Jestem dorosła. Mam 19 lat i gram w grę MovieStarPlanet: To tak na wstępie.
Jeśli nie wiecie co to za gra - ma się w niej postać, można ją ubierać itp. Mieć przyjaciół, chatować z nimi. Historia jest właśnie o pisaniu z innymi graczami.
Koleżanka mojej kuzynki (12 lat) również gra w tę grę. Napisała miesiąc do mnie ile mam lat. Zgodnie z prawdą odpisałam - 19. Nazajutrz moje konto zostało zablokowane. Za co? Nie wiem, piszę do moderatorów.
Powód? Jest to gra dla dzieci. Po prostu ręce opadają.
Po kilku wiadomościach z prośbą o odblokowanie konta, udało się. Owszem w opisie gry pisze, że to gra dla dzieci, ale bez przesady. Tak więc podejmując lepiej kłamać :')
To było pod wieczór w sierpniu tamtego roku. Razem z moim chłopakiem Markiem wybrałam się nad jezioro. Oczywiście Marek lubił dobrze się bawić przy alkoholu, a ja bałam się mu odmówić. Myślałam, że przez to, że nie wypiję z nim piwa uzna mnie za sztywną i nie umiejącą się bawić. Po kilku piwach postanowiliśmy zrobić coś szalonego i "pożyczyć" dwa kajaki z przystani. Uznaliśmy to za dobry pomysł i czym prędzej to zrobiliśmy.
Wiosła były przy kajakach, więc nie było problemu. Wypłynęliśmy na środek jeziora, a wtedy Marek zbliżył się do mnie i zapytał: "Czy zrobiłabyś dla mnie wszystko?". Pod wpływem emocji, alkoholu i zauroczenia nim odpowiedziałam: "Tak". Wtedy usłyszałam ciche westchnienie z jego strony. Zasmuciłam się, bo nie wiedziałam o co może chodzić. "W takim razie dopłyń do brzegu sama" - oświadczył. Na początku zastanowiły mnie jego słowa, ale zrozumiałam wszystko, gdy wylądowałam w wodzie z kajakiem na plecach. Gdy udało mi się cudem wynurzyć, dostrzegłam tylko w ciemności jak odpływa. Po kilkunastu minutach dopłynęłam do brzegu bez sił. Słaniając się ze zmęczenia i w amoku dotarłam do domu.
Już nigdy nie spotkałam Marka. Nie polecam.
Nie zapomnę nigdy mojego upartego dziadka.
Wszystko działo się parę lat temu na kolacji wigilijnej. Te święta wypadały u moich dziadków. Mieszkanie przystrojone, jedzenie gotowe i każdy ubrany stosownie.
Wszystko wyglądało pięknie, aż do momentu, gdy mój dziadek wyszedł do nas w niebieskiej, eleganckiej koszuli i szarych spodniach dresowych. Nie zdały się na nic prośby babci ani mojej mamy o zmianie ubrania. Dziadek tylko na to - "I tak jak usiądę przy stole, to nie będzie mnie do połowy widać... a poza tym to jestem u siebie". Reszta rodziny uśmiechała się do dziadka twierdząc, że w sumie to prawda.
I wiecie co? Od tego momentu nieważne gdzie i na jakie święta - jak ma być wystrojony, to tylko w koszuli i dresach. :)
Nic, ale to absolutnie nic co jest w zasięgu mojego wzroku nie może wystawać poza krawędź, a wręcz wszystko powinno być symetryczne. Gazety na stole ułożone równo, odsunięte od krawędzi stołu o dokładnie tę samą odległość z każdej strony. Produkt w sklepie wystaje poza półkę? Szał, dyskomfort, panika. Powinnam dostawać w każdym sklepie pensję za dbanie o ekspozycję.
Mój facet śpi z jedną nogą wystającą poza krawędź łóżka? Choćbym miała dźwig wzywać, przesunę tego kloca na miejsce. Co więcej, kupuję książki dokładnie tej samej wielkości, drażni mnie, że któraś może być większa. Nawet skarpetki zakładam dobre kilka minut - muszą kończyć się na tej samej wysokości na obu nogach.
