#18qq0
Wkurza mnie od dawna, bo często mi podpierdziela rzeczy z kuchni, mimo łagodnych próśb i uwag. Do tego kopci i smród roznosi się prawie na całe mieszkanie... Chleje, imprezuje, ogólnie dziadostwo na potęgę. I tutaj tak cenna rada ode mnie.
Nigdy nie wynajmujcie mieszkania z obcokrajowcami. I nie żebym był jakimś rasistą, w żadnym wypadku. Po prostu wyjątkowo nienawidzę Ukraińców.
Polacy robia dokładnie to samo.
To nie jest kwestia Ukraińców tylko klasy społecznej. Statystycznie ludzie z nizin społecznych częściej się tak zachowują, bez względu na nację. Z uwagi na fakt że wielu takich przedstawicieli mamy w Polsce ludzie uznają to błędnie za cechę narodową a to nieprawda.
O to, to, to! To dokładnie tak jak większość Polaków, którzy wyjeżdżają do Anglii, Szwecji, Danii czy innych krajów. Stąd o Polakach w Europie zazwyczaj mówi się źle.
norskekatten, jesteś polką czy ukrainką?
nie wiem, dlatego pytam, raz piszesz, że jesteś polką, raz, że ukrainką i chcę się upewnić
Stawiam na mieszankę indyjsko-rosyjską. W końcu Norskekatten to Etanolansodu.
Masz rację. Dla mnie największą egzotyką w USA było poznanie części tamtejszych Polaków (czas jakiś pracowałam w pewnej fabryce, gdzie 90% zatrudnionych stanowiły Polki) - w kraju nie miałam zbyt dużo kontaktu z takimi ludźmi. W kraju nie miałam tyle styczności z ludźmi na tak niskim poziomie kulturalnym i edukacyjnym. Byli bardziej egzotyczni niż różnokolorowi amerykańscy znajomi moich przyjaciół, u których mieszkałam.
Jest na tym świecie ktoś oprócz mnie, kto używa sformułowania 'niziny społeczne' <3 serio, jestem w szoku, zazwyczaj jak tego używam to ludzie patrzą na mnie z oburzeniem..
Ja już się otwarcie przyznaje do ksenofobii wobec ukrainców.
Przyjeżdżają do nas, ani angielskiego, ani polskiego, w kółko tylko "ja nie poimaju" i dogadaj się.
Owszem, ja tez byłam na zachodzie za pieniędzmi, ale z płynnym angielskim i podstawą języka na tyle, żeby wyłapać podstawowe słowa i wydedukować, co dana osoba może ode mnie chcieć, zanim mu powiem, że nie rozumiem. (po co się wdawać w dyskusję, jak ktoś chce np. tylko żebym się kawałek przesunęła?)
Na uczelniach w lublinie jest cyrk, nie znają języka, rozwalają całej grupie program, bo trzeba im tłumaczyć wszystko łopatologicznie i na około, żeby załapali, oblać nie można, bo idą się skarżyć do rektora, że ksenofobia. Biorą przy tym niesamowite stypendia, pozwalające żyć na całkiem znośnym poziomie, wynajmując mieszkanie, nie pokój.
Jechać z takim busem czy pociągiem śmierdzą niewyobrażalnie, jakby się tydzień nie myli i miesiąc nie prali, to nie jest "nie zdążyłem wziąć prysznica miedzy praca a podróżą" tylko "oszczędzam wodę od miesiąca".
Moja koleżanka nie chciała ulegać stereotypom, wynajęła, to jej mieszkanie rozjebali tak, że kaucja szkód nie pokryła i jeszcze zrobili podnajem bez jej wiedzy.
Brr..
Nie mówię, że Polacy są święci.
Ale stereotypy nie biorą się znikąd.
Jeszcze mi się przypomniało o dziewczynie, która okłamała swojego chłopaka, że bierze tabsy, naciągnęła go na dziecko, ślub i zielona kartę.
Raz słyszałam o takiej historii z bliskiego źródła i o dziwo też Ukrainka!
Niestety jestem ze wschodu i jak zjeżdżam do domu przez całą Polskę, to jeśli od kogoś w pociągu czy busie, wali menelem, na 100% odezwie się po ukraińsku.
Pokazałaś swoją ukraińską klasę ;-)
Nigdzie nie napisałam, że wszyscy Ukraińcy są tacy sami. Skąd sobie wzięłaś to zapijaczenie to nie mam pojęcia, więc chyba tak dobrze polskiego jednak nie znasz, bo czytać nie potrafisz.
Nie pisałam też nic o pijakach w pociągu, tylko o smierdzielach.
Przytoczyłam kilka przykładów z życia, z którymi się spotykam regularnie. Przestałam jeździć bezpośrednimi busami na rzeczy pociągów z przesiadkami, właśnie przez ten smród z butów, 8 godzin nie da się wysiedzieć. Aż tak śmierdzący Polak jeszcze nie trafił mi się nigdy.
Ale no cóż, grzeczniutka Ukrainka, która wcale się nie wpisuje w stereotyp, właśnie mnie nawyzywala za stwierdzenie kilku faktów.
