#0y81K

Lata temu moja mama chciała, bym była zdrowa i szczęśliwa, bo kłóciło się to z jej idealną wizją zdrowej mnie, którą musiałam zawsze być.

Po zakończeniu pierwszego leczenia u psychiatry mój stan sukcesywnie zaczął się pogarszać, a ja ukrywałam to z fachem szpiega, bo i tak chciała widzieć tylko zdrową mnie.

Teraz dostałam skierowanie na leczenie dzienne w oddziale psychiatrii.

Nerwicy.

Jeszcze nie wiem, jak jej to powiem, ale wiem, że i tak tego nie zrozumie.

Mam 20 lat...
Meanness Odpowiedz

Przepraszam za kłopot. Można jakoś Pani pomóc? Istotnie zasługuje Pani, by była Pani zdrowa i szczęśliwa, mam też nadzieję, że tak właśnie będzie. Ale to dlatego, żeby Pani miała dobre życie. Jednak nikt nie może Pani obwiniać za jakieś "zrujnowanie planu", jeśli to Pani cierpi. Dziękuję, że Pani żyje.

Dodaj anonimowe wyznanie