#0qz4r

Mam 25 lat i dziś po raz pierwszy będę miała wizytę u ginekologa i to dlatego, że zostałam do tego zmuszona przez bolący jajnik i upławy z krwią. Nienawidzę lekarzy tak bardzo, że na samą myśl o tej wizycie zbiera mi się na wymioty.


Dodatkowo moja durna głowa wyobraża sobie najgorsze i diagnozę typu jakiś rak czy inny skorupiak choć najprawdopodobniej to zwykły torbiel. Najlepsze jest to, że ja w głębi duszy marzę o tym, żeby dopadła mnie jakaś poważna choroba, bo chcę przeżyć w życiu jakiś dramat. Już będąc dzieckiem zawsze wyobrażałam sobie te najgorsze scenariusze, że młodo umieram, albo inne rzeczy tego typu. Jestem nienormalna.
HellBlazer Odpowiedz

- Stary! Chodź odpoczniemy po tej robocie na anonimowych. Kiedyś zawsze mnie bawiły te wyznania i poprawiały mi humor-męski głos dobiegający z pokoju obok wyraźnie był zmęczony - Jest coś ciekawego?
- Ból jajników, upławy i krwawienia.
- Nie miałeś włączać reklam na TVP tylko anonimowe
- No właśnie czytam. Ludzi ostatnio poje#ało i wyrzucają tu byle gu#no na prawo i lewo
- Zje#ani jacyś są?
- Jak nie brudy i smęty oddziaływające na wrażliwych ludzi to nieśmieszne kupy lub jajniki
- Idioci - odparł odkładając telefon i wciskając czerwony przycisk na pilocie telewizora
"Żylaki, miesiączka, krew w kale, konar, który nie może zapłonąć"
- Tu przynajmniej nikt nie dodaje postów, bo chce zrobić gu#noburzę...

dewi

A ktoś Cię zmusza do czytania „anonimowych”?

Koralikowa

coraz mniej tu ludzi milyvh i empatycznych. autorka tego wyznania podzielila sie z nami czyms trudnym dla iej i nalezy jej okazac szacunek. troche zrozumienia nie zaszkodzi. juz wystarczy ze mamy na tej stronie takie osoby jak eureenergie i down z piekla ktore tylko sieja zamet. naprawde ludzie. zal mi was

HellBlazer

Ktoś Cię zmusza do czytania mojego komentarza #dewi?

O nie! Co to za hipokryzja z Twojej strony!!!

xBorysx

Jeśli się nie podoba to idź na wyznajemy, tam na pewno znajdziesz pasjonujące historie

maIasarenka

To ta strona jeszcze istnieje? xd

Myślę, że ostatnie zdanie twojego krótkiego opowiadania powinno brzmieć:
"- Tu przynajmniej nikt nie dodaje komentarzy, bo chcę zrobić gu#noburzę..."

Kiti123 Odpowiedz

Myślę, że wyobrażałaś sobie takie scenariusze, bo nie miałaś wystarczającej uwagi osób dorosłych. Może rodzice poświęcali Ci mniej czasu niż potrzebowałaś. Może kiedyś po jakimś filmie/opowieści/książce zauważyłaś, że osoby chore na poważne choroby mają przywileje ? Albo zwyczajnie uważałaś chorobę za taką poetycką rzecz, bo przecież ból i cierpienie sprzyjają powstawaniu smutnych piosenek, wierszy, książek.
Rak jest bardzo tajemniczą chorobą, z jednej strony wiemy o tym jaka to poważna choroba, a drugiej jest tyle niewyjaśnionych kwestii na jej temat przez co może powodować zainteresowanie i dłuższej perspektywie może powstać marzenie o chorobie i tragedii- szczególnie wtedy jak się nie miało wcześniej żadnych poważnych kłopotów w rodzinie ze zdrowiem.
Czy jesteś normalna, raczej nie bo nikt na świecie nie jest. Także proponuje iść do tego ginekologa i jednak nie mieć tej choroby o której myślisz.

Byłam, guz ze stanem zapalnym, ale diagnozy jako takiej nie ma. Skierowanie do szpitala na zdiagnozowanie. W zeszłą środę miałam zostać przyjęta, ale przełożyli na inny termin. Liczę, że jutro nie odeślą mnie z kwitkiem i po prostu przyjmą, porobią badania, i będzie coś wiadomo. Muszę wiedzieć co jest grane. Niepewność powoduje, że wariuje. Spokojniejsza będę z postawioną diagnozą niż mając tysiące możliwości, a co za tym idzie powodów do rozkminiania.
O przywileje to mi absolutnie nie chodzi. Bardziej o ten aspekt poetycki chyba. Pewnie dlatego, że we mnie to od zawsze mocno taki werteryzm istniał. Dążenie do samozagłady, wybujała wyobraźnia, patrzenie na świat w ten specyficzny sposób. :)

Kiti123

Teraz niestety diagnoza może być przesunięta w czasie, ale absolutnie tego nie życzę. Po Twoim opisie wnioskuje, że będziesz miała biopsje cienko igłową tego guza, a na opis tego badania zazwyczaj się czeka (około 2 tygodnie). Jak najbadziej trzymam kciuki, aby okazał się on łagodny :) koniecznie daj znać jak będziesz wiedzieć coś więcej

astenopia Odpowiedz

czyli nie tylko ja mam takie wyobrażenia, dobrze wiedzieć...

Dragomir Odpowiedz

Zafunduj sobie koronę, ewentualnie hiva albo coś skoro tak pragniesz. Naprawdę masz coś nie tak z baniakiem i obawiam się, że psychiatra niewiele tu zmieni. A jak tak chcesz to olej ginekologa, niech Ci się choroba rozwija. Nie generuj kosztów skoro nie umiesz tego docenić.

Odniosę się jedynie do ostatniej części tego komentarza. Napisałam, że mam pierwszą w życiu wizytę i się stresuję, ale nigdzie nie jest napisane, że zamierzałam tę wizytę olać.

Dragomir

Ale marzysz żeby być chora i zdychać z bólu. Więc nie zabieraj miejsca tym, którzy marzą o powrocie do zdrowia, i w ten sposób marzenia dwóch osób zostaną spełnione i na świecie będzie jedna szczęśliwa osoba więcej (ta której zwolnisz miejsce).

Uwierz, że to bardziej skomplikowane niż Ci się wydaję. Owszem, pojawiają się w mojej głowie te chore marzenia o chorobach, ale nie o śmierci i bólu. Nie lubię bólu, a śmierci zwyczajnie się boję. Inaczej wystarczyłoby się np. zabić, no nie? Jeżeli zdarzy się tak, że naprawdę zachoruje raczej nie będę cała w skowronkach skakać ze szczęścia. Będę chciała wyzdrowieć, dlatego będę, jak to ująłeś, "zabierać komuś miejsce". Nie do końca rozumiesz o co się rozchodzi. To dwa różne spojrzenia w jednej głowie, ciągła bitwa z samą sobą. Coś z czym ja muszę żyć, a ty możesz tylko oceniać nie do końca pojmując co jest grane. Pozdrawiam.

Dragomir

Nikt normalny tego nie zrozumie, ale może jakoś się to leczy. Mam na myśli głowę, tam kobiece sprawy też se wylecz.

yo77 Odpowiedz

o kurcze, w końcu ktos napisał to, co i ja myślę.. ale nawet przed sobą się do tego nie przyznaje.. myślę, że to za malo uwagi w dzieciństwie

KaskaDupaska Odpowiedz

Idż teraz w niedzielę do kościoła i liż ławki, pogmeraj w wodzie, spróbuj czy dobra. Nie dość, że może się skończyć dramatem, to jeszcze adrenalina w gratisie.

Do kościoła nie chodzę w ogóle, lizania ławek w zwyczaju też nie mam, ale rozumiem, że skoro proponujesz takie rozwiązania to próbowałaś i wiesz z autopsji, że działa i to świetna zabawa? :)

gosla1995 Odpowiedz

Poszłam do ginekologa dopiero w wieku 24 lat i to dlatego że byl poczatek ciąży i miałam plamienia z krwii. Zawsze się niesamowicie tego bałam, a tak naprawdę to chwila moment i po badaniu :) Wiec ściśnij poślady i leć do lekarza, nie ma się naprawdę czego bać :)

Teraz już wiem, kolejne badania na totalnym luzie, tylko pierwsza wizyta była ciężka, ale trafiłam na spoko lekarza więc poszło gładko. Ja ogólnie odczuwam stres nawet przy wizycie u lekarza ogólnego. To przchodnie wywołują we mnie coś takiego. Specyfika miejsca chyba ma tu znaczenie. :)

egzemita Odpowiedz

To idź do ginekologq kobiety. Będziesz mniej skrępowana co przy pierwszym razie jest istotne.

miekkamynia Odpowiedz

Podejrzewam, że jak już naprawdę zaczniesz umierać, to ci się odechce...

Też tak podejrzewam 🤷

CukrowaPanna Odpowiedz

Ej, mi wykryli jakieś dziwne zmiany na piersiach. Poszłam na konsultacje z nadzieja ze to coś złego, ale nie ma co panikować. Trochę się zawiodłam. Tez jestem nienormalną

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie