#1tEiD

To pewnie będzie jedno z tych zwykłych, nic nie znaczących, egoistycznych wyznań, ale muszę przyznać, że cieszę się, że mam ledwo siedemnaście lat. Podczas tego czasu koronawirusa nie muszę się przejmować pieniędzmi, tym jak zapłacę czynsz, wyżywię rodzinę, czy pozytywnie rozpatrzą mi w banku zawieszenie raty kredytu hipotecznego. Dorośli panikują, wpadają w depresję, piją i myślą jak dociągnąć koniec z końcem. A ja żyję beztrosko chwilą, w końcu mam ciszę, spokój, czytam książki, oglądam seriale i cieszę się, że nie muszę przeżywać tego co dorośli. Jedynie "wybitne" e-nauczanie psuje wszystko.
Widliczka Odpowiedz

Całe szczęście, chociaż jeden trzeźwo myślący. Ale to że nie zamartwiasz się problemami innych, albo na siłę nie wynajdujesz sobie własnych, nie jest oznaką egoizmu, raczej zdrowego rozsądku. Zwlaszcza, że dostrzegasz, że inni mają problemy, ale doceniasz to, że jesteś sam w lepszej sytuacji. Tak trzymaj! Im więcej mamy zdrowych psychicznie ludzi, bez depresji, tym lepiej.

MamDwaPsy

Dla mnie zabrzmiała troche jak rozszczeniowa księżniczka. Czyli: Gówno mnie obchodzi czy macie pracę, czy nie, lodówka ma być pełna, internet śmigać, netflix ma być opłacony i potrzebuje nowych butów za 400 zł!
Ale może to tylko mylne złudzenie.

Redhairdontcare

Nie wszyscy żyją od 1 do 1 i widocznie jej rodzice mają zabezpieczenie finansowe i pomimo kryzysu mają pełną lodówkę i netflixa. I bardzo dobrze, że dziewczyna się nie przejmuje. Ktoś kto zrzuca takie problemy na dzieci jest nieodpowiedzialny. Ja się martwiłam o pieniądze odkąd miałam 13 lat, bo moja mama nigdy nie miała stałej pracy. Ludzie nieodpowiedzialni nie powinni mieć dzieci

Tak jestem rozszczeniową księżniczka: mam netflixa z przyjaciółka na pół, lodówka pełna, że nawet czasami trzeba coś wyrzucić bo się psuje, internet śmiga bo jakby mnie wyrzuciło ze sprawdzianu online wlepili by mi w szkole kolejna pałę, a i tatuś kupił mi ostatnio dwie koszulki sam zaproponował! Jeszcze ze znaczkiem. :)
Nie jestem tą, która szasta kasą rodziców i wymaga cudów. Kieszonkowych nie dostaje praktycznie wcale, chyba że raz na miesiąc od mamy i to też niewielkie sumy, bo nie ma dobrej pracy, a tata uznał że nie zasługuje. Szanuję jego zdanie. Cieszę się że jak widzi że brakuje mi koszulki czy spodni, kupi mi je. Miło mi, kiedy jest na zakupach i zapyta czy nie kupić mi jogurtów bo bardzo je lubię.
Nie wszystkie nastolatki są rozpieszczone przez rodziców, nic nie robią i tylko wymagają. Zdaje sobie sprawę że roczniki, 00-03 we większości to patologia i nie wychowane dzikusy, ale tym rodzajem nie jestem. Chociaż święta nigdy nie byłam i raczej do ideału córki mi daleko.

Inetta

Roczniki 00-03 to w większości patologia XDDDD skąd takie wnioski dziewczyno?

dnoiwodorosty Odpowiedz

Wszystko przed Tobą :)

dexterone

W tym przypadku po treści komentarza należy przeczytać nick autora, jako doprecyzowanie.

Asdgf Odpowiedz

A rodzice mają się martwić? U mnie w domu jak była słaba sytuacja to bardzo mocno pomagałem zeby z niej wyjść, ale najlepiej olać i potem obwinić rodziców że coś nie wyszło, albo chociaż ich odciążyć
Żeby mniej się stresowali. A potem spadnie poziom życia, nie będzie stać na internet, netflixa i będzie zdziwienie że spadł poziom życia

MalinowaMamba1

A jak niby ma pomóc rodzicom? Przecież do pracy nie pójdzie

Knbvcxs

@MalinowaMamba1 ale może pomóc w domu i tak rodziców odciążyć a nie siedzieć nad serialem i książką i mieć wszystko w dupie

Asdgf

Sądzę, że pomogłoby zwykłe sprzątanie lub gotowanie. Rodzicom na pewno byłoby miło zastać taką niespodziankę. Ma 17 lat, a nie 13 żeby się nie przejmować takimi rzeczami. Już niedługo skończy szkołę i będzie musiał coś robić.
I dlaczego w wieku 17 lat nie może iść niby do pracy?

SmutnyZenskiKot

A może to norma dla niej, że ogarnia dom więc nie czuje potrzeby się tym konkretnym aspektem chwalić.

Raz23babajagapatrzy

Jak nastolatek pisze, ze martwi go sytuacja z koronawirusem, to piszecie, ze przeciez i tak nie wiem, co to prawdziwy problem, bo inni maja gorzej. Jak inny nastolatek napisze, ze w sumie to on sie nie przejmuje, bo nie ma na glowie rodziny i domu to tez jest zle.
Jak ja bylam w wiek autorki to rodzice powiedzieli, ze to ich obowiazkiem jest utrzymac rodzine, ja powinnam sie uczyc i bawic w wolnym czasie, bo jeszcze mam czas na prace. Moze autorki rodzice wychodza z takiego samego wniosku? W koncu nie wszyscy ludzie maja problemy finansowe.

MalinowaMamba1

W czasie epidemii nikt bo do pracy nie przyjmie. I ja też pomyślałam że ma w domu pewne obowiązki, tak jak w każdej zdrowej rodzinie. W każdym razie nie jest napisane że ich nie ma

Asdgf

Raz23
Ilu ludzi tyle opinii... jeden krytykuje olewanie, drugi przejmowanie się, a trzeci wyznanie. Co w tym nienormalnego lub złego?

Oh widzę że zostałam odebrana bardziej jako leń śmierdzący zakopany w swojej norze.
Szkoda. Obiady gotuje w weekendy. Ale że tata ma dwie ręce do prasowania a mnie nie powierza swoich "cennych koszul" i ma świra na punkcie idealnie wyprasowanych rzeczy przychodzi raz w tygodniu babeczka która sprząta i prasuje. Jak jest brudno to sama też wezmę odkurzacz, mopa. Nie sądziłam że tak oczywiste rzeczy też mam uwzgledniac. Jak mam pełny kosz to nawet go wyobraźcie sobie, wyrzucę. Niewiarygodne co? 17 umie wyrzucić śmieci!

Vito857 Odpowiedz

Cierpliwości, dorosłość przyjdzie prędzej czy później.

zapomnialamhaslo Odpowiedz

Naprawdę nie rozumiem tych wszystkich wrednych komentarzy. Znam osoby 18 czy 19 letnie, które same się utrzymują i teraz są w dupie przez obecną sytuację. Ona ma 17 lat i docenia fakt, że jej samej to nie dotyczy, a jednocześnie zauważa, że inni mają problemy.

Na dodatek, inni komentują, że jest na utrzymaniu rodziców, więc powinna być wdzięczna. Nie, to jest normalna rzecz, jest jeszcze prawnie dzieckiem, uczy się, i to jest obowiązek jej rodziców, żeby ją utrzymywać. Tak jak autorka napisała w innych komentarzach, sama też w domu pomaga. I dobrze, że tak robi, bo powinna pomagać w obowiązkach domowych, ale też bez przesady. To, że teraz siedzi w domu nie oznacza, że nic nie robi. Szkoła, szczególnie online, zabiera naprawdę dużo czasu. A to, że ma czas na netflixa czy książkę? Powiedzcie mi szczerze, jak wielu z was ma czas na włączenie tekewizji, internetu (anonimowe też się przecież do tego zalicza), czy odpoczynku? Zgaduję, że większość.

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że większość osób najeżdżających na autorkę, robi to albo z zazdrości, bo ona nie musi się przejmować, albo dla zasady "żeby jemu też było źle!!!". Podsumowując, osobiście nie widzę nic złego w jej postawie.

Caldas Odpowiedz

Ciesz się beztroską, za niedługo dorośniesz, pójdziesz na swoje i wtedy zapłaczesz za e-nauczaniem.

AncientDragon Odpowiedz

Gorzej jak rodziców dopadnie kryzys (czego im nie życzę) i Twoje beztroskie życie podczas epidemii nagle zostanie zakłócone.

Kropkaaa Odpowiedz

Zazdroszcze ciszy i spokoju :)

Wodazkranu Odpowiedz

Masz rację, to zwykłe, nic nie znaczące "niewyznanie".

Inetta

No, dokładnie, nie wiem co ono tu robi. To jakaś forma chwalenia się czy co?

Softkitty1 Odpowiedz

Jak twoi opiekunowie ucierpią finansowo to ty też.

Proszę, wskażcie mi dorosłą osobę która aktualnie nie cierpi finansowo. Chyba jedynie milionerzy.

Wodazkranu

zlynastroj ja aktualnie nie cierpię finansowo i nie jestem milionerka.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie