#1CRaa

Sytuacja działa się na moich studiach. Jakiś 2 lub 3 rok. Maj lub czerwiec. Sesja w toku. Ciepło, to i dziewczyny seksi, krócej ubrane, łanie takie :D Wychodziłem z jakiegoś zaliczenia. Nieopodal wyjścia z uczelni stał bankomat. Obok niego dziewczę, że wooow. Coś jej upadło i schylona, z wypiętą pupą, zbierała swoje rzeczy. Ja zafascynowany robię obczajkę, banan na ryja, a krew napełnia mnie od środka. 

Dziewczyna się prostuje i odwraca. Patrzę, a to moja koleżanka z roku, na którą nie zwróciłem wcześniej uwagi. Ni z gruchy, ni z pietruchy w wyniku zadziałania uroku zagadnąłem i od słowa do słowa zaprosiła mnie do akademika na piwko. 

Wieczorem wyszykowany jak szczur na otwarcie kanału lecę, biegnę, frunę do tego akademika. Pukam do pokoju. Wchodzę. Witam się. Daję piwko, które ze sobą przyniosłem. Pijemy piwko, gadamy, jest coraz milej, rozmowa się klei, się gorąco robi, buzuje. Nagle zaczyna mi dzwonić telefon. Noż kurde bela, jasny gwint, ciemna śrubka. Odbieram: "Cześć. Gdzie jesteś. Czekam na ciebie już godzinę. Blablabla". 

Ja w szoku i myślę "łot da fak, kto to i na co czeka i gdzie". Po drugim telefonie - drogą dedukcji i innych dziwnych rzeczy ustaliłem, że wlazłem do innego pokoju, do laski, która też się umówiła na randkę, ale później i nie ze mną. Udało mi się wyjść zanim przyszła jej randka i dotarłem ze sporym spóźnieniem na moją właściwą randkę.

Teraz tak sobie myślę: jakim cudem nie zauważyłem, że dziewczyna, z którą siedziałem w pokoju to nie ta spod bankomatu? Na co ja zwróciłem uwagę, bo chyba nie na twarz.
135798 Odpowiedz

Gratuluję, jesteś palantem!

SomatywneOczko Odpowiedz

Sam początek i w sumie Twoje zachowanie było obleśne. Nie mówię o pomyłce.

Dragomir Odpowiedz

Brakuje najważniejszego - czy zaliczyleś w tej sesji?

MalaMi29 Odpowiedz

Na dupę

Dodaj anonimowe wyznanie