrafisz pogodzić się z tym, że nie możesz się zbuntować wobec rodzicom, którzy w tym momencie mają nad tobą pełną władzę i podkopują twoje poczucie własnej wartości. Ale nie poddawaj się. Pomagaj sobie, nie rób nic głupiego. Naprawdę chcesz zrezygnować z życia tylko dlatego, że para kretynów próbuje cię zniszczyć? To są pajace a nie rodzice. Na pewno dasz sobie radę, wierzę w ciebie.

Retiro

Mmpp00, dzięki Ci losie, że są na anonimowych takie osoby jak Ty, wracasz mi wiarę w ludzkość :)

teodorr

Myślę, że jesteś naprawdę ciepłą osobą, na której można polegać Mmpp00. Oby takich ludzi było więcej.

Jessepinkman

Komentarz fakt, mądry, ale za samą Mmpp00 nie przepadam. No offence jak coś ;)

CzepliwyMisiek

Świetna porada, muszę sobie to gdzieś zapisać i czytać w trudniejsze dni :) Dla takich komentarzy wchodzę na anonimowe

@Jessepinkman Nigdy nie zrozumiem takich komentarzy, jak Twój Jessepinkman. Najpierw pochwalisz a potem dokopiesz. Jak nie masz do napisania nic miłego to po prostu nie pisz.
No i oczywiście "no offence jak coś" ale nie znoszę takich wysrywów jak twój

ToTylkoJa90

Stwierdzenie,że się za kimś nie przepada,to dokopywanie? Okej, nie mam pytań. Jakieś wrażliwe to społeczeństwo,nie powiem.

CzepliwyMisiek

A wyobrażasz sobie wejść do pomieszczenia i po czyjejś wypowiedzi tak po prostu walnąć fajnie ale osobiście za Tobą nie przepadam?
Przecież każdemu by się zrobiło przykro, nie wszyscy są gruboskórni jak Ty
Jaki jest sens takiego wynurzenia?

ToTylkoJa90

Przede wszystkim, znajdujemy się w wirtualnej rzeczywistości,to raz. Dwa, gdyby miało to jakikolwiek związek z tematem rozmowy, to mogłabym stwierdzić taki fakt. Czy jestem gruboskurna? Nie wiem. Na pewno szczera.

Jessepinkman

Nie widzę nic niestosownego w swoim komentarzu. Pochwaliłem czyjś inteligentny komentarz przy okazji poruszając swój stosunek do autorki (bo widzę, że osoby wyżej też to zrobiły), więc niejako odniosłem się do tych komentarzy. Rozumiem, że nieprzepadanie za kimś to jakaś zbrodnia? To, że inni słodzą danej osobie, nie znaczy, że ja muszę podzielać ich zdanie. Z tą przykrością to też spora przesada, nikt normalny nie będzie przejmował się zdaniem byle randoma z internetu.

ToTylkoJa90

Grunoskórna of kors

Mmpp00

Ależ ja nie oczekuję, że ludzie będą mnie nosić na rękach i obsypywać różami. :D Też nie przepadam za niektórymi użytkownikami i okej, ale to nie znaczy, że nie mogę się nie zgadzać z ich wypowiedziami. Na przykład (dla kontrastu) uwielbiam waniliowąbezę, ale wiele razy się nie zgadzamy pod względem ideologicznym :) ona może nie przepadać za mną właśnie z tego względu. To normalne, sama chemia.

Pingwinzlasu Odpowiedz

Z tego co piszesz to z Tobą wszystko jest w porządku. To z Twoimi rodzicami jest coś nie tak. A właściwie wszystko z nimi jest nie tak. Jesteś ofiarą przemocy a Twoi rodzice zwyczajnie nie radzą sobie w roli rodziców. Są pewne organizacje na taką patologię, telefony zaufania, MOPS itp. Anonimowi na pewno wskażą w komentarzach, gdzie konkretnie możesz się zwrócić.

tramwajowe Odpowiedz

Wiesz co, może to czym matka Cie straszy nie byłoby dla Ciebie takie złe. Może policja, psycholog, dom dziecka dałyby Ci oddech. Przestałabyś chcieć zniknąć.

