#0aGhP

Mam 5 rodzeństwa, tylko brat został w domu rodzinnym z rodzicami.

Ten pasożyt doprowadza mnie do szału, inaczej go nazwać nie można. Ma 35 lat, pracuje na czarno, ale nie było tygodnia, aby przepracował cały. Nie jest ubezpieczony, nawet jako bezrobotny, nawet nie ma dowodu, bo zgubił, a po co wyrabiać?
Do niczego się nie dokłada – ani do rachunków, ani nie kupi niczego do lodówki.
Pije, ćpa, później całą noc chodzi po domu, stuka garnkami, bo przecież trzecia w nocy to najlepsza pora na gotowanie.
Bierze ciągle pieniądze od rodziców, oczywiście nie oddaje. Nie sprząta po sobie, ubrudzona toaleta po wizycie, wszędzie zostawia syf. Jego pokój wygląda jak śmietnisko, tak tam śmierdzi, że nie można wejść. Jak rodzice zwracają mu uwagę, to drze na nich ryja.
Ale mnie korci, żeby mu walnąć w ten pusty łeb...
Gdyby taka sytuacja miała miejsce 10 lat temu, to od razu by go rodzice wyrzucili z domu, ale odkąd pojawiły się wnuki, bardzo zmiękli. Teraz tylko rozkładają ręce, a mama bardzo to przeżywa, jak to mama.
Niedługo pójdą na emeryturę, zamiast się nią cieszyć, będąc użerać się z pasożytem.
Postac Odpowiedz

O. Mój brat podobnie, tylko pracy w ogóle nie ma i żeruje na rodzicach. To mu w nagrodę przepisali dom i całe gospodarstwo. I mi wyrzuty robią, że się nim nie zajmę, jak ich zabraknie.

KurzaStopa

Też się spotykam w mojej rodzinnej okolicy z przekonaniem, że mężczyzna to jakaś forma istoty niepełnosprawnej, że się nim trzeba zajmować. Babcia ma 80 lat i nadal się tak synem zajmuje, ale nie nauczy go włączyć pralki. I pretensje do mnie, córki, że jak mogłam go tak zostawić i się wynieść.
Mama przed śmiercią też mówiła, że dzieci sobie same poradzą, ale nie on.

Dragomir

Na niepełnosprawnego można przepisać majątek? A jeśli nie jest niepełnosprawny, to dlaczego miałby sobie nie poradzić?

szarymysz

Drogomirze, jeżeli facet potrafił tak się ustawić, że przez całe życie rodzice mu dogadzają, a potem majątek przepisują, to zdecydowanie nie jest niepełnosprawny, raczej wprost przeciwnie. Do tego trzeba mieć talent.

Dragomir

Nie wiem jak można dziecko na takiego niegramotnego dzwońca wychować...

3210

@Dragomir teraz mniej ale jak byłam mała to dużo koleżanek które miały braci musiało w domu wszystko robić a brat nic bo przecież to chłopak. Najwyżej węgiel z piwnicy przynieść i przed świętami dywan wytrzepać, a typowe domowe pracę siostra robiła

Odpowiedz

Komentarzy co nie miara 😅

Dodaj anonimowe wyznanie