#1Gusv

Byłem kiedyś w kościele kapucynów. Był okres bożonarodzeniowy. Widziałem mamę idącą z dziewczynką mającą jakieś 4-5 lat do takiego aniołka, co wrzucasz pieniążka i on tam śpiewa, gra czy co tam. 

Mama miała dużo drobnych i dziecko wrzucało kolejne monety, jak aniołek przestawał śpiewać. Po którymś razie, gdy dziecko kolejny raz wrzuciło monetę, aniołek ani drgnął. Dziecko to zdziwione, to zirytowane powiedziało: "A to ch*j, udławił się"...

Ludzie rozbawieni, matka zapada się pod ziemię, a dziecko jak dziecko, mówi co myśli.
KlaraBarbara Odpowiedz

Dużo ostatnio wyznań o wulgarnych dzieciach

MeAndI Odpowiedz

Dobre! :)
U nas w kościele po wrzuceniu kasy aniołek kiwal glowa i też jebaniutku raz po raz kantowal...

Kurosaki Odpowiedz

to chociaz smieszne hehe

diana2705 Odpowiedz

Dziecko, które jest uczone kultury i wychowane mówi to, co myśli w cywilizowany sposób. A takich słów i przekleństw uczy się przez naśladownictwo.

ZwyklyMaszynista Odpowiedz

Kapucyna to można sobie zwalić

Dodaj anonimowe wyznanie