Co, do tego, że macie lżej na uniwersytach i wysokie stypendia z polskiego budżetu, to już się nie odniosłas? Tylko poczułaś się urażona, tym, czego nawet nie powiedzialam?
Dziękuję za takie znajomości, na moim poziomie się jakoś Ukraińcy nie obracają. Jestem naukowcem, byłam na kilku największych w Europie uniwersytetach na stażach i też ich tam jakoś nie widać, już nawet hindusów jest więcej, tylko w tej Polsce siedzą i wyzywają Polaków od chamów... Przekrój ludzi ogromny, uniwerki totalnie multi kulti, ale Ukraińcom jakoś się nie chciało do czegoś dojść i dobrze się wyuczyć. W publikacjach też nie widać wschodnich nazwisk zbyt wiele, a jak się dużo papierów naukowych czyta, to "slowiansko" brzmiące nazwiska się wychwytuje i sprawdza skąd jest dana osoba, nawet jak nie jest napisane cyrylicą.
Jednego Olka poznałam, przez cały ten czas, ale też ciągnął niemieckie stypendium. ¯\_(ツ)_/¯
Polacy też robią chlew za granicą, ale to nie jest argument przeciw temu, że Ukraińcy robią chlew u nas. Poczytaj inne komentarze, to nie są pojedyncze przypadki, skoro tak wiele ludzi ma podobne spostrzeżenia.
Do wielu zawodów bez Ukraińców ciężko byłoby znaleźć pracowników...
Heh. Jak zwykle Norskekatten musi wylewać wiadro pomyj pod moim wyznaniem. Ale teraz już przynajmniej wiem dlaczego mnie tak ten użytkownik wku*wia. Nie dość, że z Ukrainy, to jeszcze pokazuje na Anonimowych swoją ukraińską mentalność. I weź tutaj polub Ukraińców. Dobre sobie.
Diq1 bardzo dobrze przedstawił fakty, a Norske nie dość, że nie odniósła się do wszystkiego, to jeszcze atakuje swoimi argumentami z dupy. Oczywiście też wyzywa, jak to ma w zwyczaju.
Potwierdzam, mam Ukraińca, na szczęście nie kopci, ale dla niego ubikacja wydaje się czysta po tygodniu używania bez sprzątania. Siedzi u siebie w pokoju, gdzie chyba jeszcze nigdy nie otwierał okna, bo jak uchyli drzwi, to taki zaduch... Żeby nie było, poprzedni sąsiad (Polak) był przeciwieństwem, aż miło było poczuć zapach jego pokoju, nie żeby mój był jakiś zły xD
Nie jestem rasistą ale nienawidzę Ukraińców.
Dokładnie tak KAŻDY Ukrainiec się tak zachowuje, a za to Polacy są super współlokatorami. ŻODEN Polak/Polka mi nie wybierał jedzenia, ŻODEN!
Buc jest bucem i bucem pozostanie, na zależy to od narodowości, lol...
Mieszkałam w życiu, między innymi, z Rumunami, Ukraińcami, Anglikami, Węgrami, Portugalczykami, Hindusami, Polakami. Największy syf robili Hindusi i Polacy, niestety. Głupotą jest nienawidzić cały naród ze względu na jednostki, które spotkaliśmy w swoim życiu.
Moim najgorszym był portugalczyk. Masakra. Ale z Hindusem nigdy nie mieszkałam więc może może być gorzej
Mieszkałem z dwiema dziewczynami z Ukrainy ( miały po 20 lat ). Oni faktycznie mają inne standardy. Kuchnia mogłaby być niesprzatana miesiąc czasu, a by się i tak nie pokapowaly, że podłoga się klei od okruszków. Wynoszenie śmieci , tylko w ekstremalnych sytuacjach jak już nie ma gdzie rzucić w kuchni. Przez pierwsze tygodnie nie myły rąk po wyjściu z ubikacji, całe szczęście później się nauczyły tej trudnej techniki....
Moze trochę offtop, ale mam narzeczonego Ukraińca. Ile się nasłuchałam hejtu na mnie, to moje. Szczytem było, gdy usłyszałam, że jestem Polką, więc powinnam się rozmnażać z Polakami, bo inaczej marnuję narodowe geny. XDDDDD Rozpowszechnianie stereotypów okropnie irytuje.
Studiuję filologiem Ukraińską i mogę powiedzieć, że Ukraińcy są dokładnie tacy jak Polacy. Młodzi i starzy, mężczyźni i kobiety. Mam sąsiadów Ukraińców, mieszkają już kilka lat i wcale nie mają brudno. Nigdy też nie było z nimi problemów, nie robią imprez. Wystarczy spojrzeć trochę szerzej.
Oj ja mieszkam z Ukraińcami i się nie zgadzam. Wszystko raczej zależy od osoby. Moi koledzy s maniakami czystości. Jestem osobą dbającą o czystość ale czasem zdarza mi się zostawić kilka brudnych naczyń. Ile się uwag nasłuchałam to moje. Mieszkanie jest praktycznie sterylne dzięki nim