Ostatnio zauważyłam, że moja jedna pierś jest większa... Kurwa.
W sylwestra tak mnie docisnęło, że musiałem polecieć do kibla z kieliszkiem w ręku równo o dwunastej. Przez okienko w łazience nagle doszły mnie odgłosy fajerwerków i dzwonów, więc szampana wypiłem przy akompaniamencie mojej srającej dupy. Później się okazało, że to była zapowiedź naprawdę gównianego roku.
Prowadzę małą firmę. Czasem pomagała mi w tym moja świeżo upieczona żona.
Praca dość ciężka, głównie ścisło-umysłowa i wymagająca sporego zaangażowania. Na porządku dziennym stres, nerwy, presja czasowa.
Przyszło na świat nasze dziecko. Zaczęły się bezustanne porównywania przez moją żonę kto ma lepiej. Twierdziła, że to ja mam lżej od niej.
Przez co moje dni wyglądały tak, że wracając z pracy odciążałem ją z jej obowiązków, a ona odpoczywała, bo całe dnie zajmuje się dzieckiem. Gdy mały spał, sprzątałem i ogarniałem dom. Resztę czasu zajmowałem się tylko i wyłącznie nim. Gdy tylko zasnął - zasypiałem i ja.
Podczas jednej z kłótni, zdenerwowany ciągłym porównywaniem, postanowiłem w nerwach zamienić się z żoną rolami życiowymi. Syn miał już ponad pół roku.
Nie powiem, że było lekko, ale:
- Mogłem sobie pozwolić na godzinę, a czasem nawet 2 godziny snu więcej na dobę.
- Odstawiłem kawę, papierosy.
- Czułem się mocniejszy fizycznie i psychicznie (spacery, zabawy z dzieckiem).
Zawsze był obiad, wszystko było posprzątane, pomyte, nawet naprawiłem wreszcie parę usterek w domu.
Jeśli chodzi o żonę, to byłem zadręczany telefonami,
czy to od niej, czy od klientów, nowych lub potencjalnych. Kilku stałych mi niemal uciekło.
Eksperyment miał trwać dwa tygodnie, trwał niecałe 5 dni.
Mimo łez momentami w oczach żony, ta nie przyznała mi racji kto ma cięższe dni. Aczkolwiek licytować się z nią nie zamierzałem. Dla mnie ważne było, że temat porównywania mam z głowy.
Zamieniłbym się tak jeszcze od czasu do czasu, ale żona już nie chce o tym słyszeć.
Wiem, że poruszam drażliwy temat. Wiem, że na ogół panuje inne przekonanie i stereotyp. Nie szufladkuję jednak wszystkich kobiet. Opisałem tylko swój przypadek. A może okaże się, że nie jest to przypadek jedyny?
Dziś się dowiedziałem, że dziewczyna mojego ojca się do nas wprowadza. Dziś też się dowiedziałem, że mój ojciec ma dziewczynę.
Ja i mój chłopak mieliśmy jakieś tam swoje problemy, głównie rodzinne. Pewnego dnia postanowiliśmy o tym bardzo szczerze porozmawiać i podzielić się ze sobą wszystkim. W trakcie rozmowy o naszych rodzinnych sprawach okazało się, że jesteśmy ciotecznym rodzeństwem. Tak, sypiałam z moim kuzynem!
Jechałem samochodem z moim ojcem, kiedy ten nagle krzyknął z siedzenia pasażera "STÓJ!". Depnąłem po hamulcach, zatrzymałem się z piskiem, mało ktoś nie wjechał mi w dupę i pytam wystraszony "co się stało, tato?!". Okazało się, że znalazł jakiegoś poksa w Pokemon GO. Serio...
Kiedy spodoba mi się jakaś dziewczyna to wyszukuję jej imię na wszystkich stronach porno jakie znam. Oczywiście wiem, że nigdy żadnej tam nie znajdę, a już na pewno nie pod ich prawdziwym imieniem, ale szukam najpodobniejszej dziewczyny i oglądam ten film w kółko wyobrażając sobie to i tamto.
Dodaj anonimowe wyznanie