#0zRjC
Gdy przyszedł czas na mycie zębów wymyśliłem, że zamiast zrobić to tradycyjnie, czyli machać szczoteczką, spróbuję trzymać sztywno szczoteczkę - a za to machać głową. I to jeszcze z zamkniętymi oczyma!
Szło mi całkiem nieźle, więc postanowiłem wymyć wszystkie zęby trzymając szczoteczkę w jednej stałej pozycji. Udało mi się to zrobić, więc sukces. Przynajmniej do momentu, gdy skończyłem i otworzyłem oczy. Świat zawirował mi przed oczami, nie mogłem złapać równowagi. Chciałem się przytrzymać zasłonki od prysznica, ale nie wytrzymała mojego ciężaru i się zerwała. Razem z zasłonką wypadłem spod prysznica na podłogę łazienki. Wciąż trochę zdezorientowany i rozbawiony sytuacją leżałem tam i się śmiałem, gdy mój 8 letni syn wpadł do łazienki zaniepokojony, co to za hałasy. Jak tylko mnie zobaczył to się rozpłakał.
Pozbierałem się i powiedziałem mu, że wszystko w porządku i po chwili się uspokoił. Opowiedział, że siedział w pokoju gdy nagle usłyszał mój krzyk, a potem huk. Jak przybiegł do łazienki zobaczył, że leżę na podłodze, goły, obwinięty w zasłonkę od prysznica, z pianą na ustach i śmieję się jak wariat. Przestraszył się, że oszalałem…
Urocze, jak z chwili dla ciebie :))
Raczej jak z anonimowych sprzed kilku lat. To wyznanie już tutaj było
Wiem wiem, jak 90 procent ostatnio dodawanych wyznań. Nie wiem dlaczego tak robią, ale to przykre, czyżby chcieli przywrócić złotą erę anonimowych?
Mial racje.
Cóż, poniekąd miał rację. Nie mam bladego pojęcia jakiego efektu się spodziewałeś.