Kropkaaa

Też tak myślę.
W ogóle psychologa bym nie odrzucała, to fajna sprawa sobie z takim pogadać. Zawsze można zrezygnować w każdym momencie.

bazienka Odpowiedz

nagrywaj te wyzwiska, przemoc, zbieraj dowody, rob foty jesli cie pobija i beda slady, zrzucaj w chmure lub na maila, o kt nie beda wiedziec- pomoze ci to w przyszlosci np. zalozyc sprawe o znecanie
dobrze, zebys to zrobila, bo wtedy trudniej im bedzie od ciebie uzyskac alimenty
poza tym uwierz, nawet dom dziecka jest lepszy od takiego zycia

Kropkaaa

W domu dziecka jest dobry standard życia i obstawiam że często fajni opiekunowie także na pewno

rooibos Odpowiedz

"Nie jestem w stanie jej odpowiedzieć. Ma gdzieś mój płacz". Brutalna prawda jest taka, ze jak ktos z popaprana psychika (tak jak wlasnie twoja matka) sie na kims wyzywa, to placz ofiary i jej cierpienie go tylko nakreca, a w najlepszym razie jest kompletnie obojetne. Wiec po prostu daj jej w ryja, tak jak ona tobie. Powinno poskutkowac, chocby poprzez szok. Jak bedziesz dalej grala ofiare, to nadal bedziesz dla niej latwa ofiara. Wiem, 'nic nie usprawiedliwia bicia itd ple ple ple. W normalnej sytuacji. Miedzy normalnymi ludzmi. Ale to nie jest normalna sytuacja i twoi rodzice nie sa normalni.

Kropkaaa

Wtedy jej odda. Nie ma sensu walczyć tą samą bronią. Mam rodzine która ma ino częściowo takie znamiona patologiczności, w sensie taka szurnięta jest zdeczka, ale jest do przeżycia, da sie z nimi jakoś ogarnąć coś. No i jak im sie odda w ten sam sposób, czy coś zrobi to oddają - np. na ich złe słowa odpowie się złymi słowami - nakręcają sie jeszcze bardziej aż może dojść do rękoczynów, awantury porządnej, jak sie ich jakoś popchnie, uderzy jakoś lekko to oddają, i w tym momencie lepiej uciekać bo może nie być lekko.
A patologia przedstawiona w wyznaniu jest nieporównywalnie większa, więc...

emma7 Odpowiedz

Skarbie, to patologia, naprawę współczuję.

bazienka Odpowiedz

zglos go ja bedziesz wiedziala, ze gdzies wyjechal- dzwonisz na policje, marka, kolor auta, nr rejestracyjny przyblizony kierunek
no i nie wsiadaj z nim do samochodu, to niebezpieczne
przy wyborach zawsze mozna mu wsadzic dowod z ajakas szafe ;p

uciekaj jak tylko bedzies zmogla, moze szkola z internatem czy cos?

Karakan111 Odpowiedz

Tak mi Cię szkoda. Sama mam synka i strasznie mi przykro kiedy czytam takie wyznania. Bo dziecko powinno być dla matki zawsze najważniejsze:( ona odreagowuje swój stres na tobie. Może nawet Cię bardzo kocha i żałuje tego co robi, i nie chce Cię krzywdzic ale jest za słaba zeby to przełamać. Wszystko się ułoży... kiedys na pewno

Tabaluga1992 Odpowiedz

Z takich ogólnych spraw, to zadzwoń na policję kiedy ojciec wsiada pijany.
Współczuję Tobie sytuacji. W podobnym wieku też miałam złą sytuację w domu. Pomogła mi pedagog szkolna, ostatecznie mieszkałam w Domu dziecka. Tylko raz że teraz nie masz kontaktu z pedagogiem a dwa, że niestety bywają różni. Fajnie jednak, że widzisz zło tej sytuacji. Gdybym mogła każdemu takiemu dziecku bym pomogła, ale nie ma jak...Trzymaj się ciepło

Kropkaaa

Myślę, że dom dziecka to dobre wyjście jak jest taka zła sytuacja

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie