#g2YVk

Kilka lat temu, mój sześcioletni wówczas brat miał operację kolana. Jednak największym problemem były wtedy jego powikłania po narkozie. Otóż wzbudzając się kompletnie nic nie pamiętał; ani gdzie jest, jak się nazywa, kim są ludzie dookoła niego. Wszyscy od razu w panikę, mama w szloch. Na szczęście po jakimś czasie brat zaczął odzyskiwać pamięć, jednak sądząc, że może przemienić sytuację w śmieszny żart, kontynuował udawanie, że nic nie pamięta. Ostatecznie zauważył jednak, że nie jest to śmieszne, a sprawia wszystkim przykrość, więc krzyknął: "Nabrałem was! Jestem Albert z Radia Eska i prowadzę program Wkrętarka!".
Mistrz pranków.

#J5952

Pewnego razu, gdy byłam z koleżanką Kamilą na dworze, stwierdziłyśmy, że kupimy jakieś fajne jedzenie, pójdziemy do mnie do domu i obejrzymy kilka filmów. Gdy już byłyśmy prawie u mnie, przyjaciółka oznajmiła mi, że musi do toalety. Poszłam szybko sprawdzić, czy łazienka jest wolna, bo tego dnia niestety nie byłyśmy same w domu. Była zajęta, moja mama właśnie wycierała się po skończonej kąpieli. Podeszłam do Kamili i powiedziałam, że musi chwilę poczekać, bo mama teraz korzysta z toalety, ale zaraz wyjdzie.

Poszłyśmy na górę do mojego pokoju, żeby rozpakować zakupy. Zamykałam właśnie drzwi, po chwili odwróciłam się i ujrzałam kucającą Kamilę, która sra na podłogę.

#8Mce9

Rozmowa z internetową znajomą na temat burz przypomniała mi historię mojego taty, która wydarzyła się parę lat temu.

Było to podczas jednej z tych nocy, kiedy niebo było praktycznie jasne z powodu burz, które od dobrych paru godzin przetaczały się jedna po drugiej nad Polską.

Mój tata, jak to prawdziwie męski mężczyzna, niczego się nie boi, a już na pewno nie jakichś tam piorunów, więc spokojnie poszedł spać, bo przecież jutro trzeba wstać do pracy.

Kojarzycie to powiedzenie, że jeśli budzimy się w nocy bez powodu, to ktoś nas obserwuje? Właśnie z takim dziwnym uczuciem obudził się mój ojciec, a jego serce prawie się zatrzymało, kiedy zobaczył pochylającą się nad nim postać, siwą, w białej długiej koszuli, której twarzy nie mógł dojrzeć. Na domiar złego za oknem właśnie w tej chwili rozbłysnęła błyskawica, jak w jakimś tanim horrorze.

"Jak wy możecie spaaaać?" zapytała postać, a tata szybko się przeżegnał, zrobił rachunek sumienia i pogodził z myślą, że oto nadszedł jego czas.

Cóż, sytuacja nie była aż tak poważna.
Moja babcia po prostu bardzo boi się burzy.

Tata traumy nie ma, aczkolwiek twierdzi, że jeśli teściowa jeszcze raz wpadnie na taki pomysł, serce może mu nie wytrzymać.

#sdpI5

Parę miesięcy temu miałam okazję odbyć swoją pierwszą podróż samolotem. Strasznie bałam się lotu, zwłaszcza że mam silny lęk wysokości, tak że ten sposób transportu nie bardzo mi się uśmiechał.

Start nie był aż tak przerażający jak myślałam - było trochę adrenaliny i strachu, ale w końcu obraliśmy kurs i jakoś poszło. Nie było aż tak źle i byłam z siebie bardzo dumna, bo przecież udało mi się pokonać lęk przez podróżą samolotem... tylko po to, aby nabawić się lęku przed samolotową toaletą - kiedy nacisnęłam spłuczkę, zawartość muszli została wciągnięta do kanalizacji przez powietrze o tak dużej sile, że aż zaskoczona przewróciłam się na drzwi, a mój głupi mózg stwierdził, że na pewno moje odchody zostały właśnie wciągnięte do rur i od razu wyrzucone z lecącego samolotu i ze mną też się to stanie, jak stamtąd nie ucieknę :)
Miny ludzi widzących dziewczynę wyskakującą w panice z toalety - bezcenne.

#ZSn2e

Każda dziewczyna jest inna i jest trochę inaczej skonstruowana. Ja strefy erogenne mam chyba w najbardziej nietypowych miejscach, ale najbardziej "uciążliwe" jest posiadanie takiej strefy na plecach, między łopatkami. Wystarczy, że ktoś położy mi rękę na plecach i już jest mi dobrze, ktoś podrapie, pogładzi, nawet przez ubrania, i zaczyna mi się odlot.

Razu pewnego na wycieczce w liceum uderzyłam się nogą o kamień i z bólu miałam łzy w oczach. Podszedł do mnie wtedy chłopak, który mi się podobał i powiedział z uśmiechem "no już, nie płacz", po czym mnie przytulił gładząc mnie po plecach. Byłam wtedy dziewicą i właśnie doświadczyłam swojego pierwszego w życiu orgazmu. Był tak silny, że ugięły mi się nogi, a ja zaczęłam krótko jęczeć. Chłopak nie wiedział co się dzieje, ja czułam się zawstydzona i jednocześnie głupkowato się uśmiechałam. To była najdłuższa chwila w moim życiu, świat wirował i rozkosz przeplatała się ze wstydem, a ja nie wiedziałam co ze sobą zrobić, ale w końcu mu powiedziałam o co chodzi. Zaczął się śmiać i zrobiło mi się przykro, ale szybko wyjaśnił, że to zabawne bo jego można doprowadzić do orgazmu szeptaniem mu z bliska do ucha, albo nawet samym oddychaniem blisko jego ucha. Od tamtego czasu odkryliśmy w sobie jeszcze więcej takich dziwnych miejsc i rzeczy, które robią nam baaaardzo dobrze. Każdy powinien spróbować poszukać czegoś takiego u siebie.

#qGrgj

Dziś wieczorem wybrałam się razem z moim mężem na rowery.

Staliśmy przed przejściem dla pieszych, przed którym na jednym pasie ruchu zatrzymały się dwa samochody. Pierwszym była srebrna osobówka, zaś drugim czarny bus z obcą rejestracją. Gdy mieliśmy już ruszać, na drugim pasie ruchu zobaczyliśmy rozpędzonego tira. Na szczęście byliśmy na tyle uważni, że nie wjechaliśmy na przejście, mimo że przepisowo kierowca tira powinien się zatrzymać. Spojrzałam się w szybę czarnego busa. Siedziała w nim młoda dziewczyna. Patrzyła mi prosto w oczy, szczerze się uśmiechała i pokazywała kciuk w górę. W tym momencie przez całe moje ciało przeszły ciarki.

Dziewczyna ta wyglądała dokładnie jak moja przyjaciółka, która lata temu umarła w wypadku samochodowym.
Dodaj anonimowe wyznanie